W USA już nie będą latać w przedziałach pasażerskich ani świnie, ani małpy

Paw jako wsparcie emocjonalne dla pasażera - w terminalu lotniska (kadr z filmu na youtube.com)

Departament Transportu Stanów Zjednoczonych (DOT) określił, że jedynie psy kwalifikują się jako zwierzęta „wspierające emocjonalnie” pasażerów samolotów, a zatem tylko one mogą im towarzyszyć na pokładach pasażerskich.

Decyzja ta zapadła po licznych przypadkach wprowadzania na pokład zwierząt, które pasażerowie rejestrowali jako niezbędne im w podróży z powodów emocjonalnych. O zmianie przepisów podobno zaważył incydent, gdy towarzysząca pasażerowi „świnka wsparcia emocjonalnego” zapaskudziła fekaliami korytarz pokładowy.

Wcześniej głośno było też o przypadku, gdy jednemu z pasażerów odmówiono wprowadzenia na pokład „wpierającego pawia”. Niektórzy pasażerowie korzystali z tych przepisów przewożąc za darmo „wspierające ich emocjonalnie”: indyki, fretki, małpy, króliki, ptaki, miniaturowe konie itp.

Według obecnych przepisów DOT, jedynym gatunkiem zwierzęcia, które może towarzyszyć pasażerowi podróżach lotniczych, jest pies. A i to też nie zawsze. Zwierzę to może wejść na pokład pasażerski samolotu pod warunkiem, że wcześniej zostało „przeszkolone do wykonywania pracy lub zadań na rzecz osoby niepełnosprawnej”. Z nowego przepisu korzystają nie tylko niewidomi, ale też pacjenci psychiatryczni, ponieważ, obok psów przewodników dopuszczono możliwość wprowadzania psów opiekujących się osobami z zaburzeniami psychicznymi.

Przed wprowadzeniem psa na pokład amerykańskiego samolotu należy okazać formularz opisujący wyszkolenie psa przewodnika, jego stan zdrowia oraz zdolność do powstrzymywania się przed spontanicznym wypróżnianiem. Od marca przepisy te obowiązują także w liniach lotniczych Kanady (Air Canada), zarówno w trakcie lotów krajowych, jak i tych do USA.

Źródło: PAP
comments powered by Disqus