Mój ranking skrzydeł. Aktualizacja 12 marca 2011 – Gofly!

Paramania Gofly L

NOWOŚĆ – opis Paramania Gofly! Uwielbiam latać na skrzydłach, na których jeszcze nie latałem. Tak bardzo, że gdy tylko widzę skrzydło, którego nie „przeleciałem”, natychmiast proszę właściciela o możliwość krótkiego polatania na nim. Przed każdym takim lotem czuję zastrzyk adrenaliny, który towarzyszy takim testom, bo nie wiem, czego spodziewać się po skrzydle. Choć powszechnie może się wydawać, że każde skrzydło lata podobnie, to nie jest to prawdą. Każde skrzydło lata inaczej, wymaga innego startu czy lądowania. Może być bardziej lub mniej nośne lub może przypaść lub zupełnie nie „podejść” pilotowi. Poniżej będę umieszczał skrzydełka, na których udało mi się polatać. Opiszę też moje subiektywne odczucia z latania. Zauważcie, że skrzydła, które miałem, opisuję gorzej, bo znalazłem w nich więcej wad niż w skrzydłach, którymi leciałem raz i to krótko. Dlatego też poniższe odczucia traktuje z przymrużeniem oka i oczywiście jak zawsze – subiektywnie. Nie chcę, aby wynikła z tego jakaś wojna czy kłótnie. Zapraszam do komentowania i dzielenia się własnymi przemyśleniami.

Paramania Gofly 
(wersja L 30,5, wydłużenie 4,9)

Krótki opis: Start na Gofly to bajka. Skrzydło bardzo szybko się napełnia i daje czas pilotowi. Startując nie ma tendencji do zostawania w tyle nawet gdy go trochę przyhamuję czy dodam gazu. Uważam że to skrzydło idealnie nadaje się dla początkujących, ale nie tylko! Chętnie będę go polecał także pilotom rekreacyjnym z większym nalotem. Wykonałem dwa bezproblemowe starty i niewielki, kilkunastokilometrowy przelot. Słońce i wiatr rzędu 3m/s. Ustawiałem się z wiatrem, z boku do wiatru i nawet podczas podmuchów skrzydło zachowuje się niezwykle stabilnie. Na zaciągniętych trymerach skrzydło może wydawać się wolne, ale nie zapominajmy, że to skrzydło głównie przeznaczone dla początkujących. Po odpuszczeniu trymerów nabiera prędkości i jeszcze większej stabilności. Nie jest przy tym ciężkie na sterówkach jak samostatki. Skrzydło świetnie lata. Trzeba tylko pozwolić mu lecieć. To dziwne, bo to nie jest profil samostateczny a nie wyskakuje do przodu nawet jak dostawałem „strzała”. Po krótkim czasie puściłem sterówki i leciałem przed siebie robiąc zdjęcia. Pomimo tego, że skrzydło ma dość długie drogi sterowania, jest zwrotne! Nieźle można się powygłupiać. Jak „oni” to wszystko pogodzili? To mój pierwszy kontakt z Paramanią, ale bardzo pozytywny. Polubiłem Gofly od pierwszego lotu. Lądowanie to kolejna zaleta tej konstrukcji. Przyzwyczajony do samostatków oczekiwałem szybkiego lądowania. „Niestety”, skrzydło ląduje niemal samo. Zalety: banalny start, banalne lądowanie, szybkie na odpuszczonych trymerach, stabilne, dość zwrotne, bardzo ładne. Wady: hmmm… jak coś wymyślę, to napiszę.

Apco Force
(wersja M 27, wydłużenie 5,8)

Krótki opis: Apco Force to najszybsze i najbardziej zwrotne skrzydło na jakim dotychczas latałem. Choć start trzeba opanować, to uwierzcie, że przy Reactionie trzeba jeszcze bardziej opanować. Jak już lecisz, czujesz pęd powietrza i dynamikę lotu a skrzydło reaguje na najmniejszy ruch sterówką . Z tym startem to jest tak, że im mniej wieje, tym prościej wystartować. Dziwne nie? Oczywiście na start jest patent, ale za krótko miałem skrzydło, by się tym przejmować i uczyć techniki startu. Zresztą, po kilku startach startowałem bez problemu. Wspaniała skrętność, krótkie drogi sterowania i niezwykła nośność skrzydła czynią go moją ulubioną konstrukcją na jakiej latałem. Pięknie lata się tym w zakrętasach i nisko nad ziemią. Czułość sterówek może zaskoczyć pilota lecącego na nim pierwszy raz, lecz gdy się wlatasz, nie stanowi to żadnego problemu. Latałem też w gorszych warunkach i choć profil pracuje, Force nie sprawiał mi żadnych problemów ani niespodzianek. Wylatałem na nim około dwóch, może trzech godzin a im więcej latałem, tym częściej chciałem na nim latać, by znów poczuć tę adrenalinę. Wady? Za wysoko podwieszone sterówki i system TST. Zalety: cena, zwrotność, nośność, prędkość no i jest bardzo ładne.

Dudek Nucleon
(wersja 27, wydłużenie 5,4)

Krótki opis: Start dość prosty. W moim wykonaniu marny, bo choć koledzy uczyli mnie – stawiaj skrzydło bez silnika, powoli, płynnie, delikatnie jak z kobietą. To ja się uparłem, że siłą. Mimo to skrzydło wybaczyło mi szereg błędów przy starcie i „cierpliwie” czekało nad głową. Czy zwrotne? Nie tak jak Force. Bardziej podobne do Reactiona. Skrzydło nie straszy, jest stabilne, choć i tu Reaction wygrywa. Lecąc czułem zaufanie do tego skrzydła, jak do każdej konstrukcji firmy Dudek. Wady: zawiodłem się, bo skrzydło okrzyczane hitem hitów, które wszyscy zamawiali, ja odczułem jako lekko ulepszonego Reactiona. Wiem, pewnie mi się dostanie za tę opinię, ale naprawdę myślałem, że odczuję więcej zalet w stosunku do „Reksia” i innych skrzydeł a w wg mnie jest do Reactiona zbliżone (może doceniłbym bardziej Nucleona przy starcie w bezwietrzu? Może za mało latałem aby go docenić?). Zalety: pięknie wychodzi nad głowę i wybacz błędy w starcie, szybkie, dość zwrotne, piękna kolorystyka. Ogólnie to ciężko mi się przyczepić do wad.

Po opisaniu Nucleona otrzymałem wiele telefonów od użytkowników lub byłych użytkowników tego skrzydła. Odradzali zakup Nucleona przez osoby początkujące. Ostrzegali także średniozaawansowanych pilotów, przyzwyczajonych skrzydeł Action, Reaction czy Synthesis by byli „pilnowali” skrzydła. Informację tę umieszczam także z ich troski i uczciwości.

Ozone Roadster
(wersja L 28, wydłużenie 5,1)

Krótki opis: Skrzydło, które najbardziej zaskoczyło mnie w sensie pozytywnym! Genialnie prosty start i niska prędkość minimalna sprawia, że lecisz po paru krokach. Dość duża szybkość po odpuszczeniu trymerów i stabilność lotu to ogromna zaleta tego skrzydła. Dzięki temu skrzydło jest idealnym wyborem dla początkujących pilotów. Długie drogi sterowania są wielką zaletą dla początkujących. Będę je polecał początkującym, rozpoczynającym przygodę z napędem. Wady: ciężko działające zaciąganie trymerów, brak magnesów w sterówkach, mało skrętne. Zalety: banalnie prosty start, ląduje samo, bardzo nośne, w zasadzie lata samo. Po wylądowaniu pomyślałem – dlaczego tak mało Roadsterów lata w Polsce?

Dudek Reaction
(wersja 29, wydłużenie 5,43)

Krótki opis: Reaction TST to skrzydło, którego nie trzeba przedstawiać. Super stabilne w każdych warunkach. Superbezpieczne na odpuszczonych trymerach lecz praktycznie niesterowne na TST. Na zaciągniętych trymerach zwrotne prawie jak Nucleon. Charakteryzuje się ciężkim startem w bezwietrzu, gdzie liczy się szybkość pilota w biegu na 60m. Chyba że masz dobra technikę i na plecach 25 koni mechanicznych. Gdy wieje, po odpuszczeniu trymerów o parę stopni, skrzydło ładnie wychodzi nad głowę. Reaction to dość szybkie skrzydło ale nie wiem czy przeznaczone dla początkujących pilotów ze względu na dość dziwny start i szybkie lądowanie.

Wady: za dłuuugi speed, mało nośne, ciężki start w bezwietrzu, marnie działające TST, dość niebezpieczne przy zaciągniętych trymerach i termice (w takich warunkach potrafi wpaść w spadochronowanie), strasznie topi w zakrętach i na prostej (nie tylko na speedzie), Reaction potrafi być dynamiczny gdy jest dociążony i mamy za plecami mocny silnik. Zalety: cena używanych Reactionów/Actionów jest niska „dzięki” Nucleonom, superbezpieczne skrzydło – po odpuszczeniu trymerów masz nad głową deskę, dość szybkie na speedzie.

Dudek VOX
(wersja 27, wydłużenie 4,76)

Vox to paralotnia, którą znają wszyscy. Ale są ludzie, którzy na nim nie latali! Jeśli do nich należycie, to uwierzcie, że ten glajt wychował kilka pokoleń pilotów. Sam zaczynałem od VOXa i wylatałem na tym skrzydle kilkadziesiąt godzin. Choć to skrzydło jest toporne jak decha i w locie przypomina materac, jego bezpieczeństwo jest nadprzeciętne jak na profil klasyczny i tak starą konstrukcję. Poza tym świetnie nadaje się pod napęd. Niestety gdy wieje, nigdzie nie polecisz, bo będziesz balonował nad lotniskiem lub leciał do tyłu. Latanie na VOXie z napędem w turbulencji nie jest wcale przyjemne ani relaksujące. VOX marnie skręca, ale przeciążony wykazuje większą żwawość i zaczyna słuchać pilota. Do dzisiaj polecam to skrzydło początkującym, którzy nie mają funduszy na nowsze konstrukcje. Z czystym sumieniem możesz kupić VOXa jako pierwsze skrzydło, bo rzesze pilotów, których VOX uskrzydlił nie mogli się mylić. Poprzednikiem VOXa był nie mniej udany VIP, lecz wbrew tej nazwie wcale nie był skierowany do vipów…

Dudek Synthesis
(wersja 31, wydłużenie 5,1)

Synthesis jest skrzydłem, które zapamiętam pozytywnie w sensie bezpieczeństwa. To chyba najbezpieczniejsze skrzydło na rynku. Po wystartowaniu i odpuszczeniu trymerów pilot staje się jedynie balastem. Dość niechętnie skręca. Latałem na Synthesisie z nową wersją sterowania (kulki), które jest bardzo skuteczne w porównaniu do niewypału TST. Choć latałem w dość wietrznych warunkach, Synthesis dawał radę i nie wykazywał żadnych tendencji do niespodzianek. Start alpejką przy wietrze jest śmiesznie łatwy. Skrzydło wstaje całym obrysem i nawet nie trzeba się starać. Raz nawet postawiłem go przypadkiem. Tylko delikatnie pociągnąłem taśmy A, a skrzydło posłusznie wyszło nad głowę. Patrząc na starty jednego z kolegów przy niewielkim wietrze, nie widziałem problemów oprócz tego, że trzeba długo biec lub krócej biec i mieć mocny napęd. Właśnie zapotrzebowanie na moc silnika to wada skrzydła. Choć latałem na wersji 31, mój silnik ledwie wyrabiał w niewielkich duszeniach. Zalety: bardzo bezpieczne, przewidywalne, idealnie spasowane pod pilota, bardzo szybkie. Fajne skrzydło dla początkujących napędowców. Wady: zapotrzebowanie na moc silnika, słabo skrętne, należy mieć umiejętność startu w bezwietrzu lub unikać takich warunków.

Apco Thrust HP
(wersja M 27m2, wydłużenie 4,9)

Popularne Apco Thrust w założeniu miało być przełomem w łatwości startu i samego lotu. O ile w locie mogę się z tym zgodzić, to w przypadku startu nie jest tak pięknie jak miało być. Skrzydło pięknie wychodzi nad głowę, lecz potem zaczynają się problemy. Wystarczy dotknąć sterówek, aby skrzydło zwaliło się do tyłu. Nawet nie dotykając sterówek, po dodaniu gazu i rozpoczęciu biegu, skrzydło również ma tendencję do spadnięcia. Starałem się dociągać skrzydło lecz problem się powtarzał. To dziwne, że spaliłem 3 starty choć skrzydło było idealnie nad głową. W locie skrzydło zachowuje się jak najbardziej poprawnie. Wydaje się być nośne, gdyż zrobiłem półgodzinny przelot i na odpuszczonych trymerach używałem podobnego zakresu obrotów jak w przypadku Reactiona w większej wersji. Brakuje dodatkowego zestawu sterowania. Dodatkowa wada to zbyt wysoko umieszczone sterówki, do których trzeba sięgać. Skrzydło dość szybkie i stabilne. Nie wykazuje tendencji do bujania a przy wyjściu z wymuszonego bujania szybko się stabilizuje. Dość szybkie w lądowaniu ale „siada” bardzo miękko ze względu na małe opadanie. Dodatkowo dość czułe na sterówkach i można go fajnie wyhamować. Miałbym pewne obawy przy starcie w bezwietrzu na tym skrzydle skoro nie można zaciągać sterówek przy starcie, lecz nie testowałem. Zalety: szybkie, świetnie wychodzi nad głowę, nośne, dość skrętne. Wady: zostaje z tyłu za pilotem łącznie ze „spadnięciem” za plecy przy starcie (wiem, że tego można się nauczyć ale żadne testowane przeze mnie skrzydło tak się nie zachowywało), za wysoko podwieszone sterówki główne, brak dodatkowych sterówek.

Werdykt
Nie da się jednogłośnie wskazać zwycięzcy, gdyż każde skrzydło ma zalety, których nie ma inne. Ale mogę wskazać zwycięzców w kategoriach:

  • Łatwość startu – ex equo Ozone Roadster i Gofly,
  • Bezpieczeństwo pasywne – Dudek Synthesis,
  • Skrętność i dynamika lotu – Apco Force.

Ostatnie słowo
Każde z przedstawionych skrzydeł ma swoje zalety i wady. Posiadałem kiedyś na VOXie a obecnie posiadam Reactiona. Zauważcie, że właśnie te skrzydła najbardziej skrytykowałem. Uważam, że każde skrzydło ma wady. Trzeba tylko wystarczająco długo polatać aby je tylko dostrzec. Podobnie z zaletami. Wg mnie im więcej wad skrzydła znasz, tym lepiej dla bezpieczeństwa. Gdy słyszę jak niektórzy wymieniają tylko zalety skrzydła, to już zastanawia mnie jak jest w rzeczywistości.

Co chciałbym przetestować?
Plasma :):)
Action GT,
Buran Reflex,
Revo2,
Fusion,
Ozone Viper, Viper2
 
Leszek Klich

Źródło: blog Leszka Klicha paramotor.com.pl
comments powered by Disqus