Belgia: w kraju rozpoczęto produkcję części do myśliwców F-35
W belgijskim Gosselies oficjalnie uruchomiono pierwszą linię produkcyjną stateczników poziomych do wielozadaniowych myśliwców F-35. Program ma przynieść Belgii około 200 miejsc pracy i wygenerować 400 mln euro korzyści gospodarczych - podała agencja Belga.
F-35 są produkowane przez amerykański koncern Lockheed Martin od 2006 r., powoli stając się kluczowym samolotem bojowym Sojuszu Północnoatlantyckiego - setki takich myśliwców posiadają USA. W Europie trafiają one m.in. do Wielkiej Brytanii, Niemiec, Norwegii, Holandii, Belgii, Włoch i Danii. Spośród państw wschodniej flanki Sojuszu zamówiły je też Finlandia, Czechy i Rumunia. Maszyny tego typu brały już udział w wielu misjach w regionie np. podczas NATO Baltic Air Policing.
Elementy ogonowe samolotu, odpowiadające za stabilność maszyny podczas lotu, będą montowane przez belgijską firmę lotniczą Sonaca. Projekt jest efektem współpracy belgijskiego przemysłu zbrojeniowego: koncern ASCO Industries produkuje metalowe elementy konstrukcyjne, a Sabca odpowiada za kompozytowe panele poszycia.
Trzy spółki wraz z państwowym funduszem inwestycyjnym tworzą konsorcjum BeLightning. Łączna wartość inwestycji wyniosła blisko 200 mln euro, z czego około połowę zapewnił państwowy fundusz.
W uroczystości otwarcia zakładu w środę uczestniczyli premier Belgii Bart De Wever, minister obrony Theo Francken oraz ambasador USA w Belgii Bill White. Po jego zwiedzeniu politycy podpisali pierwszy wyprodukowany element ogonowy F-35.
Jak podała Belga, De Wever napisał na nim łacińską sentencję „Si vis pacem, para bellum" (jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny), Francken dopisał „Wolność!”, a ambasador USA zacytował hasło prezydenta Donalda Trumpa: „Pokój poprzez siłę!”.
Premier Belgii podkreślił, że udział w programie F-35 pozwala Belgii być „nie tylko konsumentem, ale także aktywnym uczestnikiem budowania własnego bezpieczeństwa". Francken zaznaczył z kolei, że program F-35 nie jest „tradycyjnym zakupem od amerykańskiego dostawcy, lecz projektem opartym na szerokiej europejskiej współpracy przemysłowej". Dodał, że belgijskie stateczniki, niemieckie sekcje kadłuba, komponenty z Finlandii i montaż we Włoszech pokazują rosnącą rolę europejskiego przemysłu w programie F-35.
Na początku 2020 r. Polska zawarła kontrakt o wartości 4,6 mld dolarów na pozyskanie 32 samolotów bojowych F-35, które będą znane pod nazwą Husarz. Jak podaje Sztab Generalny Wojska Polskiego, była to druga co do wielkości transakcja zbrojeniowa w historii kraju. Produkcja pierwszej maszyny zakończyła się w listopadzie 2024 r.
Do końca 2026 r. w Polsce planowo ma się pojawić 14 maszyn, a kolejne 12 - do końca 2027 r. Polskie F-35 trafią do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, gdzie obecnie stacjonuje część polskich F-16, oraz w następnym etapie do 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie. Do tej pory polskie Siły Powietrzne otrzymały osiem samolotów F-35, jednak pozostawały one w bazach w USA, gdzie szkolili się na nich polscy piloci, instruktorzy i technicy. Kolejne zbudowane samoloty mają trafiać już bezpośrednio do Polski; całość dostaw 32 maszyn ma się zakończyć w 2029 r.
Z Brukseli Łukasz Osiński