Latająca Orka ze zrekonstruowanymi śmigłami
Planując wizytę w Muzeum Lotnictwa Polskiego, warto zwrócić uwagę na jeden z wyjątkowych eksponatów wystawy „Z wiatrem i pod wiatr – lotnictwo cywilne” – polski samolot EM-11 „Orka”.
Maszyna została odrestaurowana z wykorzystaniem m.in. przemysłowego druku 3D, dzięki któremu odzyskała swoje śmigła. Muzealnicy z Krakowa wykorzystując technologie XXI wieku wyznaczają nowe kierunki w konserwacji dziedzictwa lotniczego.
Od sierpnia 2025 roku odrestaurowana „Orka” cieszy oczy zwiedzających w pełnej okazałości i gdyby nie informacja zawarta na tablicy z opisem eksponatu, nikt by się nie zorientował, że podwójne śmigła z tyłu skrzydeł zostały… wydrukowane. Projekt, zrealizowany we współpracy z polską marką Fibometry (New Era Materials), pokazuje, jak nowoczesne rozwiązania mogą skutecznie wspierać ochronę zabytków techniki.
Polski samolot dyspozycyjny – komfort, elegancja i mistrzowski design
EM-11 "Orka" to maszyna, która na początku XXI wieku wyznaczała nowe standardy w lotnictwie. Zaprojektowana została przez Edwarda Margańskiego w zakładach lotniczych Margański & Mysłowski jako czteromiejscowa maszyna dyspozycyjna i łączyła cechy lotnicze z rozwiązaniami znanymi z motoryzacji – wygodne, „samochodowe” wejście do kabiny oraz przemyślaną organizację przestrzeni dla załogi i pasażerów.
Szczególnie charakterystyczny jest układ dwóch silników ze śmigłami pchającymi, umieszczonych tak, aby wyeliminować obecność wirujących śmigieł w strefie wejścia, co zwiększa bezpieczeństwo i komfort użytkowania. Jednocześnie „Orka” była projektowana jako platforma wielozadaniowa – od samolotu dyspozycyjnego po maszynę patrolową – co w połączeniu z nowoczesną aerodynamiką, kompozytową konstrukcją i ambitnymi planami rozwojowymi czyni ją jedną z najbardziej oryginalnych i perspektywicznych polskich konstrukcji lotniczych początku XXI wieku.
Po raz pierwszy samolot został oblatany w 2003 roku. Od początku budził podziw, ze względu na swoją futurystyczną kompozytową konstrukcję przypominającą kształtem opływowe ciało morskich drapieżników - orek.
Potwierdzeniem jego wyjątkowej stylistyki i innowacyjności były dwie nagrody XIV edycji ogólnopolskiego konkursu Dobry Wzór 2006 na najlepiej zaprojektowane produkty na polskim rynku: Wzór Roku 2006 - nagroda specjalna Ministra Gospodarki dla najlepszego produktu zaprojektowanego przez polskiego projektanta i wyprodukowanego przez polskiego przedsiębiorcę oraz Dobry Wzór 2006 za szczególne walory wzornicze.
Nowoczesne technologie druku 3D w służbie rekonstrukcji zabytków
Przekazany do zbiorów Muzeum w 2022 roku prototyp EM-11 „Orka”, choć zachowany w ogólnie dobrym stanie, był niekompletny – brakowało silników oraz śmigieł. Rekonstrukcja śmigieł była kluczowa dla przywrócenia maszynie kompletnego wyglądu. Tradycyjne metody okazały się nieefektywne ze względu na złożoność i wysokie koszty produkcji.
W związku z tym Muzeum podjęło decyzję o zastosowaniu nowatorskiego rozwiązania – przemysłowego druku 3D. Do współpracy zaproszono firmę Fibometry, która od lat zajmuje się wdrażaniem profesjonalnego druku 3D w aplikacjach przemysłowych. Dzięki wykorzystaniu tej technologii możliwe było wierne i precyzyjne odwzorowanie oryginalnych śmigieł, co stanowi unikatowe w skali kraju zastosowanie druku 3D w renowacji zabytków techniki lotniczej.
Na podstawie materiałów ikonograficznych oraz pomiarów cyfrowych, inżynierowie z Fibometry stworzyli precyzyjne modele 3D, a następnie wydrukowali repliki śmigieł ze wzmocnionego kompozytu polimerowego. Metoda ta pozwoliła na wierne odwzorowanie geometrii i detali oryginału, gwarantując wysoką dokładność rekonstrukcji.
Jest to jeden z pierwszych w Polsce przypadków zastosowania tej technologii na taką skalę w procesie renowacji zabytku lotniczego.
Sukces tego projektu, który pozwolił na wierne i precyzyjne odtworzenie śmigieł, otwiera nowe perspektywy dla ochrony dziedzictwa technicznego.
Samolot EM-11 „Orka” jest prezentowany na wystawie stałej „Z wiatrem i pod wiatr – lotnictwo cywilne” od momentu jej otwarcia w sierpniu 2025 roku, gdzie nie tylko zachwyca swoim wyglądem, ale także opowiada historię o polskiej innowacyjności.
Komentarze