Białystok: WSA rozpoznał skargi ws. wycinki lasu k. lotniska, wyrok za dwa tygodnie

Podejście do lotniska w Białymstoku, fot. Marcin Ziółek

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku rozpoznał w czwartek skargi Lasów Państwowych i społeczników na decyzję dającą możliwość wycinki ok. 14,5 tys. drzew w Lesie Solnickim, by zapewnić pełne wykorzystanie pasa startowego na miejskim lotnisku Krywlany.

Skarżący domagają się uchylenia decyzji (w tym Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku), otwierających drogę do realizacji zezwolenia na wycinkę drzew w Lesie Solnickim. Jak mówił przed WSA pełnomocnik nadleśnictwa Dojlidy, chodzi o 78 ha lasu. Wyrok ma być ogłoszony za dwa tygodnie.

Lotnisko Krywlany leży na obrzeżach Białegostoku; było użytkowane przede wszystkim do celów sportowych i przez służby, m.in. Straż Graniczną i pogotowie ratunkowe. We wrześniu 2018 r. zakończyła się budowa w tym miejscu utwardzonego pasa startowego o długości 1350 m i szerokości 30 m, z przeznaczeniem dla małych samolotów. To inwestycja miasta, wsparta finansowo również przez samorząd województwa podlaskiego.

Pod koniec 2019 r. Aero Partner, spółka zarządzająca obecnie pasem startowym, wystąpiła do Urzędu Lotnictwa Cywilnego o możliwość uruchomienia lotów przy wykorzystaniu niepełnej długości pasa, czyli przy skróconych progach. Naturalną przeszkodą lotniczą przy startach i lądowaniach jest bowiem pobliski Las Solnicki. Z tego powodu wciąż nie jest możliwe pełne wykorzystanie długości pasa. Obecna długość wykorzystywana, to 850 metrów.

Spółka wystąpiła więc z wnioskiem o usunięcie naturalnych przeszkód lotniczych, czyli wycinkę lasu koło lotniska. Miasto przygotowało dokumentację konieczną do jej przeprowadzenia, obejmującą blisko 14,5 tys. drzew. Przed wydaniem decyzji, prezydent miasta zasięgnął jeszcze opinii biegłych na temat potrzeby i zakresu wycinki; chodziło o to, czy rzeczywiście wszystkie te drzewa powinny być wycięte, czy może część z nich wystarczy jedynie przyciąć. Eksperci ocenili, że wszystkie drzewa (dokładnie 14457 sztuk) muszą być usunięte.

Pierwsza decyzja administracyjna zezwalająca na wycinkę – wydana formalnie przez prezydenta Białegostoku – została przez SKO uchylona. Druga już nie, ale strony, którym przysługuje takie prawo, zaskarżyły decyzję Kolegium do sądu administracyjnego.

Lasy Państwowe (nadleśnictwo Dojlidy) i stowarzyszenie "Okolica" w swoich skargach zarzucają naruszenie przepisów postępowania administracyjnego w trakcie procedury wydawania decyzji. Leśnicy stoją na stanowisku, że – przed wydaniem tej decyzji – organ wydający powinien był uzyskać zgodę dyrekcji ochrony środowiska (RDOŚ lub GDOŚ), bo na terenie gdzie ma dojść do wycinki, są gatunki chronione roślin i zwierząt. Jak mówił w swoim wystąpieniu przed WSA pełnomocnik nadleśnictwa Wojciech Błaszczyk, "bezsprzecznie" na 37 hektarach, z 78 ha które ma objąć wycinka, są obszary chronione.

I pytał, co się stanie, jeśli przy wykonaniu tej decyzji o wycince RDOŚ lub GDOŚ (w odrębnym, koniecznym postępowaniu administracyjnym) nie wyrażą zgody na usunięcie drzew z terenów chronionych. "Nasze myślenie jest takie: jeżeli choć jedno drzewo, z tych określonych jako przeszkody lotnicze, czyli zagrażających bezpieczeństwu w ruchu lotniczym, nie zostanie usunięte, to wtedy cała ta decyzja jest bezprzedmiotowa (...). Sens ma tylko wtedy, jeśli uda się te wszystkie przeszkody lotnicze usunąć" – mówił pełnomocnik.

Leśnicy uważają też, że sama metoda szacowania liczby drzew do wycinki była niewłaściwa i nie pokrywa się z rzeczywistością. "Wiele z tych wskazanych przeszkód ma inne parametry, np. albo jest na innej działce, albo ma inną wysokość" – powiedział Błaszczyk.

Podkreślał, że Lasom Państwowym zależy na aspekcie społecznym sprawy, bo od strony ekonomicznej szkody nie poniosą (wystąpią o odszkodowanie). "Nakazanie usunięcia 78 ha lasu w bezpośredniej bliskości dużej aglomeracji, jaką jest Białystok, dla nadleśnictwa nie jest do przyjęcia. Jeśli będzie musiało to uczynić, to po wyczerpaniu całej drogi postępowania (administracyjnego)" – dodał.

Społecznicy w swojej skardze również powołują się na interes społeczny argumentując, że tak rozległa wycinka lasu będzie dużą szkodą dla środowiska i mieszkańców miasta. Zwracają uwagę, że gdy miasto występowało pięć lat temu o decyzję środowiskową do RDOŚ przed budową pasa startowego, mowa była o niespełna 30 ha obszaru, na który ta inwestycja miałaby oddziaływać.

Reprezentujący przed WSA stowarzyszenie "Okolica" mec. Maciej Jakub Skalski mówił, że są przesłanki do wznowienia postępowania administracyjnego o wydanie decyzji środowiskowej, w związku z tym, że obecnie wskazywany obszar oddziaływania (planowana wycinka) to 78 ha lasu. Poinformował, że do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska przesłany został stosowny wniosek. "Gdyby to było pół hektara, hektar, dwa to nikt by się pewnie nie przyczepił. Niestety muszę się przyczepić w takiej sytuacji (...), występuje wada prawna, która być może wyeliminuje tę decyzję z obrotu prawnego" – mówił mec. Skalski.


Przeczytaj również:
Białystok: WSA w czerwcu rozpozna skargi ws. wycinki lasu k. lotniska Krywlany
Podlascy przedsiębiorcy apelują w sprawie pełnego uruchomienia lotniska na Krywlanach
Mieszkańcy Białegostoku chcą lotniska na Krywlanach
Białystok: z firmą lotniczą o możliwościach rozwoju lotniska Krywlany
Białystok: debata ws. lotniska Krywlany; władze za wycinką drzew, społecznicy przeciw
Białystok: "Tylko lotnisko na Saharze nie wywołałoby protestów"
Wycinka drzew na Krywlanach. Polska 2050 wystapiła do urzędu miejskiego o raport
Białystok liczy na uruchomienie lotów z Krywlan na części pasa startowego
Białystok: lotnisko pod znakiem zapytania. Lasy Państwowe zaskarżyły decyzję o wycinkach drzew
Las Solnicki. Gorąco wokół lotniska
Białystok: petycja do władz miasta ws. wycinki lasu wokół lotniska Krywlany
Białystok: jest decyzja w sprawie lotniska na Krywlanach

Źródło: PAP
comments powered by Disqus