Przejdź do treści
"Lost in translation'" (2003), reż. S. Coppola
Źródło artykułu

Dwie kawy, proszę. Czyli czemu lokalny język jest potrzebny kontrolerom.

Od dwóch lat żyję w Szwecji. To piękny kraj ale uparcie nie uznaje polskiego jako języka urzędowego. To oczywiście żart, bo dlaczego królestwo trzech koron miałoby to robić. Więc od dwóch lat przysłuchuję się brzmieniom i znaczeniom języka wikingów. I jakiś czas temu uznałem, że czas najwyższy zacząć nim operować na głos. Początki nie były łatwe. Dlaczego? Wyjaśnię pod koniec.

Pisałem już i wklejałem linki z materiałami opisującymi konflikt w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Media z umiarkowaną intensywnością opisują wydarzenia w PAŻP. Głównie z powodu toczącej się wojny za wschodnią granicą Polski. Ale także dlatego, że pasażerowie chyba jeszcze nie odczuli efektów kryzysu. Zatem gdzieś w tle toczy się walka o przyszłość kontroli nad polskim niebem. Po jednej stronie walka ludzi, którzy tę kontrolę świadczą lub świadczyli. Po drugiej tych, którzy prawdopodobnie lub na pewno nie mają o niej zielonego pojęcia lub to pojęcie zniekształcili wraz z rozwojem swoich karier. Przy czym tylko Ci pierwsi odpowiedzialni będą lub zapłacą za wynik tego konfliktu.

Dzieje się tak, ponieważ tylko kontroler jest odpowiedzialny za słowa i czyny, których dokonuje podczas pracy operacyjnej. Nagrywany zestawem mikrofonów i kamer rozliczany jest z każdego słowa. Trudno więc znaleźć uzasadnienie dla określenia 'grupa uprzywilejowana' [1], której użył Minister Horała w stosunku do kontrolerów. Bowiem, w odróżnieniu od nich, bez względu na to co powie i co zrobi polityk jakiekolwiek opcji, bez względu na to ile kamer i mikrofonów to uwieczni, trudno oczekiwać jego lub jej odpowiedzialności zgodnej z choć jednym kodeksem. Immunitet to nie jest coś co kontroler otrzymuje wraz z licencją.

Pomysł

Wobec niezażegnanego konfliktu między kontrolerami ruchu lotniczego a byłym pełniącym obowiązki prezesa, minister Horała, poza pomysłem 'wypalania gorącym żelazem' [2] tych, którzy ośmielają się wskazywać na zagrożenia i błędy, zaproponował rzecz następującą [3]:

Podczas gdy w Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej trwa konflikt, rząd proponuje nowy projekt ustawy. Zgodnie z jego zapisami kontrolerem ruchu lotniczego w Polsce mógłby zostać cudzoziemiec, bo z przepisów zniknie obowiązek posługiwania się językiem polskim. Chodzi o projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniający rozporządzenie w sprawie licencji i świadectw kwalifikacji personelu służb ruchu lotniczego, który w piątek (15 kwietnia 2022 r. - przyp.aut.) ukazał się na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

Być może łatwiej byłoby skorzystać z wiedzy i doświadczenia tych, którzy język polski znają płynnie i równie płynnie zapewniają przepływ ruchu lotniczego. Wydaje się jednak, że to mogłoby umniejszyć subiektywną siłę, moc, potęgę pomysłodawcy. Poza tym wymagałoby to uporządkowania ruiny, którą po sobie zostawił protegowany ministra. Lepiej zatem ryzykować życiem pasażerów, wbrew standardom europejskim.

Standardy europejskie

Były pełniący obowiązki prezesa PAŻP, w jednym z wywiadów podkreślał, że szkolenia kontrolerów odbywają się ściśle według Rozporządzenia Komisji (EU) '340/2014' [4]. To bzdura, bo to elementarne dla działania PAŻP rozporządzenie od ponad siedmiu lat nosi numer 2015/340. Ale faktem jest, że spośród zapisów rozporządzenia, dotyczących znajomości języka, znajdujemy:

ATCO.B.005 Licencja kontrolera ruchu lotniczego
a) Posiadacze licencji kontrolera ruchu lotniczego są upoważnieni do zapewniania służb kontroli ruchu lotniczego zgodnie z uprawnieniami [...]
c) 4) wykazali się biegłością językową na odpowiednim poziomie zgodnie z wymaganiami określonymi w ATCO.B.030

Przewijamy zatem do ATCO.B.030 i czytamy:

ATCO.B.030 Uprawnienie uzupełniające w zakresie biegłości językowej

a) Kontrolerzy ruchu lotniczego i praktykanci-kontrolerzy ruchu lotniczego mogą korzystać z praw wynikających z licencji, pod warunkiem że mają ważne uprawnienie uzupełniające w zakresie biegłości językowej w języku angielskim oraz w stosownych przypadkach w języku(-ach) wymaganym(-ych) przez państwo członkowskie ze względów bezpieczeństwa w organie kontroli ruchu lotniczego zgodnie z opublikowanymi zbiorami informacji lotniczych.

Nie czas i nie miejsce na dyskusję o tym, co jest bezpieczeństwem a co nim nie jest [5], bo materiał TVN24 z dnia 6 kwietnia 2022 jednoznacznie wskazuje na zupełnie inne rozumienie tego pojęcia przez tych, którzy za nie bezpośrednio odpowiadają i przez tych, którzy robią co chcą i za nic nie odpowiadają. Czym jednak jest 'biegłość'?

Oznacza to, że kandydat musi:

1) skutecznie porozumiewać się wyłącznie za pomocą głosu (telefon/radiotelefon) oraz w sytuacjach kontaktu osobistego;

2) porozumiewać się w zakresie powszechnych, konkretnych i związanych z pracą tematów w sposób precyzyjny i zrozumiały;

3) wykorzystywać właściwe strategie komunikacyjne w celu wymiany komunikatów oraz rozpoznawania i wyjaśniania nieporozumień w kontekście ogólnym lub związanym z pracą;

4) pomyślnie i ze stosunkową łatwością
radzić sobie z wyzwaniami językowymi powstałymi w wyniku komplikacji lub nieoczekiwanego obrotu zdarzeń, które występują w kontekście rutynowych sytuacji w pracy lub zadań komunikacyjnych, z którymi jest już zaznajomiony; oraz

5) mówić dialektem lub z akcentem, który jest zrozumiały dla wspólnoty aeronautycznej. 

Co więcej, to samo rozporządzenie dopuszcza możliwość wprowadzenia wymogu znajomości języka w stopniu wyższym niż wymagany powyższym przepisem (tzw. level 5 - rozszerzony, zamiast level 4 - operacyjny).

ICAO Level 4,5 definicje

Spójrzmy jeszcze z nieco innej strony. Część ATCO.A.010, w tym samym rozporządzeniu, dotyczy wymiany licencji. A tam czytamy:

b) Do celów wymiany licencji i korzystania z praw wynikających z licencji w państwie członkowskim innym niż państwo, w którym została wydana licencja, posiadacz licencji musi spełnić ustanowione przez dane państwo członkowskie wymagania w zakresie biegłości językowej, o których mowa w ATCO.B.030. 

Ten zapis nie tylko powtarza zapis o wymaganiach językowych, używając jednoznacznie brzmiącego 'musi'. Wspomina on także o 'państwie członkowskim'. Państw tych jest około trzydzieści. A tym, którzy szukają rozwiązania za naszą wschodnią granicą pragnę przypomnieć, że Ukraina współpracuje z EASA na podstawie porozumienia roboczego obejmującego wyłącznie udział w programie (w tym wypadku SAFA, który nie jest związany z kontrolą ruchu lotniczego)[6]. Innymi słowy Ukraina nie jest państwem członkowskim. Białoruś, Gruzja, Rosja, Wietnam, Kazachstan, Mołdawia i wiele innych podobnie.

Może zatem istnieje chociaż zapis o możliwości zwolnienia z wymogu w zakresie biegłości językowej? Wyszukiwanie haseł kluczowych typu 'zmniej*', 'zwolnie*' nie przynosi rezultatu.

No to wolno czy nie wolno?

Z jakiegoś powodu LVNL (czyli holenderski odpowiednik PAŻP) czy Avinor w Norwegii wymagają od kandydatów znajomości angielskiego i języka lokalnego, urzędowego[7]. Wymagania DFS (niemiecki kolega PAŻP) obejmują język angielski i niemiecki 'certified as C1 under the Common European Framework of Reference for Languages.'[8] Skyguide w Szwajcarii - niemiecki, francuski lub włoski na poziomie C1, angielski już 'tylko' na poziomie B2 [9]. Bez względu na typ rodzaj sprawowanej w przyszłości kontroli. I tak dalej, i tak dalej.

To jednak nie przeszkadza pomysłodawcy zmian. W dokumentach projektu czytamy, owszem, że pomysł dotyczy kontrolerów kontroli obszaru, gdzie zgodnie z zapisami w stosownych dokumentach jedynym stosowanym językiem w komunikacji radiowej jest język angielski. Jednocześnie ustawodawca wspomina, że 'zgodnie z informacjami pozyskanymi z Urzędu Lotnictwa Cywilnego posiadania uprawnienia uzupełniającego w zakresie języka wymaganego przez państwo członkowskie Unii Europejskiej w odniesieniu do zapewniania służby kontroli obszaru nie jest wymagane przez służby kontroli ruchu lotniczego na Łotwie, Węgrzech i Słowenii.'* A krajów członkowskich jest ponad trzydzieści ...

Co ciekawe, nieco niżej czytamy że 'nie przewiduje się, aby projektowana regulacja miała wpływ na poziom bezpieczeństwa ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej.'* 'Nie przewiduje się' - jakie słodkie określenie by coś uzasadnić a jednocześnie nie dać temu żadnej gwarancji.

A może jednak warto?

Autor projektu twierdzi, że zmiana nie będzie miała wpływu na bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Rozporządzenie, z którym rzekomo zgodna jest treść projektu, mówi że 'wśród czynników składających się na przyczyny incydentów i wypadków istotną rolę odgrywa często niska jakość komunikacji. Z tego względu należy określić szczegółowe wymagania dotyczące biegłości językowej, jaką muszą się wykazywać kontrolerzy ruchu lotniczego. Wymagania te oparte są na wymaganiach przyjętych przez Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) i wprowadzają środki zapewniające egzekwowanie tych uznanych na szczeblu międzynarodowym standardów.' Dlaczego EASA nie dzieli służb kontroli ruchu lotniczego? Dlaczego nie wyłącza spod powyższych wymogów kontroli obszaru?

Kontrola ruchu lotniczego to nie to, co pokazują filmy sensacyjne. Ani nawet nie to, co pokazują filmy dokumentalne. Każdy wycinek tego świata jest tylko wycinkiem i siłą rzeczy pomija wszystko co pozostałe i nie mniej ważne. A zatem: koordynację słowną i telefoniczną, jakość komunikacji rozumianą jako jakość dźwięku i 'dostęp' do niego (ilość przerw, zakłóceń, trzasków itd.). Umiejętność wyłapywania informacji pośród dźwięków wokół (głos współpracownika, dźwięk telefonu, odgłosy sąsiedniego sektora). Jakość komunikacji to pochodna wpływu skomplikowania i ilości ruchu, stresu, złożoności komunikatu i wpływu na prawdopodobieństwo popełnienia błędu przez nadawcę lub odbiorcę. Komunikacja to umiejętność współdzielenia uwagi na to co przede mną i na to co wokół mnie. Komunikacja to jakość szkolenia praktykanta na stanowisku operacyjnym, w czasie pracy i podczas omówienia praktyk czyli z założeniem, że każdy komunikat zostanie tak samo zrozumiany przez instruktora i praktykanta. Komunikacja to prędkość tworzenia komunikatu, to znajomość określeń potocznych, skrótów itd. Komunikacja to akcent, wyrazistość i precyzja lub akceptowalny jej brak (kto z nas mówi pidżama, podkreślając z osobna literę 'ż').

Dwie kawy, proszę.

Znałem wszystkie szwedzkie słowa wymagane do zamówienia kawy z mlekiem. Przećwiczyłem je na głos w domu i w myślach w kolejce. Wcześniej przeczytałem i przesłuchałem w podcaście. Popracowałem nad tempem i nawet nad 'zjadaniem' liter, których zwykle się nie wymawia. Podszedłem do lady, powtórzyłem moje życzenie czterokrotnie, powtarzając je na różne sposoby na prośbę baristy. I w końcu kawy nie wypiłem (celowo rezygnując z użycia języka angielskiego). Natychmiast poprosiłem o pomoc znajomą, Szwedkę. Okazało się, że choć słowa i formy były prawidłowe, moja wymowa miała złe tempo i nieprecyzyjny akcent. Na szczęście stawką była kawa. Jej niewypicie nie miało żadnego wpływu na zdrowie lub życie kogokolwiek.

Wspomniany projekt jest na etapie tzw. konsultacji ('tzw.' używam celowo). Czytamy w nim, że 'projekt rozporządzenia nie wymaga przedstawienia właściwym instytucjom i organom Unii Europejskiej'* oraz 'projekt jest zgodny z prawem Unii Europejskiej, a w szczególności z przepisami rozporządzenia Komisji (UE) 2015/340 z dnia 20 lutego 2015 r. [...]'*. To już nie mi decydować, tak jak o tym jak ma się to do ATCO.AR.E015 (i dalej) owego rozporządzenia. To co mnie martwi najbardziej to fakt, że bez względu na to czy pomysł jest legalny czy nie, bezpieczny czy nie, sensowny czy nie, nie raz udowodniono nam, że rząd zdoła przepchnąć każdy bubel.

A jeśli tak to, według mojej subiektywnej oceny, to kolejny krok w stronę wyjścia z Europy. Z drugiej strony przywódca kraju już dawno temu mówił, że 'nie będą nam w obcych językach [...]'. Tak czy siak, jeśli jednak incydent w powietrzu, którego nie przewiduje się, się wydarzy, nie strzelajcie w kontrolera. On i tak znaczy coraz mniej w tym politycznie uwikłanym systemie.

Linki:

[1] https://wiadomosci.radiozet.pl/Gosc-Radia-ZET/Marcin-Horala-zapowiada-Mozliwe-daleko-idace-utrudnienia-i-opoznienia-lotow-14.04.2022

[2] https://ozzsrl.org/2021/03/03/komentarz-ozzsrl-dot-posiedzenia-komisji-infrastruktury-z-dnia-16-02-2021/ oraz https://youtu.be/csughfkySrc?t=1163

[3] https://businessinsider.com.pl/gospodarka/rzad-cudzoziemcy-kontrolerami-lotow-odpowiedz-na-konflikt-w-pazp/424p4cz

[4] https://youtu.be/btVnoVP97qw?t=26

[5] https://sjsutst.polsl.pl/archives/2017/vol95/197_SJSUTST95_2017_Szczukowski.pdf

[6] https://www.easa.europa.eu/domains/international-cooperation/easa-by-country/countries/ukraine

[7] https://www.lvnl.nl/werken-bij-lvnl/faq/veelgestelde-vragen/hoe-goed-moet-ik-de-engelse-taal-beheersen-voor-de-baan-van-luchtverkeersleider
https://avinor.no/en/bli-flygeleder/bli-flygeleder/


[8] https://www.dfs.de/dfs_karriereportal_2016/en/Becoming%20an%20air%20traffic%20controller/Person%20specification/

[9] https://www.skyguide.ch/jobs/air-traffic-controllers

* cytaty oznaczone gwiazdką pochodzą z dokumentów umieszczonych na stronie Centrum Legislacyjnego Sejmu.

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Czytaj więcej

lotnictwo GA
Firma Westwings zgodnie z zamierzeniami uruchomiła pod koniec 2021 roku swój pierwszy klub pilota w Polsce, oferując pilotom z licencją dostęp do wynajmu samolotów Piper Warrior II bazowanych w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica. Założyciel firmy Michał Zienkiewicz prezentuje...
lotnictwo GA
W ostatnich dniach ukazały się zmiany AIP AIRAC AMDT 251, MIL AIRAC AMDT 142, VFR AIP AIRAC AMDT 153.
lotnictwo GA
Miło nam poinformować, iż w ofercie sklepu dlapilota.pl znalazła się nowa edycja lotniczych map Polski 2022 według standardów ICAO w skali 1 : 500 000. Komplet składa się z 6 oddzielnych laminowanych arkuszy w podziale geograficznym: Gdańsk, Olsztyn, Poznań, Warszawa, Wrocław,...
lotnictwo GA
19 maja planowane jest czasowe wyłączenie VOR WAR na okres ok. 9 miesięcy. Tego dnia znika z AIP, a w ślad za tym z elektronicznych map w GPS-ach (po aktualizacji) DVOR/DME WAR. Zaraz potem nastąpi jego fizyczne wyłączenie i rozbiórka obiektu.

Nasze strony