Rusza Centrum Operacji Satelitarnych, odpowiedzialne za działania wojska w kosmosie
W ramach wojskowej Agencji Rozpoznania Geoprzestrzennego i Usług Satelitarnych swoją działalności rozpoczyna Centrum Operacji Satelitarnych (COS), które zarządzać będzie działaniami polskiego wojska w przestrzeni kosmicznej - w tym m.in. danymi zbieranymi przez wojskowe satelity.
COS będzie działać w ramach wojskowej agencji ARGUS. Jednym z celów jego działania będzie m.in. zapewnienie bezpieczeństwa polskich satelitów na orbicie, których liczba ma w tym roku przekroczyć 10. Jak tłumaczył podczas uroczystości otwarcia Centrum wiceszef MON Cezary Tomczyk, to kluczowe w obliczu coraz większego zagęszczenia orbitujących wokół Ziemi obiektów.
Centrum zajmować się będzie także nadzorowaniem działań polskich satelitów - zbierane przez nie dane posłużą bowiem nie tylko wojsku, ale również instytucjom cywilnym, w tym we wszelkiego rodzaju działaniach związanych z geodezją czy kartografii.
Jak ocenił szef ARGUS płk Leszek Paszkowski, utworzenie Centrum Operacji Satelitarnych stanowi „istotny etap w rozwoju narodowych zdolności satelitarnych oraz nowoczesnego wsparcia Sił Zbrojnych RP”. - Centrum wzmacnia bezpieczeństwo państwa, przekładając możliwości domeny kosmicznej na konkretne wsparcie rozpoznania, planowania i procesu decyzyjnego - mówił oficer.
Szef nowopowstałego Centrum płk Grzegorz Matyja dodał, że działalność nowej instytucji skupiać się będzie na pięciu obszarach. Jak wyliczył, chodzi o „wsparcie operacji i działalności Sił Zbrojnych, wsparcie współpracy międzynarodowej i koordynacji działań z sojusznikami, budowaniu świadomości domeny operacyjnej przestrzeni kosmicznej, koordynowaniu użytkowania danych, usług i produktów, które wynikają ze zdolności danych systemów satelitarnych oraz zapewnieniu bezpieczeństwa narodowym systemom satelitarnym w ramach wykonywania przestrzeni operacji kosmicznych”.
Płk Matyja zaznaczył że Centrum będzie ściśle współpracować z Centrum Wsparcia Satelitarnego, które odpowiada za bezpośredni kontakt z satelitami i wyznaczanie im zadań, a także z instytucjami cywilnymi - w tym zwłaszcza Departamentem Bezpieczeństwa Kosmicznego Polskiej Agencji Kosmicznej.
Oficer podkreślał też znaczenie współpracy w obszarze satelitów z sojusznikami - w tym przede wszystkim tymi ze Stanów Zjednoczonych - konkretnie z jednostki JCO amerykańskich sił kosmicznych. Siły kosmiczne USA wraz z 25 państwami sojuszniczymi prowadzą też działania na rzecz obrony i ochrony swoich obiektów znajdujących się na orbicie.
- Działania te prowadzone są przy użyciu danych obserwacyjnych o klauzuli jawne, pochodzących z sensorów rozmieszczonych na całym świecie. COS wspólnie z CWS prowadzi działania w czasie 8-godzinnych zmian dyżurnych w ramach kierowanej przez Wielką Brytanię komórki Meridian Mogę się pochwalić, że obecnie posiadamy największą liczbę operatorów w strefie Meridian, a czterech naszych żołnierzy zostało certyfikowanych i mogą kierować pracą całego zespołu - mówił płk Matyja.
Jak dodał, współpraca polsko-amerykańska w obszarze rozpoznania satelitarnego obejmuje też m.in. wspólne szkolenia, a także wzajemną wymianę danych zbieranych przez amerykańską JCO.
Tomczyk podkreślił, że bieżący rok będzie przełomowy, jeśli chodzi o zdolności satelitarne Wojska Polskiego. - Tylko w tym roku na orbicie znajdzie się dziewięć dodatkowych satelitów, które będą satelitami Rzeczpospolitej i to nie jest nasze ostatnie słowo - powiedział.
Wiceszef MON podziękował za wsparcie Amerykanom - w tym obecnemu na uroczystości dowódcy sił kosmicznych USA w Europie i Afryce gen. Jacobowi Middletonowi - i podkreślił, że USA dysponują obecnie największymi zdolnościami w obszarze rozpoznania satelitarnego. - Dzięki tej współpracy ze stroną amerykańską mamy dostęp do wszystkich sensorów na świecie - tych, które z naszego punktu widzenia mają takie znaczenie - mówił Tomczyk, wyrażając nadzieję na dalszy rozwój współpracy.(PAP)
mml/ mro/