Przejdź do treści
Źródło artykułu

"Rzeczpospolita": przezroczysta bluzka na plaży, a nie w samolocie

Regulaminy przewoźników nie określają długości spódniczki pasażerki czy też stopnia obcisłości męskich T-shirtów. Nie znaczy to jednak, że wolno wszystko - pisze wtorkowa "Rzeczpospolita".

Jak podaje gazeta, niewłaściwe zachowanie czy wygląd pasażera można zakwalifikować jako wykroczenie przeciwko obyczajowości oraz porządkowi publicznemu, o których mówi kodeks wykroczeń. A to oznacza, że wbrew pozorom tego typu ekscesy nie uchodzą u nas na sucho.

Regulaminy przewoźników nie przewidują dress code dla pasażerów jak np. korporacje dla swoich pracowników. Nie oznacza to jednak, że panuje tu pełna swoboda - wskazuje dziennik. Wszystkie mówią o zasadach bezpieczeństwa i przestrzegania porządku publicznego. "Każdy pasażer Polskich Linii Lotniczych LOT jest przez nas mile widziany. Kupując bilet, klient akceptuje ogólne warunki przewozu pasażerów i bagażu" - przypomina Jakub Piotr Panek z PLL LOT.

Z art. 8 tych warunków jasno wynika, że przewoźnik może odmówić przewozu pasażera, jeżeli prowadzi to do oczywistego naruszania przez niego dobrych obyczajów, co może budzić poważne zastrzeżenia innych pasażerów, albo gdy stanowi on zagrożenie dla siebie samego, innych pasażerów lub czyjegoś mienia - pisze "Rz".

Artykuł 12. warunków mówi natomiast, że jeżeli według oceny przewoźnika pasażer swoim zachowaniem na pokładzie samolotu naraża na niebezpieczeństwo samolot, osobę lub mienie, utrudnia załodze wykonywanie obowiązków, nie stosuje się do poleceń załogi odnośnie do ograniczeń i zakazów palenia, spożywania alkoholu i środków odurzających lub zachowuje się w sposób budzący uzasadniony sprzeciw pasażerów - przewoźnik może podjąć stosowne czynności, które uzna za konieczne, łącznie z usunięciem pasażera z samolotu po wylądowaniu i odmową dalszego przewozu i przewozów także w przyszłości. (PAP)

emi/ agz/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony