Polski akrobacyjny konkurent Extry – od 3 lutego w Krakowie zobaczycie unikatowy eksponat po renowacji
We wtorek 3 lutego 2026 roku o godzinie 11:00 w Gmachu Głównym Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie nastąpi uroczyste wprowadzenie na ekspozycję jedynego na świecie egzemplarza samolotu akrobacyjnego Acro Viper.
Po zakończonej kompleksowej renowacji ten niezwykły prototyp – ambitny projekt polskich konstruktorów – dołączy do stałej ekspozycji Muzeum, stając się kolejnym świadectwem polskiej odwagi, inżynierii i pasji do lotnictwa. WSTĘP WOLNY!
„Extra tylko lepsza!” – ambitny sen o polskim samolocie akrobacyjnym
Historia Acro Vipera to opowieść o wielkiej wizji i determinacji. Pomysłodawcą budowy samolotu był mieszkający w Stanach Zjednoczonych Paweł Kwieciński – lekarz z zawodu, pilot i pasjonat lotnictwa. W 1991 roku w Zurychu spotkał się z Jerzym Śmielkiewiczem, wówczas dyrektorem Przedsiębiorstwa Doświadczalno-Produkcyjnego Szybownictwa PZL Bielsko (PDPSz PZL-Bielsko). Wspólnie postanowili stworzyć nowoczesny samolot akrobacyjny, który mógłby konkurować z zachodnią Extrą 300, a jednocześnie byłby konstrukcją całkowicie kompozytową.
Do projektu zaangażowano wybitnych specjalistów ze środowiska lotniczego Bielska-Białej. Jerzy Śmielkiewicz odpowiadał za koncepcję i projekt główny, Adam Kurbiel za strukturę płatowca, a Wiesław Gębala za technologię. Finansowanie przedsięwzięcia w całości wziął na siebie Paweł Kwieciński, sprowadzając materiały kompozytowe z Niemiec i wyposażając maszynę w sześciocylindrowy silnik Lycoming, nowoczesną awionikę oraz śmigło Hartzell.
Liczby nie kłamią – Acro Viper miał potencjał na tle światowej konkurencji
Ambicje twórców Acro Vipera najlepiej oddają parametry osiągów, które już na etapie projektu miały plasować samolot w ścisłej czołówce maszyn akrobacyjnych swojej epoki. Konstrukcja napędzana silnikiem Lycoming AEIO-540 o mocy 300 KM charakteryzowała się prędkością maksymalną rzędu 380 km/h, przy prędkości dopuszczalnej sięgającej aż 425 km/h. Równie imponująca była prędkość wznoszenia – 15 m/s, świadcząca o bardzo dobrym stosunku mocy do masy i potencjale do wykonywania zaawansowanej akrobacji.
Dla porównania, uznawana za światowy wzorzec w tej klasie Extra 300 osiąga prędkość maksymalną około 407–410 km/h oraz prędkość wznoszenia na poziomie 16 m/s. Zestawienie tych danych pokazuje wyraźnie, że Acro Viper – mimo iż pozostał projektem prototypowym, wymagającym pewnych zmian i dopracowania – parametrami zbliżał się do najlepszych zachodnich konstrukcji.
To właśnie te liczby sprawiają, że Acro Viper należy postrzegać nie jako ciekawostkę czy niedokończony eksperyment, lecz jako odważną próbę stworzenia polskiego samolotu akrobacyjnego nowej generacji, zdolnego realnie konkurować z ikonami światowego lotnictwa sportowego.
Prototyp pełen wyzwań wyprzedzający swoją epokę
Prace konstrukcyjne rozpoczęte na początku lat 90. trwały długo i przebiegały w trudnym okresie transformacji gospodarczej. Choć prototyp udało się ukończyć, samolot nigdy nie wszedł do produkcji seryjnej. Oblotu Acro Vipera dokonał Wiesław Cena, próby w locie ujawniły problemy konstrukcyjne, które wymagały daleko idących modyfikacji – m.in. zmiany układu z dolnopłata na średniopłat oraz powiększenia steru kierunku. Powstały nawet nowe skrzydła wykonane z włókien węglowych, jednak z nimi prototypnie został już oblatany.
Acro Viper był projektem wyjątkowo nowoczesnym jak na realia początku lat 90. XX wieku – konstrukcja całkowicie kompozytowa była wówczas rozwiązaniem ambitne i rzadko stosowanym w tej klasie maszyn. Skrzydła wykonano z kompozytu szklanego oraz węglowego, natomiast kadłub z kevlaru i kompozytu węglowego, co miało zapewnić konstrukcji wysoką wytrzymałość przy jednoczesnym ograniczeniu masy. Warto podkreślić, że zastosowanie kevlaru w lotnictwie sportowym i akrobacyjnym było w tym czasie wyrazem myślenia o samolocie w kategoriach konstrukcji przyszłości.
Ten wątek niesie ze sobą także ważny polski akcent: kevlar został bowiem wynaleziony w 1965 roku przez zespół pod kierownictwem Stephanie Louise Kwolek – amerykańskiej chemiczki polskiego pochodzenia, jednej z najwybitniejszych postaci światowej nauki materiałowej. Symbolicznie splata to historię Acro Vipera z szerszą opowieścią o polskim wkładzie w rozwój nowoczesnych technologii.
Nie sposób oprzeć się refleksji, że gdyby nie tragiczna śmierć konstruktora Adama Kurbiela w wypadku w 2000 roku, losy Acro Vipera mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Prototyp, który podczas pierwszego oblotu ujawnił szereg wad konstrukcyjnych, miał jednocześnie ogromny potencjał rozwojowy. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przy dalszych pracach konstrukcyjnych samolot zostałby dopracowany, a po znalezieniu inwestora mógłby mieć realną szansę wejścia do produkcji seryjnej jako nowoczesny, polski samolot akrobacyjny. Tak się jednak nie stało. Dziś jedyny istniejący egzemplarz od 3 lutego będzie można oglądać na stałej ekspozycji Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.
Druga młodość dzięki muzealnym konserwatorom
Zanim Acro Viper jako eksponat muzealny mógł zostać zaprezentowany publiczności, przeszedł gruntowną renowację wykonaną przez Dział Konserwacji Muzealiów Muzeum Lotnictwa Polskiego. Zakres prac obejmował m.in. odtworzenie steru kierunku, załatanie otworów technologicznych w kadłubie, szlifowanie i malowanie konstrukcji, a także montaż silnika oraz nowego kołpaka śmigła. Dzięki tym działaniom samolot odzyskał spójny wygląd i ekspozycyjną formę, godną swojej historii. Uroczyste wprowadzenie na ekspozycję Acro Vipera 3 lutego 2026 roku będzie nie tylko prezentacją niezwykłego eksponatu, lecz także symbolicznym przypomnieniem o śmiałych, często niedocenionych projektach polskich konstruktorów.
Komentarze