Przejdź do treści
Źródło artykułu

Blog Mikołaja Doskocza: Wynajem samolotu – o czym pamiętać?

Artykuł jest skierowany do właścicieli samolotów/śmigłowców/szybowców i wszystkich innych statków powietrznych, którzy wynajmują je innym podmiotom. Dotyczy on zarówno najmu krótko jak i długoterminowego, na cele prywatne oraz na prowadzenie działalności gospodarczej. Pisząc go chciałbym Was uświadomić o tym, na co powinniście zwrócić szczególną uwagę przed oddaniem komuś swojego statku powietrznego. Tym razem najważniejsza kwestia będzie na początku…

I. UMOWA

Może wydawać się to dziwne, ale właśnie umowa w formie pisemnej powinna być zawsze podpisana pomiędzy Wami a osobą/firmą, która wynajmuje od Was samolot (to samo odnosi się innych latadeł). To właśnie umowa jest dokumentem, na który można skutecznie się powołać w razie ewentualnego sporu. Oczywiście przed umowa ustna też jest ważna, ale dochodzenie jej treści przed sądem będzie trudniejsze i o wiele bardziej czasochłonne. Warto poświęcić te parę godzin na przygotowanie dobrej, zabezpieczającej Wasze interesy umowy i dawanie jej każdemu klientowi do podpisu. Umowa o najem statku powietrznego może mieć różne formy – albo będzie rozbudowana zawierając wszystko, co chcemy uregulować, albo sama umowa będzie krótka i zwięzła a wszelkie szczegółowe regulacje znajdą się w załączniku/regulaminie. Z prawnego punktu widzenia nie ma znaczenia jaką formę wybierze wynajmujący, ważne, co znajdzie się w tych dokumentach.

Umowa może być potrzebna przy dochodzeniu swoich roszczeń, czy to polubownie czy przed sądem, ale jest też swego rodzaju uporządkowaniem wzajemnych relacji pomiędzy wynajmującym a najemcą.

A co powinno być w umowie?

• Przedmiot umowy.

Nie jest nim nigdy „samolot”. Przedmiotem umowy jest „najem samolotu” – niestety większość umów jest źle napisana i jako ich przedmiot wskazywane są konkretne rzeczy. To błąd szkolny, a prawidłowe opisanie przedmiotu umowy to podstawa, żeby w ogóle była ona ważna. Samolot oddaje Wynajmujący (czyli właściciel), a bierze Najemca – nie należy mylić tych pojęć.

• Stan samolotu.

Oczywistością jest, że w umowie wpiszemy rodzaj, znaki, rok produkcji itp. dane samolotu. Ale trzeba też pamiętać, żeby opisać ewentualne uszkodzenia (takie, które pozwalają na bezpieczny lot, z MEL czy bez niego). Musi być wskazane wyposażenie samolotu (np. radiostacja, nawigacja), a także to, co może być łatwo z samolotu wyjęte.

W dobrej umowie powinno znaleźć się wskazanie, gdzie samolot jest w CAMO, jakie paliwo jest tankowane, oleje itp. Niby oczywistości, ale skoro ludzie potrafią zatankować diesla benzyną, to wszystko jest możliwe.

• Wymagania dla korzystającego.

Najważniejsza część umowy, tutaj muszą znaleźć się wymagania odnoszące się do pilota, np. posiadane licencje, uprawnienia, nalot. Poza tym dobra umowa opisuje jak korzystać z samolotu – chociażby kwestia postoju, kotwiczenia, hangarowania. Maksymalnie doprecyzowanie obowiązków najemcy pozwoli na dochodzenie od niego odszkodowania, jeżeli zrobi coś wbrew zasadom. Jeżeli pominiecie tę część umowy, gwarantuję, że przy upartym najemcy będzie duży problem w odzyskaniu pieniędzy na ewentualną naprawę statku powietrznego.

W tej części umowy muszą znaleźć się też zasady eksploatacji w locie – np. na jakie lotniska można nim latać, loty VFR czy IFR, na jakich wysokościach, w jakich przestrzeniach itp. Oczywiście to wszystko jest opisane w przepisach lotniczych, ale trzeba pamiętać, że najem to stosunek cywilnoprawny i sąd będzie w pierwszej kolejności patrzył właśnie na umowę. Poza tym sędziowie to też ludzie i mają prawo nie znać zasad wykonywania lotów i przepisów lotniczych.

• Przejrzysty cennik.

Cennik musi być łatwy do zrozumienia. Ułatwi to pracę zarówno Wam jak i klientowi, który nie będzie musiał bać się ukrytych opłat. Cennik może być częścią umowy albo jej załącznikiem, tu wybór jest dowolny. Jeżeli cennik jest załącznikiem, to w umowie musi znaleźć się wzmianka, że jest on „integralną częścią umowy” oraz musi być on dostarczony klientowi.

• Zabezpieczenia płatności i kary umowne.

Zabezpieczenie płatności i kary umowne to dwie różne kwestie. Nigdy nie można zabezpieczyć karą umowną samej płatności – kara umowna jest ze swej natury zabezpieczeniem roszczeń niepieniężnych, czyli nie można nią zabezpieczyć płatności wynagrodzenia. Karą umowną można zabezpieczyć uszkodzenia samolotu, usunięcie usterki, doprowadzenie go do stanu używalności.

Płatności zabezpiecza się poprzez pobranie depozytu – ma on dwa główne cele. Pierwszy to oczywiście kwestia samego czystego wynagrodzenia za wynajem. Drugi to ewentualne koszty przebazowania samolotu, jeżeli został on zostawiony w innym niż umówione lotnisko, albo pokrycie opłat lotniskowych. Trzeba pamiętać, że w przypadku nieopłacenia opłat lotniskowych zarządzający może zatrzymać samolot. W takiej sytuacji to właścicielowi będzie bardziej zależało na jego odebraniu i pokryciu opłat.

UWAGA – KLAUZULE NIEDOZWOLONE

Nasz system prawny przewiduje tzw. klauzule abuzywne (niedozwolone), czyli regulacje umowne które nie mogą znaleźć się w umowach zawieranych pomiędzy przedsiębiorcami a konsumentami. Jeżeli taka klauzula znajdzie się w umowie, to nawet świadome podpisanie jej przez klienta (tylko konsument, czyli osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej) powoduje jej nieważność. Warto więc pamiętać o nich tworząc wzór umowy, szczególnie, że często wynajmującym będzie właśnie przedsiębiorca.

II. Ubezpieczenie samolotu

Każdy statek powietrzny ma polisę na określonych warunkach. Jeżeli chcemy go oddawać osobom trzecim, opcja „wynajmu” albo „najmu” powinna znaleźć się w polisie. Zabezpiecza to przed ewentualnym uchylaniem się zakładu ubezpieczeń od płatności odszkodowania za skodę spowodowaną przez pilota innego niż właściciel.

III. Zgłoszenie działalności gospodarczej

Odpłatny wynajem przynosi zysk. Jeżeli wynajmujecie samolot okazjonalnie, bez sprecyzowanej linii działalności gospodarczej, to jest on kwalifikowany jako najem prywatny. Nie trzeba zakładać działalności gospodarczej ani wskazywać PKD w KRSie. Ale jeżeli stanowi on stałe źródło dochodu, podatnik musi dokonać zgłoszenia w US oraz w CEIDG albo KRS. Zgodnie z wyrokiem NSA z dnia 14 sierpnia 2008 r. sygn. akt II FSK 677/08: “jeżeli w ramach działalności wykonywanej zarobkowo, w sposób zorganizowany i ciągły, we własnym imieniu, na własny lub cudzy rachunek podatnik osiąga przychody, które jednocześnie odpowiadają opisowi przychodów z innego niż pozarolnicza działalność gospodarcza źródła przychodu i nie zostały zaliczone w sposób jednoznaczny do przychodów z tej działalności, to przychody te stanowią przychód z tego innego źródła„. Kluczowe będzie więc nastawienie podatnika – jeżeli działalność jest sporadyczna i nie przynosi mu większego zysku, to nie będzie potrzeby zgłaszania działalności. Natomiast przy zorganizowanej działalności (do czego wystarczy chociażby ogłoszenie na stronie internetowej) sugerowałbym dla bezpieczeństwa dopełnienie formalności informacyjno-podatkowych.

Przy prowadzeniu działalności polegającej na wynajmowaniu statków powietrznych bez załogi, tylko na potrzeby wynajmującego pilota nie będzie potrzebny certyfikat AOC ani koncesja na wykonywanie przewozów lotniczych.

Warto więc pamiętać o tych zasadach, ale przede wszystkim wprowadzić stosowanie umówi najmu. Dotyczy to wszystkich – spółek przewoźników prywatnych, aeroklubów, osób fizycznych. Niewiele pracy a o ile spokojniejsza działalność.

Więcej informacji na stronie www.latajlegalnie.com


Mikołaj Doskocz – radca prawny, partner w Kancelarii Florczyk, Doskocz i Wspólnicy. Specjalizuje się w prawie lotniczym – przede wszystkim od strony przedsiębiorców. Ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie aplikację radcowską przy OIRP Warszawa. Doświadczenie zbierał podczas obsługi podmiotów lotniczych (przewoźników, producentów i usługodawców), a także w czasie, gdy kierował spółką zarządzającą lotniskami. Brał udział w pracach legislacyjnych w związku ze zmianami przepisów dotyczących lotnisk i przestrzeni powietrznej, ponadto jest członkiem Zespołu ds. aktualizacji Programu Rozwoju Sieci Lotnisk i Lotniczych Urządzeń Naziemnych.

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony