Przejdź do treści
Źródło artykułu

Rzecznik DORSZ: ok. północy planowany powrót Polaków ewakuowanych z Bliskiego Wschodu wojskowym transportem

W czwartek ok. północy planowany jest powrót pierwszej grupy Polaków ewakuowanych wojskowym transportem z Bliskiego Wschodu; ok. 13 wojskowy samolot w Omanie ma zabrać na pokład ponad 100 osób - wynika z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego DORSZ ppłk. Jacka Goryszewskiego.

W czwartek, po godz. 6 Dowództwo operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że samoloty Sił Powietrznych RP wystartowały z Polski, aby wesprzeć działania związane z ewakuacją polskich obywateli z rejonu Bliskiego Wschodu.

Rzecznik Prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski powiedział w czwartek TVN24, że pierwsza maszyna wystartowała o godz. 6.22 z pierwszej bazy lotnictwa transportowego z Warszawy; kilka minut później wystartował kolejny samolot Boeing 737.

- Głównym celem jest pomoc i wsparcie w realizacji ewakuacji naszych rodaków z Bliskiego Wschodu. W szczególności osób, które wymagają pomocy medycznej, tak aby bezpiecznie mogli wrócić do kraju i została im udzielona też tu na miejscu pomoc - powiedział ppłk Goryszewski.

- To są pierwsze dwa samoloty, ale wiemy też już, że nie ostatnie. Dzisiaj około godziny 13 planowane jest lądowanie w Muskacie, w Omanie. Tam oczywiście ponad 100 osób na te dwa samoloty zostanie bezpiecznie załadowane. Udzielona zostanie im pierwsza pomoc medyczna i - jeżeli będzie konieczna - pomoc psychologiczna. Dzisiaj około godziny 24 planujemy powrót rodaków do kraju - dodał. Zapewnił również, że dowództwo jest w gotowości do realizacji kolejnych lotów.

Poinformował, że na pokładzie samolotów, które właśnie wystartowały oprócz żołnierzy są przedstawiciele MSZ-u, ratownicy medyczni, pomoc psychologiczna, czy pomoc dyplomatyczna by zapewnić Polakom bezpieczny powrót. Na pytanie, ile osób poleciało dzisiaj do Omanu w dwóch samolotach rzecznik DORSZ odpowiedział, że „w części wojskowej jest to około 30 osób, 30 żołnierzy, załoga, pomoc medyczna, psychologowie, ale też ci żołnierze, którzy mają strzec bezpieczeństwa całego lotu”.

Goryszewski przypomniał, że obecne działania są wysiłkiem nie tylko wojska, bo również powstał międzyresortowy zespół zarządzania. Działalność wojska koordynuje Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, ale - jak powiedział - główną rolę odgrywa tu Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Rzecznik prasowy ministerstwa spraw zagranicznych Maciej Wewiór w porannym wpisie na X poinformował, że wspomniana pomoc medyczna będzie szczególnie potrzebna dla ponad 100 osób. „Spośród ok. 10 tys. naszych rodaków przebywających w ZEA i Omanie służba konsularna zidentyfikowała ponad 100 osób, które powinny wrócić specjalnym lotem medycznym przy wsparciu Wojska Polskiego” - poinformował Wewiór.

Premier Donald Tusk w środę ogłosił, że podjął decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu i skierował taki wniosek do prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent RP, zwierzchnik sił zbrojnych podpisał postanowienie o użyciu Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód w działaniach ewakuacji polskich obywateli przebywających w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie, Egipcie, Izraelu, Katarze, Kuwejcie, Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Zgodnie z postanowieniem od 5 do 31 marca 2026 r. do 150 żołnierzy może zostać zaangażowanych przy ewakuacji z krajów Bliskiego Wschodu obywateli polskich, w szczególności osób wymagających wsparcia medycznego.

Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczy anulowało swoje loty.(PAP)

azk/ js/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony