List Prezesa LAF RP do redakcji portalu

Wiesław Filosek

Otrzymaliśmy stanowisko Wiesława Filoska, prezesa Lotniczej Amatorskiej Federacji RP w sprawie I Walnego Zebrania LAF RP. List obejmuje komentowane, między innymi na łamach portalu, kwestie dotyczące zagadnień funkcjonowania federacji.

List Prezesa LAF RP do redakcji dlapilota.pl:
Nawiązując do wcześniejszej, nieco skąpej z oczywistych względów notatki z I Walnego Zebrania LAF RP, dodam jeszcze trochę informacji uzupełniających, ale przede wszystkim spróbuję przybliżyć sytuację obecną naszej Federacji oraz plany i zamiary na przyszłość.

Przede wszystkim chcę zwrócić uwagę, że nie liczba uczestników była decydującym atutem naszego zebrania, a fakt, że przybyli oni z najdalszych zakątków Polski, za co im wszystkim bardzo gorąco dziękuję. Byli uczestnicy z Wadowic, Rzeszowa, Lublina, Mazur, Łodzi, Warszawy, Górnego i Dolnego Śląska, że nie wspomnę o naszych bliższych regionach. Był nawet gość, członek LAF RP z czeskiego Cieszyna. Pojawili się też goście nie będący naszymi członkami, a bardzo zainteresowani koniecznymi zmianami w regulacjach prawnych „małego” lotnictwa. Osobiście fatygowali się, by sprawdzić, czy nasza organizacja takich zmian dokona, czy warto do nas przystąpić.

Na sali spotkali się ludzie (znane nazwiska ze świata lotniczego), którzy przystąpili do Federacji nie pod wpływem chwilowego impulsu, czy dla tej, jeszcze niezbyt dużej różnicy w składce OC. Ich przystąpienie poprzedzały częste kontakty i długie rozmowy przed i po powstaniu Federacji. Federacja to nie kaprys jednego, czy kilku ludzi, bo już w momencie powstania grupa założycielska zwiększyła się z trzech do pięciu Stowarzyszeń. Okres poprzedzający trwał około roku. To wtedy powstawał statut, z którym zapoznawaliśmy wszystkich zainteresowanych. Uwzględnione były wszystkie uwagi i poprawki. Autorzy złośliwych uwag na różnych forach, nawet pewnie do niego wtedy nie zajrzeli. Inni, teraz opanowani żądzą krytyki, wcześniej statut chwalili.

A prawda dzisiaj, w świetle nowych stawek i opłat opublikowanych na stronach ULC ostatecznie dobijających lotnictwo amatorskie, wygląda następująco: gdyby nie powstanie LAF RP, kto podjąłby walkę w obronie naszych interesów? Znając nieufność polskiego środowiska amatorskiego, wiedząc, że już nie raz było wpuszczone w maliny lub o jego losach decydowały kilkuosobowe grupy, chcieliśmy pozyskać zaufanie, nie pobierając przez okres roku składek. Docieraliśmy do każdego zainteresowanego indywidualnie, słuchaliśmy argumentów cudzych i broniliśmy swoich. Federacja bowiem to nie instytucja, która powstała nagle jakimś wielkim aktem prawnym i od razu ma wielką moc sprawczą. Jakie będzie jej oblicze i siła, zadecydują członkowie, ich aktywność, wiedza i zaangażowanie. Nie będziemy ani „małym” ULC-em, ani kopią wielkiego, a nadzór, jeżeli uda nam się go w końcu przejąć, to tylko narzędzie, które zliberalizowane i ucywilizowane ma zapewnić bezpieczeństwo, ale nie hamować rozwoju.

Zebranie było emanacją takich pragnień, które skonkretyzowane w wypowiedziach znanych i znamienitych członków naszej Federacji i gości, świadczą, że środowisko dojrzało do wspólnego działania, wie co zmienić i jak do tego dochodzić. Do rozwiązania każdego problemu i zadania mają być powołani chętni i kompetentni ludzie. Ten Zarząd i każdy następny ma być tylko dobrym organizatorem i dbać o standardy.
Obecnie realizujemy najważniejszy strategiczny cel: uzyskać taki zapis w nowelizowanym Prawie Lotniczym, który pozwoli właściwemu Ministrowi przekazywać nadzór nad lotnictwem amatorskim wyspecjalizowanym organizacjom społecznym-osobom prawnym. Ustawa ta odciążałaby ULC z obowiązków i zwalniała z wielkiej odpowiedzialności. Następnym etapem byłoby w okresie przejściowym stopniowe przejmowanie obowiązków, ale też ostateczne wewnętrzne zorganizowanie się. Wdrażanie zaś tych obowiązków następowałoby już według innej receptury i standardów niż dotychczasowe. Najprawdopodobniej powrócilibyśmy do rozwiązań, które już w Polsce obowiązywały i dotyczyły motolotni. Ich zakres rozszerzylibyśmy na samoloty ultralekkie i uzupełnili czeskimi rozwiązaniami ogólnymi, czyli mechanizm nadzoru, przepływ dokumentów, zależności kompetencyjne, itd.

Jeżeli takiego mechanizmu nie zdołamy wywalczyć, to przejmowanie nadzoru bezpośrednio od ULC jest dla jednej strony niewygodne, a dla drugiej nie do przyjęcia. Dopóki w sejmie trwają prace nad nowelizacją Prawa Lotniczego, jest okazja, by skutecznie to przeprowadzić. Żebyśmy jednak mieli siłę przebicia potrzebne jest jeszcze większe poparcie, w miarę możliwości aktywne, bo nie sztuka czekać i wymagać. Nikt nam nic nie da tylko dlatego, że chcemy. Pierwszy etap wymaga mobilizacji i ogromnego wysiłku, dyplomatycznych zabiegów, szukania i angażowania sojuszników w sejmie i rządzie. Następne etapy nie będą łatwiejsze, ale wiara, że dopniemy swego musi być powszechna.

Dla większej integracji naszego środowiska, do komunikowania się i korzystania z wzajemnych rad i propozycji uruchomimy forum dyskusyjne. Dopracujemy tylko formułę i zasady korzystania z niego. Jeżeli w wyniku naszych wszechstronnych działań uzyskamy taki efekt, że lotnicy latający na innych znakach wrócą pod polskie, a liczba maszyn na polskich znakach w krótkim czasie się zwielokrotni, będzie to nasz niezaprzeczalny sukces.

Zdołaliśmy zainteresować naszym problemem polityków, mamy też spore poparcie, o czym świadczą załączone listy.

Jeszcze raz dziękuję Wszystkim za przybycie na I Walne Zebranie i proszę o aktywne włączenie się do zadań.

Wiesław Filosek

Źródło: Lotnicza Amatorska Federacja RP
comments powered by Disqus

Komentarze

Google Twój Przyjaciel Szanowny Panie Kolego. Wystarczy sięgnąć do tego dokumentu by dowiedzieć się które oraz w jaki sposób to robią/zrobiły. A z tego co słyszałem będą niebawem następne.

SBÍRKA ZÁKONŮ
ČESKÁ REPUBLIKA
Částka 116 Rozeslána dne 22. listopadu 2010
poz. 314

Polecam także kontakt z Panem Friedrichem z LAMA EU, chociażby na najbliższym Aero 2011 we Friedrichshafen. Myślę iż warto.

Dzięki "Zdegustowanemu" za info.
Dla nas jeszcze nic z tego nie wynika. W LAA CR o ile wiem jeszcze nie sa gotowi do skonsumowania tego zapisu i wprowadzenia w życie.Sam zapis oczywiście wszedł w życie z dniem opublikowania.
Natomiast jeżeli LAF zdoła skutecznie umotywować w ULCu konieczność rozszerzenia definicji ultralighta do 600kg z minimalną V 75km/h i przeprowadzić taką nowelizację rozporządzenia to "czapki z głów".
Osobiście jestem w tej kwestii sceptykiem bo ULC łatwo nie ulegnie żadnej argumentacji a więc czas pracuje na naszą niekorzyść.
A może zmieniła sie dyrektywa EASA co do UL?
Pozdrawiam. Observer

EASA sama z siebie nigdy niczego nie zmieniła i nie zmieni, na korzyść, chyba że będzie do tego zmuszona. To tak działa i inaczej nigdy nie będzie. Najlepszym przykładem mogą być działania lobbingowe takich instytucji jak chociażby EFHA i Harrego Haasa. Tylko w ten sposób można rozmawiać z instytucjami tj. EASA.
Z ULCem jest podobnie. Rozmowa jest skuteczna gdy odbywa się na lobbing, pisma, procedury administracyjne i paragrafy prawne. Do momentu kiedy się tego nie nauczymy nic z tego nie wyniknie. Jeśli środowisko nie potrafi się skutecznie zorganizować zawsze będzie podzielone, jeśli będzie podzielone, zawsze będzie rozgrywane. I tyle tytułem komentarza.

Niestety nie jesteśmy w Czechach. A coraz większa szkoda, widząc ten niedowład w naszym pięknym kraju...

Jeśli LAF to skutecznie przeprowadzi, to chwała mu za to z korzyścią dla nas wszystkich... no może nie wszystkich bo niektórym będzie to wbrew interesom / spokojowi / mniejszej ilości pracy etc. etc. możecie dopisać tu jeszcze wiele powodów blokowania takich rozwiązań.

Pozostaje mieć nadzieję iż z biegiem czasu zaczniemy być cywilizowani z zewnątrz przez organizacje działające na poziomie EU takiej jak EFHA które walcząc o swój interes walczą o interes pilotów w całej EU a contrario EASA.

Tak czy inaczej, nie ma się co oszukiwać, inni nie posprzątają całej tej naszej stajni Augiasza za nas.

Smutne.

Pozdrawiam,
Zdegustowany

Od razu czuć bratnią duszę i niepowierzchowność wypowiedzi. Pozdrawiam i życze pozytywnych odczuć. Observer

Dziękuje. Mam nadzieję, że w końcu uda nam się w PL (środowisku lotniczemu) przekuć świadomość problemów i potencjalnych rozwiązań na funkcjonujące mechanizmy. Także stricte na naszym lokalnym podwórku lotniczym. Inaczej będzie kiepsko (równia pochyła). Nawet mając wsparcie z zewnątrz (jak chociażby z EFHA w zakresie konstrukcji historycznych).
Ja również. Pozdrawiam, Zdegustowany

Panowie piloci/jeśli jesteście pilotami w ogóle/nie przeszkadzajcie skoro nie chcecie pomóc.Dlaczego Polacy są ciężarem sami dla siebie.Działo się to w historii i dzieje teraz.Należę do czeskiego ,, LAFu" i niemieckiego klubu.Czesi dostarczają mi ciągłych szkoleń a Niemcy serwisują mój samolot.Byłem na zebraniu i wnioskowałem o wyższą składkę /30zł/,uchwalono 10zł.Jestem szczęśliwy,że mając 68lat doczekałem się LAF.Może będę mógł latać ULM do600kg nie narażając się na wykroczenia prawne za latanie ULM do 450kg z pełnym bakiem.Powodzenia Panie Wiesiu.

Zdzisławie, stwierdzenie że na tym forum czemuś i komuś przeszkadzamy albo jestesmy przeciw czemuś i komuś jest NIEUPRAWNIONE.
Większość myśli racjonalnie i pragmatycznie. Nie jest zaślepiona lub zachłysnięta faktem powstania LAFu pod takim czy innym przywództwem.
Wielu dyskutantów cieszy ten fakt co jednak nie przeszkadza zachować dystansu do całego tematu.Przynajmniej jak tak to czuję i odbieram.
Kontynuując wątek:
Zarząd LAFu nie wykazuje minimum spolegliwości w stosunku do tzw. środowiska a wręcz arogancję zachowań widoczną w wypowiedziach medialnych Prezesa i na Walnym cyt:"naprawiaczy nam tu nie trzeba".Syndrom przyszłego urzędu nadzoru?
Co to ma być pytam; urząd z maierą wielkości i nieomylności czy demokratyczna organizacja dla wszystkich mikrolociarzy?. A może niewygodnych lub "mądrzejszych" od Prezesa nie będą przyjmować do Federacji?
Oczywiście, że rok to mało na istotne dokonania ale jednak w tym tempie działając LAF umrze śmiercią naturalną.Jego członkom nie starczy cierpliwości na ciągłe czekanie na "coś" i płacenie nawt tych 10zł/mies!!
Sama odległość od centralnych urzędów (MI, ULC, MF, Sejm, AP) zabija tę inicjatywę a co dopiero czas reakcji i sprawność informacji w serwisie internetowym LAF , tak obecnie długi co niezrozumiały.
Można dużo pisać. Zgadzam się: krytyka bez umiaru, zasad i wyważenia tematu oraz słów niczemu nie służy; przeciwnie rujnuje i budzi jak najgorsze skojarzenia.
Pisząc list dziękczynny do Lotniczej Polski Prezes wykonał ruch taktyczno dyplomatyczny i zażegnał burzę na forum LP bo ta nie służyłaby sprawie LAFu i jemu osobiście.Zapanowało milczące status quo i strony dla własnego dobra "udają" że konfliku nie było i nie ma. Oby.
Dlatego apeluję do piszących na forum: zachowajcie trzeźwość ocen i dobry ton w ich wyrażaniu. Bez osobistych wycieczek czy przytyków typu ; sweter, krzesełko etc. bo to nie istotne detale.Nie szukajmy tematów zastępczych nie mając nic istotnego do powiedzenia.Mam nadzieję, że to co napisałem nieistotne nie jest.
Pozdrawiam. Observer

Do Observera.
Jak tak apelujesz o trzeźwość myślenia to po przeczytaniu relacji z walnego zebrania LAF nasuwają sie pytania:
1. Kto wybrał Zarząd przed walnym i na jakiej podstawie sie on ukonstytuował
(do walnego w myśl Ustawy o stowarzyszeniach to był komitet założycielski)?
2. Jeżeli to był jednak Zarząd ( uzyskał wpis do KRS, Patrz pkt.1)to dlaczego nie głosowano nad absolutorium dla Zarządu po sprawozdaniu Prezesa?
3. Jeżeli wybierano ciała statutowe na 4 lata począwszy od walnego to dlaczego nie wybierano Zarządu lub nie głosowano nad zatwierdzeniem dotychczasowego składu na ten sam okres? Po absolutorium powinny być wybory do Zarządu ( obliguje ustawa). Nie było ani jednego ani drugiego!
4. Powstała anormalna sytuacja, w której kadencja Zarządu konczy się w innym terminie (wcześniej o rok!) jak pozostałych organów LAF.
5. Czy takiego walnego nie uznać za wadliwe z naruszeniem prawa a obecny Zarząd za niezdolny do wypełniania statutowych obowiązków do czasu nowych wyborów?
6. Dlaczego nie było prawnika na walnym?

Może ktoś mądry odpowie na powyższe i poniższe.?

Co to jest i jakie są kompetencje zarządu stowarzyszenia? Jakie zapisy statutowe to regulują?
Zarząd to organ wykonawczy. Kieruje działalnością stowarzyszenia, zgodnie z uchwałami walnego zebrania i reprezentuje je na zewnątrz. Wybierany jest przez walne zebranie członków.

Zarząd kieruje bieżącymi działaniami organizacji, a także, co bardzo ważne, realizuje uchwały walnego zebrania członków. Jest to również „wizytówka” stowarzyszenia, ponieważ to członkowie zarządu reprezentują organizację na zewnątrz czyli podpisują umowy, rozmawiają z partnerami o współpracy. Zarząd odpowiada za majątek stowarzyszenia i zarządza nim, co w praktyce oznacza, że np. przyjmuje darowizny, wydaje pieniądze organizacji na realizację zadań.

PRZYKŁADOWY ZAPIS W STATUCIE:

Do kompetencji Zarządu należy:
a. kierowanie bieżącą pracą Stowarzyszenia,
a. realizowanie uchwał Walnego Zebrania,
c. zarządzanie majątkiem Stowarzyszenia,
d. planowanie i prowadzenie gospodarki finansowej,
e. reprezentowanie Stowarzyszenia na zewnątrz i działanie w jego imieniu,
f. przyjmowanie i wykluczanie członków Stowarzyszenia,
g. zwoływanie Walnego Zebrania Członków,
h. ustalanie wysokości składek członkowskich.
Podstawa prawna
Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (Dz. U. z 2001 r., Nr 79, poz. 855 z późn. zm.), art. 10 ust. 1 pkt . 5, art. 11

Pozdro.

Byłem w Obornikach. Trzeba tylko troszeczkę się orientować, żeby wiedzieć, że nie każde Walne Zebranie jest sprawozdawczo-wyborczym. Prezes złożył sprawozdanie z działalności LAF, sprawozdania finansowego nie było, bo nie było żadnych finansów Federacji (do 15 stycznia nie były pobierane żadne składki). Z sali nikt nie złożył wniosku o votum zaufania dla Zarządu, więc nie rozumiem w czym problem.

Zapytam: czy byłeś tam anonimowo?
Skoro byłeś, to nie masz się czego wstydzić.
Przynajmniej imienia bo nikt nie wymaga od Ciebie podania nazwiska.
Pozdrawiam bezimiennych sympatyków i członków LAF.
Observer

Nie rób kolego nawet na trzeźwo burzy w szklance wody.
Observer.

Trzeźwy czy nie ale jak ma rację z tymi niedotrzymanymi procedurami z ustawy ( ze statutem to też chyba niezgodne jest)to sie okazac może ze od walnego stowarzyszenie nie ma zarządu!
D...nie będzie i tyle.

Jeżeli LAF sam nie potrafi w swoich szeregach przestrzegać prawa to co będzie jak przejmie nadzór!!! Ja już się boję i chyba lepiej jak ULC będzie robił to co robi.

Do Latawca.
W sprawie ewentualnych nieprawidłowości w przeprowadzenie walnego LAF i wyboru władz nie ma nic potwierdzonego. Czytasz tylko anonimowe zresztą opinie czy spekulacje, które sprawie nie służą. Wcześniej czy później to się wyjaśni i mam nadzieję bez formalno-prawnych reperkusji dla federacji.Spokój i dystans do powyższego doradzam.
Pozdrawiam. Observer

Do Obserwatora.Ciesze się,że napisałeś trochę mądrych spostrzeżeń.Nie wiem jednak czy jesteś za LAF czy przeciw.Byłem na Walnym i nie słyszałem cytatu Prezesa,który przytaczasz.Potrzebujemy w LAF tych,którzy chcą ciągnąć ten ,,wóz" razem z nami bo jest pod górkę.W Polsce Prezes nim osiągnie w LAF korzyści materialne to prędzej się wykończy.W starożytności Horacy powiedział,że kto zaczął dokonał połowę dzieła.W życiu tego doświadczyłem i jestem usatysfakcjonowany.Panie Prezesie LAF-u proszę na mnie liczyć/zdzislawkosowski@wp.pl.

Tez byłem na zjeździe LAF i takich cytatów nie słyszałem. Mnie osobiście nie interesuje ani statut ani zarząd. Mnie interesuje czy u nas będzie tak jak w europie. Jak do tej pory nit się za to nie zabrał. Wydawało się mi ze tym powinien zająć się aeroklub. Ale niestety, jak na razie tylko LAF próbuje jakiś działań. Czy one będą skuteczne, tego nie wiem ale przynajmniej próbują. Wiem tez ze parę lat temu była grupa inicjatywna która próbowała powołać stowarzyszenie instruktorów motolotniowych. Ich celem miało być właśnie to co teraz robi LAF. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Teraz dziwą mnie różni "naprawiacze statutu" ( cytat z poprzedniego postu) którym nie podoba się strona , odległość od Warszawy, władze stowarzyszenia i oczywiście statut. Ja nie zakładałem LAF więc uważam nie mam prawa wtrącać się do składu zarządu , wysokości składek itp.

Do Anonima.Szanowny Panie.Jesteś pewnie młodym człowiekiem więc włącz się aktywnie i pracuj dla siebie a wiedząc,że postęp rodzi się w konfliktach doczekamy się dobrego LAFu.W Bornem Sulinowie nie będę musiał kosić trawy śmigłem jak na Babicach w Warszawie na ,,neutralnym"pasie.Dobrze,że z Rybnika będę za dwie godziny mógł być wśród wód i lasów z przyjaciółmi i w centrum spraw lotniczych.Pozdrawiam.

Nie wiem z czego wnosisz, że jestem młodym człowiekiem. Nic bardziej mylnego i bez obrazy: jestem takim samym zgredem jak Ty.
No , pare lat młodszym. Pozdrawiam zgredów z tego forum jak i z LAF łacznie z jaj czołowym zgredem. Młodych deficyt.

Zdzisławie, czytaj między wierszami a będziesz miał odpowiedź na postawione pytanie.
Dla ułatwienia mała podpowiedź: nick OBSERVER nie jest tu bez znaczenia.
Pozdrawiam.

1.Panie Wiesiu, od tygodnia czekam na jakąkolwiek informację o wyniku Walnego Zgromadzenia.Na stronie internetowej LAF-u nadal widnieje zaproszenie na Walne.(21.01.2011). Jaka drzemie "moc sprawcza a LAF-ie?
2.Powyższe listy nie świadczą o niczym.
Moje wnioski.
-metoda przepisania paragrafów z regulacji obowiązującej w Czechach słuszna jest. Ale na świecie jest już kategoria 600 kg. Nie zapomnijmy o tym.
- konsultacja społeczna odbywa się w sposób dotychczas nam znany.Skuteczność docierania do środowiska jest bardzo mała.(Patrz zawartość strony www)
-Pańska opowieść ze siła nie "w ilości" a "odległości" jest co najmniej dziecinna.
Zakłada Pan LAF dla kilku Ślązaków i warunek ma Pan spełniony.Proszę zmienić (dostosować do realiów) argumentacje.
Mnie interesuje ilość członków i wysokość składki. Poproszę o cyfry.

Niestety Robercie, chyba masz rację co do:
1. Tzw mocy sprawczej LAFu; jest absolutny brak takowej na poziomie informacyjnym i łączności z tzw. środowiskiem.To z kolei olewa "celebrytów", bo rzetelnych faktów w wypowiedziach brak!
2. Listy od fiszek:
takie fisze mają szablony do pisania zdawkowych, okolicznościowych grzeczności a wypełnia je sekretarz lub sekretarka.
Szybko, tanio, elegancko a adresat ma się czym pochwalić ( papier do róznych celów może służyć , kwestia w jego twardości lub podłoża ,na którym ma spocząć.
Pozdrawiam. Observer

Dołączam się do powyższych słów Observer'a
Dodam także od siebie, że LAF nie opisuje jak to zrobił, że odstąpiono od nowego cennika dla lotnictwa.
Cytat:
"A prawda dzisiaj, w świetle nowych stawek i opłat opublikowanych na stronach ULC ostatecznie dobijających lotnictwo amatorskie, wygląda następująco: gdyby nie powstanie LAF RP, kto podjąłby walkę w obronie naszych interesów?"
Niech Pan Prezes napisze, co zrobił w tym zakresie, bo jak wiemy z informacji to nie LAF, a Aeroklub Polski wystosował odpowiednie pismo jako stanowczy sprzeciw - wygląda na to, że sobie laury przypisuje za nie swoją działalność!!
Jako stały czytelnik portalu DlaPilota i komentarzy do artykułów wiemy, że "wrogie" forum to to na LotniczejPolsce, i pisząc:
cytat:
"Autorzy złośliwych uwag na różnych forach, nawet pewnie do niego wtedy nie zajrzeli. Inni, teraz opanowani żądzą krytyki, wcześniej statut chwalili."
Czytając forum LP w tej sprawie raczej można przeczytać o krytyce i wskazanie błędów w statucie, więc jak ktoś wytyka jakieś błędy to wątpię, że robił to nie czytając statutu!! Czyli kolejne bicie piany przez p. Prezesa!!!

Czy ktoś napisze rzetelnie, co zostało zmienione w stosunku do proponowanych zmian w statucie LAF RP oprócz zmiany w głosowaniu, co już jest dobrą zmianą idącą w dobrym kierunku.

Czekamy na następne i realizację obietnicy utworzenia i rzetelnego prowadzenia strony internetowej oraz ujednolicony tekst wraz ze zmianami w statucie do czego jesteście zobowiązani przez art. 21 Ustawy o Stowarzyszeniach.

"Czkamy na ..." - Elegancik w liczbie mnogiej mówią o sobie królowie lub "osoby boskie" - trochę pokory człowieku.

No tak Darku, jak już nie masz argumentów, aby pisać to piszesz żeby pisać.
Przy okazji napisałem "czekamy..." gydż należę do tego środowiska i wraz z kolegami bacznie się przyglądam poczynaniom LAF i zastanawiamy się (z kolegami, a nie królestwem)czy będzie naprawdę lepiej.

Jak Mazury, Mazowsze, Małopolska i inne to tobie Śląsk, to może zacznijmy od czegoś innego.

Jakiś ważny gość. Pewnie będzie chciał całego sprawozdania mu osobiście dostarczyć.

WPIS USUNIĘTO ZA NARUSZENIE REGULAMINU

Szanowna Redakcja znowu oświadczy, że to nie Prezes pisał.
Ktoś się podszywa? Musi nie lubić tego Pana skoro narusza regulamin na jego konto!
Czy sie mylę , Redakcjo?

Wydaje się, że LAF ,,zapostuluje'' w aspekcie, o który tobie chodzi. Przecie prezes LAF, jakby chciał na pokład ultralighta z tym krzesełkiem to też jakieś nadmiarowe MTOW .....

Niektóre państwa europejskie już podniosły wagę ulmów do 600kg. Czy LAF będzie postulował też o takie zmiany.

Bądź Kolego uprzejmy nas oświecić i wymienić te kraje.
Pozdrawiam. Observer

Chyba się nie doczekam. Kolejne pustosłowie poszło po wiedzę i nie wraca.
Observer.