Przysięgał jak sięgał, jak sięgnął to przestał...

Krzysztof Wojtkowiak

Tak można by sparafrazować w skrócie obietnicę AI inwestycji w lotnisko w Toruniu.

Ale teraz trochę historii:
- w 2008, Meinl starając się o przychylność Torunia, obiecywał, że chce zainwestować nie tylko w Bydgoszcz ale także w Toruń
- kiedy w 2008 negocjowałem umowę z Meinlem nawet przez moment nie przyszło
mi do głowy śledzić ten bezsensowny pomysł – konsekwencją była umowa tylko i wyłącznie o prywatyzację bydgoskiego lotniska.

Wprawdzie Prezydent Zalewski przypomniał sobie później o tej obietnicy – o dziwo Marszałkowi nie wpadło to do głowy gdy w ostatniej chwili zmieniał zapisy umowy – ale była to już musztarda po obiedzie!

(…)

Czytaj całość wpisu na blogu Krzysztofa Wojtkowiaka

Źródło: blog Krzysztofa Wojtkowiaka
comments powered by Disqus

Komentarze

A może Krzysiu, jak masz takie traumy, to weź się za prywatyzację portu lotniczego Swechat. Mainl ci pomoże, przecie to Austriacy. W ogóle to chłopie pasujesz do lotnisk i lotnictwa, jak garbaty do ściany. Kilka międzynarodowych firm doradczych ostrzegało przed Mainlem. No, ale, jak się waści ubździło, to i poszło. Później do Mainla poszły podobne do waści ,,prezesy'' ze spółki Port Lotniczy Sochaczew. Skutek dla obydwu lotnisk wiadomy, a stan prawny nadal zagmatwany.