Przejdź do treści
Źródło artykułu

Co dalej z lotniskiem i przyszłością Aeroklubu Częstochowskiego? Air Show Rudniki 2026 odbędzie się zgodnie z planem!

Właściciel większości terenu lotniska Częstochowa-Rudniki wypowiedział Aeroklubowi Częstochowskiemu umowę na korzystanie z obiektu ze skutkiem na koniec 2026 r. To decyzja, która może diametralnie zmienić przyszłość jednego z najbardziej rozpoznawalnych ośrodków szkolenia lotniczego w Polsce.

Czy można było uniknąć takiego scenariusza? Jakie działania podjął zarząd aeroklubu? Czy zagrożona jest działalność sekcji szybowcowej i organizacja kolejnych imprez lotniczych? I co dalej z lotniskiem, które jeszcze niedawno rozważano jako potencjalny obiekt strategiczny?

O kulisach sprawy, rozmowach z właścicielem terenu i możliwych scenariuszach dla Rudnik z prezesem Aeroklubu Częstochowskiego, Krystianem Krasińskim rozmawia Marcin Ziółek. 


Marcin Ziółek: Kiedy i w jakich okolicznościach Aeroklub Częstochowski dowiedział się o decyzji Romana Bušo, biznesmena ze Słowacji i właściciela większości terenów lotniska Rudniki, o wypowiedzeniu umowy na korzystanie z obiektu?

Krystian Krasiński: Wypowiedzenie umowy przez Pana Romana Bušo, przygotowane i wysłane przez jego pełnomocnika, dotarło do nas listem poleconym odebranym w dniu 1 kwietnia 2026 roku.

MZ: Czy wcześniej pojawiały się sygnały, że właściciel terenu może zakończyć współpracę z aeroklubem?

KK: Sygnały o tym, że coś się dzieje z terenem, dochodziły do nas z różnych stron. Docierały do nas informacje o inwestorach zainteresowanych gruntami wokół lotniska, zwłaszcza w części północnej. Na lotnisku pojawiła się także delegacja z inwestorem zagranicznym w celu obejrzenia terenu. W międzyczasie trwały przygotowania do licytacji komorniczej terenów lotniska, związanej z zaległościami właściciela względem Gminy Rędziny.

MZ: Jakie konkretne działania podjął zarząd aeroklubu, aby zapobiec wypowiedzeniu umowy?

KK: Utrzymywaliśmy stały kontakt z Panem Romanem Bušo – ostatnia jego wizyta na lotnisku miała miejsce w październiku 2025 roku, a rozmowy dotyczyły potencjalnych zmian w organizacji lotniska. Jako Aeroklub podjęliśmy działania mające na celu zabezpieczenie działalności obiektu. Przeprowadziliśmy szereg rozmów z władzami samorządowymi (Gmina Rędziny, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego) oraz prosiliśmy o wsparcie lokalnych posłów.

Pan poseł Andrzej Szewiński wystosował interpelację poselską do MON i Ministerstwa Aktywów Państwowych z propozycją przejęcia lotniska i przekształcenia Rudnik w lotnisko typu "dual use" (cywilno-wojskowe). Niestety MON odrzucił tę opcję.

MZ. Czy były prowadzone rozmowy lub negocjacje z właścicielem lotniska przed wypowiedzeniem umowy? Jeśli tak, czego dotyczyły?

KK: Negocjacje nie były prowadzone.

MZ. Czy aeroklub ma przygotowany plan awaryjny na wypadek utraty dostępu do większości terenu lotniska po 31 grudnia 2026 roku?

KK: Aeroklub ma plan awaryjny. W zapisach ksiąg wieczystych posiadamy prawo majątkowe do nieodpłatnego używania na cele statutowe północnej, trawiastej drogi startowej (17 ha). W razie utraty prawa do pozostałego terenu, będziemy używać tej drogi startowej na potrzeby lotniska. Jesteśmy również właścicielem siedmiohektarowej działki na której znajdują się obiekty Aeroklubu.

MZ: Jednak utrata dostępu do większości terenu lotniska wpłynie na ograniczenie działalności Aeroklubu wyłącznie do tych będących własnością klubu. To z kolei będzie miało konsekwencje dla działalności wszystkich sekcji...

KK: Obawiamy się, że zmniejszenie areału spowoduje ograniczenie rozmachu, z jakim obecnie działa lotnisko. Szczególnie dotyczy to działalności szybowcowej. W tym roku rozgrywamy Szybowcowe Mistrzostwa Świata – na ograniczonym obszarze nie byłoby to możliwe. Nasza sekcja szybowcowa, wraz z sekcją Aeroklubu Łódzkiego (na terenie lotniska działają de facto dwa aerokluby), wykorzystuje najdłuższą południową trawiastą drogę startową (DS3: 1800 m x 140 m), na której odbywają się starty za wyciągarką. Zamknięcie tej drogi spowoduje spore ograniczenie rozwoju sportowego.

Drugim ważnym czynnikiem jest potencjalne zamknięcie betonowej drogi startowej DS1, co wpłynie na sekcję samolotową, odwiedzających nas pilotów GA oraz samoloty ze szkół lotniczych z całej Polski. Na Rudnikach ćwiczą również żołnierze z jednostki JW401 z Lublińca – przy ograniczonej powierzchni utrzymanie tej współpracy może być bardzo trudne. Trudna lub wręcz niemożliwa wydaje się także organizacja AirShow Rudniki, którego kolejna edycja planowana jest na przełomie lipca i sierpnia br. oraz na lata kolejne.

MZ: Czy po wygaśnięciu umowy nadal możliwe będzie organizowanie zawodów i imprez lotniczych rangi międzynarodowej?

KK: Jak wspomniałem, prawdopodobnie zorganizowanie mistrzostw na poziomie międzynarodowym nie będzie możliwe w przypadku ograniczenia powierzchni lotniska tylko do trawiastej drogi startowej DS2.

MZ: Jak wypowiedzenie umowy może wpłynąć na przyszłość szkolenia pilotów i działalności sportowej aeroklubu?

KK: Ograniczenie wielkości lotniska uderzy w możliwości rozwoju sportowego, w szczególności szybowcowego. Korzystanie z wyciągarki, najtańszego sposobu na start szybowca, wydaje się wtedy wręcz niemożliwe do realizacji. Trudno będzie pogodzić interesy dwóch aeroklubów i pozostałą działalność na tak małym terenie.

MZ: Ograniczenie działalności może też zagrozić miejscom pracy lub działalności firm współpracujących z lotniskiem i aeroklubem...

KK: Aeroklub Częstochowski zatrudnia 8 osób na pełny etat oraz korzysta z usług instruktorów na podstawie umów cywilnoprawnych. Ograniczenie operacji lotniczych wpłynie negatywnie na zapotrzebowanie na pracowników oraz usługi firm zewnętrznych, które również odczują skutki mniejszego ruchu.

MZ: Czy aeroklub rozważa przejęcie części terenów lotniska lub udział w ewentualnych przyszłych negocjacjach dotyczących sprzedaży gruntów?

KK: Tak, jesteśmy gotowi podjąć takie rozmowy. Chcielibyśmy przejąć część lotniska na nasze potrzeby po rozsądnych stawkach. Uważam, że jest to słuszna inwestycja w przyszłość Aeroklubu z 80-letnią historią.

MZ: Kontynuując ten wątek, czy prowadzone są rozmowy z samorządem, rządem lub innymi instytucjami w sprawie zabezpieczenia przyszłości lotniska?

KK: Tak, takie rozmowy się toczą, o czym wspomniałem we wcześniejszych odpowiedziach.

MZ: Warto też podkreślić, iż lotnisko Rudniki jest ważnym obiektem dla całego regionu, pełniącym funkcje zarówno sportowe, szkoleniowe, jak i gospodarcze...

KK: Lotnisko jest obecnie ważnym ośrodkiem sportowo-kulturalnym. Odbywają się tu zawody rangi lokalnej, krajowej i światowej (obecne Szybowcowe Mistrzostwa Świata oraz planowane Mikrolotowe Mistrzostwa Świata 2027). Organizujemy wydarzenia takie jak Lotniczy Dzień Dziecka, AirShow Rudniki czy imprezy na szczeblu powiatowym i gminnym. W zeszłym roku gościliśmy również „Śniadanie Przedsiębiorców”.

Miejsce to ma potencjał gospodarczy, np. do lotów transportowych, ale wymaga uregulowania spraw własnościowych. Trudno inwestować w infrastrukturę (hangary, oświetlenie), gdy nad lotniskiem wciąż wisi ryzyko ograniczenia możliwości operacyjnych.

MZ: I na koniec proszę nakreślić najbardziej prawdopodobne na dziś scenariusze dla Rudnik. Czy istnieje ryzyko, że Częstochowa całkowicie utraci lotnisko o takim potencjale infrastrukturalnym? 

KK: Opcja minimum to działalność na drodze DS2, ale mam nadzieję, że uda się zachować lotnisko w obecnych kształtach. Utrata obiektu strategicznego w czasach zagrożenia militarnego ze strony Rosji byłaby ze strony władz centralnych działaniem co najmniej nierozsądnym. Jestem zaniepokojony obrotem spraw i biorę pod uwagę konieczność ograniczenia działalności, wierzę jednak, że lotnisko, tak jak przez ostatnie 30 lat, wyjdzie z impasu obronną ręką.

MZ: Dziękuję za rozmowę.

KK: Dziękuję.


Krystian Krasiński:  w Zarządzie ACz od 2017 r. jako sekretarz, od grudnia 2023 r. jako prezes. Pilot paralotniowy od 2007 r., podstawowe szkolenie szybowcowe w 2010 r., pilot motolotniowy od 2018 r., samolotowy od 2023 r., mechanik motolotniowy od 2024 r.


Oświadczenie Jarosława Balcerzewskiego, Prezesa Zarządu Grupy Falco, głównego organizator pokazów lotniczych Air Show Rudniki:

Dementuję – umowa na Air Show 2026 została podpisana. Impreza nie jest zagrożona ani trudna do zrealizowania ze względu na zawirowania własnościowe terenu Aeroklubu Częstochowskiego. Wynika to z faktu, że obecna umowa zostaje wypowiedziana dopiero w grudniu. Jako organizator Air Show Rudniki nie widzimy żadnych przeciwwskazań do organizacji tegorocznej edycji pokazów.

Aeroklub Częstochowski, będący podmiotem komercyjnie wynajmującym teren pod pokazy lotnicze, podpisał z nami pięcioletni kontrakt na organizację wydarzenia. Jeżeli w przyszłym roku teren Aeroklubu zostanie zmniejszony, a my uznamy, że jedna droga startowa będzie wystarczająca do przeprowadzenia pokazów, kolejne edycje nadal będą mogły się odbywać. To my, jako organizatorzy, decydujemy, czy jesteśmy w stanie zorganizować Air Show na ewentualnie okrojonym terenie.

Jarosław Balcerzewski,
Prezes Zarządu Grupy Falco,
Główny organizator pokazów lotniczych Air Show Rudniki


Czytaj również:
Aeroklub Częstochowski: właściciel lotniska Rudniki wypowiedział umowę na korzystanie z obiektu 
Lotnisko Częstochowa-Rudniki idzie "pod młotek" – co dalej z Aeroklubem Częstochowskim?
Nikt nie chce kupić lotniska Rudniki
Lotniska/lądowiska GA warte odwiedzenia: Rudniki
Odwołano licytację terenów lotniska w Rudnikach

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony