Łódzkie: trwa badanie przyczyn i okoliczności wypadku awionetki
Jak powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka radomszczańskiej policji Aneta Komorowska, policjanci - pod nadzorem prokuratora - przeprowadzili oględziny rozbitego samolotu i miejsca wypadku; przesłuchana została także większość świadków, w tym pracownicy niewielkiego lotniska znajdującego się na Górze Kamieńsk.
"Na miejsce wypadku w poniedziałek rano mają przyjechać eksperci Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, którzy raz jeszcze badać będą, wraz prokuratorem, miejsce katastrofy" - dodała policjantka.
Według policji w niedzielę kilkanaście minut po godz. 19 strażacy i policjanci otrzymali informację, że na zalesionym zboczu Góry Kamieńsk prawdopodobnie rozbił się ultralekki samolot. Po godzinie poszukiwań ratownikom udało się w gęstym lesie odszukać rozbitą dwuosobową maszynę, która wpadła do rowu odwadniającego.
Z rozbitej awionetki ratownicy wydobyli dwóch mężczyzn; pomimo prób reanimacji obaj zmarli. Wiadomo, że ofiary to 71-letni instruktor oraz 36-latek, który prawdopodobnie uczył się pilotażu. Obaj to mieszkańcy woj. łódzkiego.
Według policji z relacji świadków wynika, że do wypadku doszło podczas manewru skrętu w prawo; samolot wpadł w korkociąg i runął na ziemię. (PAP)
szu/ itm/
Komentarze