Portugalia: 11 Marokańczyków w areszcie po zamieszkach na lotnisku w Porto

Jedenastu obywateli Maroka trafiło w nocy z czwartku na piątek do aresztu po zamieszkach, jakie wywołali na międzynarodowym lotnisku w Porto, w północnej Portugalii. Urzędnicy tego kraju potwierdzili, że agresywni obcokrajowcy to członkowie większej grupy, która w czerwcu nielegalnie dostała się łodzią do Portugalii.

Według świadków zamieszek, na których powołuje się telewizja RTP, późnym wieczorem we wtorek Marokańczycy zaczęli demolować znajdujące się wewnątrz portu lotniczego przedmioty, m.in. ławki oraz stoły.

Agresywna grupa podczas wywołanych zamieszek w znajdującym się na terenie lotniska ośrodku pobytu czasowego, tzw. CIT, pobiła też jednego cudzoziemca.

Jak poinformował portugalski Urząd ds. Obcokrajowców i Granic (SEF), Marokańczycy wszczęli zamieszki krótko po otrzymaniu od władz tej instytucji decyzji o konieczności przebywania na terenie CIT przez co najmniej 30 dni z powodu epidemii koronawirusa oraz opóźnień władz w Rabacie w wydaniu dokumentów oczekiwanych przez stronę portugalską.

“W piątek do końca dnia staną oni przed sądem za spowodowanie aktów wandalizmu” - ogłosiły w komunikacie władze SEF, wyjaśniając, że aresztowani wchodzą w skład 22-osobowej grupy, która w połowie czerwca nielegalnie przypłynęła łodzią do portugalskiego kurortu Quarteira, na południu.

Decyzja w sprawie wydania przez SEF ewentualnej zgody na azyl, o jaki poprosili w Portugalii Marokańczycy, przedłuża się również w związku z ucieczką podjętą w ostatnich tygodniach przez trzech innych imigrantów, którzy przybyli w czerwcu łodzią do Quarteiry.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

zat/ kgod/

Źródło: PAP
comments powered by Disqus