Nowa naziemna stacja w służbie radiokomunikacji lotniczej w Beskidzie Śląskim – „Skrzyczne Paralotnie”
W sezonie paralotniowym 2026, w Beskidzie Śląskim została uruchomiona produkcyjnie dość niecodzienna naziemna stacja w służbie radiokomunikacji lotniczej. Mowa tutaj o Skrzyczne PARALOTNIE, która jak nazwa wskazuje, obsługuje rejon Skrzycznego – najintensywniej “latanego” startowiska paralotniowego z wystawą na wiatry wschodnie.
Stacja pracuje na kanale 120190 (dokładna częstotliwość 120.1916 MHz AM). W przeszłości kanał ten był wykorzystywany przez zlikwidowane już lądowisko w Lipowej. Z technicznego punktu widzenia jest to zdalnie sterowany radiotelefon Icom IC-A16, połączony ze znajdującym się w Bielsku-Białej “stanowiskiem operacyjnym” przy pomocy wewnętrznej, odseparowanej od Internetu sieci TCP/IP.
Czym w ogóle jest Skrzyczne PARALOTNIE, oraz jaki jest cel tej stacji?
Przede wszystkim zacznijmy od podstaw. Skrzyczne znajduje się na peryferiach ATZ EPBA. Z oczywistych powodów jest to przestrzeń klasy G. Skrzyczne PARALOTNIE nie jest więc żadną służbą kontroli, nie wydaje na nic zgody oraz nie wektoruje (to powinno być jasne, ale dla pewności lepiej powtórzyć). Nie jest to też RADIO ani KWADRAT. Jej operator nie wie i nie udziela informacji na temat tego, co dzieje się na płycie i na kręgu nadlotniskowym na EPBA. Nie ma też bezpośredniej komunikacji z kierownikiem lotów na lotnisku i sam nim nie jest.
Skrzyczne PARALOTNIE jest czymś, co można by nazwać CTAF – Common Traffic Advisory Frequency. W tym konkretnym przypadku tym traffikiem jest oczywiście powiększający się z sezonu na sezon ruch paralotniowy w okolicach Skrzycznego. Można również powiedzieć, że Skrzyczne PARALOTNIE jest to coś w rodzaju paralotniowej służby informacji powietrznej. Stacji, która bazując na danych z Glidernetu, Xcontest Live, komunikacji na “własnej łączności paralotniarzy” czy bezpośredniej obserwacji z kamer, rozgłasza oraz udziela informacji na temat tego gdzie i na jakiej wysokości znajdują się paralotniarze, jakie dzisiaj są trasy przelotów itp.
W sytuacjach awaryjnych może przekazać wskazówkę mającą na celu zapobieżenie kolizji, oraz poprosić o zmianę kursu, np. o niewlatywanie bezpośrednio nad startowisko nad Skrzycznem, jednakże ostateczna decyzja oczywiście stoi po stronie pilota. Jako dodatek może udzielić również informacji pogodowej, bazując na bieżących odczytach z serwisu http://pogoda.cc
Kto za tym stoi I w ogóle po co “ten ktoś” to robi?
Liczba paralotniarzy posiadających uprawnienia do posługiwania się łącznością radiową jest bardzo mała. Prawdopodobnie jest to jedynie kilkanaście / kilkadziesiąt osób w PL. Nie da się więc ukryć, że sprawcą całego zamieszania jest Mateusz Lubecki z Bielska-Białej. A po co? Pomysł pojawił się na skutek rosnącej z roku na rok liczby niebezpiecznie niskich przelotów i potencjalnie kolizyjnych sytuacji na linii paralotniarze-samoloty, wiatrakowce i pozostałe, napędowe GA.
Dość wspomnieć, że sam „sprawca” doświadczył jednego takiego zdarzenia osobiście w powietrzu nad Skrzycznem. Kamieniem milowym był wypadek z Zell am See, czyli znane chyba wszystkim zderzenie samolotu z paralotnią, w którym tylko cudem nikt nie zginął.
Mateusz uzyskał w tym roku świadectwo ogólne R/T oraz odpowiedni wpis do Świadectwa Kwalifikacji. Jego paralotnia jest zarejestrowana w ewidencji ze znakami SP-PBGD, ale oczywiście nie może być zawsze i o każdej porze na lataniu, aby informacje przekazywać „z powietrza”. Skrzyczne PARALOTNIE miała być zresztą „czynna” już na Paralotniowe Mistrzostwa Polski w czerwcu, ale jak się okazało cały proces formalny i inżynierski był dłuższy i bardziej skomplikowany.
Oprócz samego terminu egzaminu na uprawnienia radiowe, standardowych perypetii z Pocztą Polską i listami poleconymi, największe opóźnienie było spowodowane pogodą uniemożliwiającą pracę na obiekcie.
Stacja bazuje obecnie na pozwoleniach radiowych RL-L(cz) i będzie pracowała do 8 września 2026, czyli do mniej więcej początku końca sezonu lotniczego w Beskidach. Powróci na wiosnę przyszłego roku i będzie czynna prawdopodobnie od końca maja do końca sierpnia. Obecny sezon jest przeznaczony głównie na intensywne testy.
Stąd zachęta do zgłaszania się na częstotliwości Skrzyczne PARALOTNIE, chociażby aby zweryfikować słyszalność. Podczas dotychczasowych nasłuchów udało się odebrać z raportem „czwórka” szybowników lecących za Raciborzem w stronę Opola, oraz Słowaków lecących w okolicach miasta Partizanske na południe od Prievidzy.
Komentarze