Przejdź do treści
Źródło artykułu

Załoga śmigłowca W-3RM Anakonda poszukiwała zaginionych ze skutera wodnego

Ciemność, wzburzona woda i wyścig z czasem nad Zatoką Pucką. 19 września, gdy zapadł zmrok, a dwaj mężczyźni wyposażeni w kamizeli ratunkowe, na zielono-czarnym skuterze wodnym nie wrócili z rejsu, w powietrze poderwany został dyżurny śmigłowiec W-3RM Anakonda z Gdyńskiej Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej.

Rozpoczął się dramatyczny nocny alarm ratowniczy, w którym każda minuta decydowała o ludzkim życiu.

Nad Zatoką Pucką ruszyła gigantyczna machina poszukiwawcza. Do działań rzucono najsilniejsze formacje:

  • Lotnictwo Marynarki Wojennej: Załoga Anakondy przeczesywała wyznaczone sektory w warunkach nocnych i porannych.
  • Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa: Jednostki nawodne, w tym statki „Sztorm”, „Wiatr” oraz jednostki R-3, R-43 i R-49, przeszukiwały akwen od wody.
  • Straż Graniczna i Policja: Połączone siły patrolowały linię brzegową i wyznaczone trasy.

W trakcie kolejnych wylotów, od godziny 22:00 dnia 1 września do 12:30 dnia 2 września, załoga śmigłowca zlokalizowała zaginiony skuter i podjęła na pokład jednego z poszukiwanych, przekazując go oczekującym na lądzie medykom. Służby nie zwalniały tempa i robiiły wszystko, by dokończyć tę misję i odnaleźć jego kolegę.

2 września o 19:30, po 21 godzinach i 51 minutach wstrzymano aktywne poszukiwania na Zatoce Puckiej.

Pamiętaj: Morze nie wybacza błędów. Zanim wypłyniesz, sprawdź prognozę pogody i upewnij się, że masz na sobie odpowiedni sprzęt wypornościowy. Bezpieczeństwo jest najważniejsze.

st. chor. szt. mar. Piotr Skalski

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony