Klich: zawiniła technika albo człowiek, nie pogoda

31.3.Warszawa (PAP) - Według ministra obrony Bogdana Klicha, albo technika, albo człowiek zawinił w katastrofie samolotu Bryza w Gdyni-Babich Dołach. Na miejscu katastrofy minister podkreślił, że pogoda była dobra, więc nie mogła się do tego przyczynić. "Samolot był dobrym samolotem, to była 12-letnia Bryza. Takie maszyny z fabryki w Mielcu są na wyposażeniu Marynarki Wojennej i Sił Powietrznych" - mówił Klich, wyrażając jednocześnie kondolencje dla najbliższych ofiar. Minister zapewnił, że będą oni objęci należytą opieką resortu i że zostaną im wypłacone wszelkie świadczenia - z pełną świadomością, że nie zwróci to życia pilotom. Minister potwierdził, że elementem szkolenia, który ćwiczyli piloci w feralnym locie, było lądowanie z jednym działającym silnikiem. "Piloci mieli długoletnie doświadczenie - dowódca załogi był prawie moim rówieśnikiem. Cóż można powiedzieć, zabrakło im żołnierskiego szczęścia" - powiedział Klich.

Źródło: PAP
comments powered by Disqus