FAA przeprowadzi analizę symulacyjną B737 MAX przed przeglądem tempa produkcji
Federalna Administracja Lotnictwa USA (FAA) ogłosiła plany przeprowadzenia analiz symulacyjnych opartych na scenariuszach z Boeingiem w celu zbadania czynników ryzyka przed podjęciem decyzji o zniesieniu obecnego limitu produkcji 38 samolotów miesięcznie dla rodziny wąskokadłubowych B737 MAX.
26 sierpnia 2025 r., podczas wydarzenia na Międzynarodowym Lotnisku w Filadelfii (PHL), przedstawiciele Agencji poinformowali, że symulacje mają na celu pomóc Boeingowi w utrzymaniu standardów jakości i ocenie ewentualnych wyzwań.
„Nadal nie poprosili nas o zwiększenie tempa produkcji, a my nie zgodziliśmy się na żadne działania” – powiedział administrator FAA Bryan Bedford. „Zgodziliśmy się, że sensowne byłoby rozpoczęcie opracowywania procesu, w ramach którego moglibyśmy podjąć rozmowy na temat wzrostu limitów”.
Bedford wspomniał, że analiza wciąż jest w fazie rozwoju i dodał, że ich zakończenie spodziewane jest do końca września 2025 r. Do tego czasu agencja planuje opracować plan oceny Boeinga.
Droga Boeinga przez ograniczenia produkcyjne
30 maja 2025 r. FAA ogłosiła, że odnowiła autoryzację organizacji Boeinga (ODA) na trzy lata, co pozwali firmie przeprowadzać określone inspekcje i certyfikować prace w imieniu agencji.
„FAA będzie nadal uważnie monitorować wyniki Boeinga przez cały ten okres” – poinformowała wówczas agencja.
Dzień wcześniej, 29 maja 2025 roku, prezes Boeinga, Kelly Ortberg, oświadczył, że firma jest „dość pewna” możliwości zwiększenia do końca 2025 r. produkcji B737 MAX z 38 do 42 miesięcznie.
Koncern ma nadzieję, że gdy FAA zezwoli na zwiększenie tempa produkcji, będzie mógł ostatecznie wynegocjować osiągnięcie celu 47 sztuk miesięcznie, a nawet więcej. Powyższe limity zostały ustalone po incydencie z 5 stycznia 2024 r., kiedy krótko po starcie od B737 MAX 9 Alaska Airlines wypadły jedne z drzwi samolotu. Od tego czasu Boeing znalazł się pod ścisłą obserwacją, a FAA zażądała od firmy opracowania kompleksowego planu rozwiązania problemów z jakością produkcji.



Komentarze