Przejdź do treści
Źródło artykułu

O budowie RWD-6 czyli, od startu w Stalowej Woli po rysunek z plastra miodu

Mija rok od oficjalnego rozpoczęcia projektu społecznościowego Fundacji Historia i Współczesność pt. „Zbudujmy RAZEM RWD-6”. To dobry czas do podsumowań, wniosków, refleksji i decyzji.

Projekt wystartował 1 czerwca 2025r. w Turbi, na lotnisku Aeroklubu Stalowowolskiego, gdzie nastąpiła prezentacja kratownicy kadłuba zbudowanej przez Warsztat TZL pana Henryka Wickiego. Akcja „Spotkajmy się przy RWD-6” trwała przez cały sezon 2025. Fundacja i TZL odwiedziły Dęblin, Piotrków Trybunalski, Kraków i Radawiec.

Elementy podwozia RWD-6, fot. kagero.pl

Szkielet  kadłuba zawitał ponownie do Muzeum Lotnictwa w Krakowie na zaproszenie Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa. Pojawił się także w maju br. na Politechnice Warszawskiej (Warszawska Noc Muzeów) i na Targach MILITARIA w Lublinie. 

Jak informują władze Fundacji to już koniec prezentacji budowanej repliki RWD-6 z dala od Warsztatu TZL.

Elementy podwozia RWD-6, fot. kagero.pl

Czas na kontynuowanie budowy, instalację podwozia i produkcję skrzydeł. Silnik Verner Scarlett 9 jest już produkowany i ma być dostarczony pod koniec listopada br. Akcja „Serce dla RWD-6 – zakup silnika Verner Scarlett 9” wielokrotnie przedłużana ewidentnie się kończy gdyż do pełnej kwoty brakuje zaledwie kilka tysięcy złotych.

-„Kiedy uruchomiliśmy zrzutkę na silnik w dniu Święta Lotnictwa Polskiego 28 sierpnia 2025r. wydarzył się tragiczny wypadek F-16, który wstrząsnął opinią publiczną i wywarł bardzo przygnębiające wrażenie na całym środowisku lotniczym” – mówią władze Fundacji.
 

Elementy podwozia RWD-6, fot. kagero.pl

- Nie promowaliśmy zrzutki przez kilka miesięcy. Mimo to fani RWD-6 nie zawiedli. Wpłacali tyle ile byli w stanie a kwota systematycznie rosła. Obserwujący naszą akcję chyba spodziewali się spektakularnych efektów, gdyż sceptyków i krytyków zbiórki było bardzo wielu. Nawet w naszym bezpośrednim otoczeniu  nie kryto rozczarowania tak znikomym zainteresowaniem i niskimi wpłatami. 

Jednak my, jako Fundacja od początku byliśmy innego zdania. Założenie zbiórki na portalu zrzutka.pl uważaliśmy  za słuszny krok a o efekty zbiórki byliśmy spokojni. Ani przez chwilę - mimo, że wielokrotnie musieliśmy ją przedłużać – nie wątpiliśmy w to, że uzbieramy wymaganą kwotę. 

Elementy podwozia RWD-6, fot. kagero.pl

Wpłaciliśmy 40%  zaliczki w ciemno nie mając gwarancji, że będą kolejne wpłaty ale, nie wątpiliśmy w hojność naszych Darczyńców. Akcja „Serce dla RWD-6 to nie jest zbiórka na pokrzywdzonych przez los, ciężko chorych, którym pomoc jest potrzebna natychmiast. 

Owszem, to jest swego rodzaju akt desperacji bo przecież tak wielki symbol jak RWD-6 powinien być sfinansowany przede wszystkim przez państwowe instytucje z naszych podatków, a nie ze zbiórki społecznej. Ale wzięcie udziału w takim przedsięwzięciu wymaga wiedzy historycznej, analizy naszej propozycji, zaufania do Fundacji i namysłu. Emocje nie są tutaj odpowiednim doradcą.

Elementy podwozia RWD-6, fot. kagero.pl

Akcja trwa kilka miesięcy, a liczba wpłat i kwota jest imponująca. Bez wsparcia mass mediów, bez ogólnopolskiej promocji mamy 90% potrzebnej kwoty. To świadczy o tym, że fanów RWD-6, ludzi popierających nasz pomysł jest coraz więcej. Świadczy to także o efektywności naszych Patronów medialnych. To dzięki nim dotarliśmy do środowiska lotniczego, naszej grupy docelowej ”.

Równolegle z naszą zbiórką na portalu zrzutka.pl trwało pielgrzymowanie Fundacji po firmach i instytucjach, w których szukano wsparcia finansowego.
 

Elementy silnika Verner Scarllet 9, fot. kagero.pl

-Nie mogę się poszczycić takimi efektami na jakie liczyłem – mówi Damian Majsak, Prezes Fundacji.

- to moja praca społeczna, którą mogę wykonać w wolnym czasie od pracy zawodowej i czasu poświęcanego rodzinie. Poszukiwanie finansowania zajmuje dużo czasu i niestety sporo kosztuje. Aby zwiększyć swoją efektywność sporo podróżowałem  stawiając na kontakty osobiste z potencjalnymi Mecenasami. 

Wysłaliśmy też wiele ofert, na które nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Nie do każdej Firmy, do której przesłaliśmy naszą prośbę o wsparcie zdążyliśmy zatelefonować. Nasza Fundacja jest za mała do tak ambitnego projektu dlatego otwieramy się na współpracę z innymi organizacjami i osobami, które mogą nam pomóc w zdobyciu środków na budowę latającego pomnika Żwirki i Wigury.

elementy silnika Verner Scarllet 9, fot. kagero.pl

Fundacja otrzymała na początku duże wsparcie od łódzkiej firmy TME Group Sp. z o.o. Darowizna jest przeznaczona w całości na budowę skrzydeł. Wg Warsztatu TZL  dokumentacja do ich budowy jest na ukończeniu i nic nie stoi na przeszkodzie aby wkrótce zaczynać prace nad skrzydłami.

Pozostali Mecenasi – AP Composite, Composite Design i Soul Kozak przekazali darowizny także pod konkretny cel – podwozie RWD-6. 

elementy silnika Verner Scarllet 9, fot. kagero.pl

- Realizując wytyczne pana Henryka Wickiego, który jest konstruktorem latającej repliki RWD-6  zamówiliśmy części we Francji. Po długim oczekiwaniu okazało się, że propozycje związane z ich wykonaniem nie są dla pana Henryka satysfakcjonujące. Zgodnie z jego decyzją  wycofaliśmy  zamówienie  i przekierowaliśmy je do USA. Inne elementy zamówiliśmy w Polsce. 

Czas oczekiwania był dość długi co nas zaskoczyło. Niemniej wszystkie części już są i prace nad podwoziem ruszyły pełną parą. Pan Henryk eksperymentuje z amortyzacją podwozia i pracuje nad poskładaniem wszystkich elementów w całość.

puzzle RWD-6, fot. kagero.pl

Mamy nadzieję, że częściej będziemy gościć w Warsztacie Lotniczym TZL i pokazywać relacje z budowy repliki.

Poza wizytami u potencjalnych Mecenasów Fundacja odwiedza ośrodki akademickie i szkoły, gdzie spotyka się z młodzieżą i opowiada o historii RWD-6 i projekcie „Zbudujmy RAZEM RWD-6”.  

- W tej pracy wspiera nas wielu fanów RWD-6, którzy organizują nam spotkania z młodzieżą – mówi Damian Majsak – jestem im bardzo wdzięczny, że w taki sposób pomagają nam dotrzeć do wielu   młodych ludzi, którzy niestety niewiele wiedzą o Żwirce i Wigurze. Pozytywnie zaskakują nas swoją uwagą i szczerym zainteresowaniem.
 

spotkanie w firmie JPB Systeme, fot. kagero

Aby lepiej  promować ideę zbudowania latającej repliki RWD-6 w oparciu o finansowanie społecznościowe Fundacja wydała broszurę pt. „Zbudujmy RAZEM RWD-6” (wersja papierowa i internetowa dostępna m.in. na stronie Fundacji), grę planszową jako bezpłatny dodatek do magazynu MILITARIA oraz efektowne Puzzle, które niebawem trafią m.in do domów dziecka z okazji Dnia Dziecka.

-  Inspirowani książką Kornela Makuszyńskiego o początkach polskiego lotnictwa pt. Skrzydlaty chłopiec” wydanej po katastrofie RWD-6 pod Cierlickiem – zwróciliśmy większą uwagę w stronę młodzieży, która wg nas nie ma co marzyć o tym by zostać  pilotem czy mechanikiem lotniczym. Aby się upewnić czy pomysł jaki urodził się w Fundacji ma szanse powodzenia nawiązaliśmy współpracę z domem dziecka w Lublinie i wspólnie z Aeroklubem Lubelskim opowiadamy dzieciom o lotnictwie.

spotkanie z młodzieżą w Rzeszowie, fot. kagero.pl

Jesteśmy w trakcie organizacji wycieczki dzieci planowanej na początku czerwca. Odwiedzą muzeum motoryzacji Jaro Retro Auto Classic Garrage, Warsztat Lotniczy TZL, Aeroklub Świdnik i Aeroklub Lubelski. W tym ostatnim czeka na dzieci moc atrakcji, także lotniczych.

Pomoc udzielona Fundacji przez wyżej wymienione Firmy oraz Indywidualnych Darczyńców choć pomogła wznowić budowę repliki jest kroplą w morzu potrzeb. 
 

Spotkanie z młodzieżą w Rzeszowie, fot. kagero.pl

- Chciałbym aby Fundacja mogła zapewnić Warsztatowi TZL ciągłość i regularność finansowania. Na razie jestem daleko od zrealizowania tego celu ale pracuję nad tym by ta ciągłość była. Prowadzę rozmowy z TW Metals z Rzeszowa, Fundacją Polskich Portów Lotniczych, zwróciłem się z prośbą o wsparcie do Ministerstwa Obrony Narodowej. Fundacja PGZ, która przyznała nam pod koniec zeszłego roku niewielką darowiznę obiecała nam wypłacić ją w czerwcu br.

Do tej pory to my występowaliśmy z prośba o wsparcie, ale od pewnego czasu pojawiają się propozycje współpracy – od firm, które mają swoje narzędziownie, pilotów, którzy są przedsiębiorcami, od studentów, którzy chcą nam pomagać w projektowaniu elementów samolotu.
 

Spotkanie ze studentami, fot. kagero.pl

Bardzo nas to cieszy i pokazuje, że wieść o budowie RWD-6 zatacza coraz większe kręgi i dociera do kolejnych osób i środowisk. Czas biegnie szybko i nieubłaganie a my zadajemy sobie pytanie jak doprowadzić ten projekt do szczęśliwego finału.

Opowiadamy o nim na YT w serii podcastów „Zbudujmy RAZEM RWD-6”,  zamieszczamy posty na Facebooku, współorganizujemy wydarzenia, które pomagają nam upowszechniać wiedzę o historii lotnictwa.

Jednym z takich działań, które przyniosło wspaniałe efekty jest współpraca z Targami Lublin. Pani Ewa Kołodyńska zainspirowana budową RWD-6 w oparciu o foundraising zorganizowała konkurs plastyczny dla dzieci i młodzieży.

Targi Lublin, fot. kagero.pl

Na konkurs dotarło ponad 60 pięknych prac z całego województwa lubelskiego w tym wyjątkowy projekt pocztówki z samolotem wykonanym z plastrów miodu! Niezwykle kreatywny Autor pocztówki odwiedził nas na stoisku i otrzymał wraz z innymi laureatami nagrody od Biura Turystycznego ITAKA. Pani Ewie Kołodyńskiej i uczestnikom konkursu gratulujemy a Sponsorowi nagród gorąco dziękujemy za wsparcie.

Do wykonania zadania jest jeszcze długa i daleka droga.

Targi Lublin, fot. kagero_pl

Nadal jest więcej pytań niż odpowiedzi. Optymiści stanowią  mniejszość, natomiast sceptyków i obojętnych jest bardzo wielu.  

Póki co  mamy nadzieję, że kolejny rok przyniesie przełom w finansach Projektu i RWD-6 zostanie zbudowany na 95-tą rocznicę wielkiej wygranej Polaków w Challenge 1932r. Wspierajcie nas jak możecie i trzymajcie kciuki – proszą władze Fundacji. 
 

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony