Włochy: do czwartku po południu dalsza blokada lotów w Katanii
Do czwartku do godziny 16 przedłużono blokadę odlotów i przylotów na lotnisku Katania na Sycylii z powodu aktywności wulkanu Etna i emisji pyłu wulkanicznego - poinformowała w środę spółka zarządzająca portem lotniczym. Dotychczas odwołano tam około 700 lotów.
Wcześniej rano ogłoszono, że loty będą zawieszone do godziny 18 w środę.
Dalsza blokada jednego z głównych portów lotniczych na Sycylii oznacza, że kryzys w transporcie w szczycie sezonu turystycznego pogłębia się. Przebywają tam tysiące turystów, którzy próbują opuścić wyspę po wakacjach.
Dyrekcja lotniska w Katanii zaapelowała po raz kolejny do pasażerów, by kontaktowali się z liniami lotniczymi, w których kupili bilety.
Według przekazanych w środę informacji od początku obecnej fazy aktywności Etny, czyli od 8 sierpnia odwołanych zostało 700 lotów na tym lotnisku. 250 z nich przeniesiono do innych portów lotniczych w Comiso, Palermo i Trapani.
Włoski minister do spraw Obrony Cywilnej Nello Musumeci, były szef władz regionu Sycylia oświadczył odnosząc się do obecnego paraliżu: - To, co dzieje się obecnie na lotnisku w Katanii- odwołane loty, opóźnienia i poważne utrudnienia dla tysięcy mieszkańców oraz turystów w samym środku sezonu letniego ponownie ukazuje problem, z którym Sycylia zmaga się od dawna.
Dodał: - Nie na swoim miejscu jest nie wulkan, lecz lotnisko.
- W 1999 roku zwracałem już uwagę na ograniczenia lotniska Katania-Fontanarossa i na jego szczególną podatność na problemy wynikające z bliskości Etny. Włączyliśmy do lokalnego planu zagospodarowania przestrzennego propozycję przeniesienia lotniska w inne miejsce- przypomniał minister Musumeci.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ kj/