Przejdź do treści
Źródło artykułu

Prezes LOT: decyzja rządu ws. CPK długo oczekiwana

Decyzja rządu ws. Centralnego Portu Komunikacyjnego była długo oczekiwana - ocenił w rozmowie z PAP prezes PLL LOT Rafał Milczarski. Jak dodał, CPK to "projekt cywilizacyjny" dla Polski.

Rząd we wtorek przyjął uchwałę w sprawie przyjęcia "Koncepcji przygotowania i realizacji inwestycji Port Solidarność – Centralny Port Komunikacyjny dla Rzeczypospolitej Polskiej". Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a port ma być budowany przez kolejnych osiem lat.

"Decyzja rządu ws. Centralnego Portu Komunikacyjnego była długo wyczekiwana" - powiedział Milczarski. Jak dodał, "to jest projekt cywilizacyjny dla całego kraju".

"CPK ma szansę być nie tylko sercem transportowym Polski, ale Europy Środkowej, a może i większej części Europy" - dodał.

Przyznał, że choć projekt technologicznie jest "niebywale skomplikowany", to sam projekt i jego wykonanie może być proste.

"Lokalizacja CPK jest znakomita. Jest optymalna z perspektywy systemu transportowego Polski, zarówno, jeśli chodzi o funkcję lotniczą, jaką będzie pełnił ten port, jak również i kolejową. To jest wielka, dziejowa chwila dla naszego kraju" - podkreślił szef LOT-u.

Zdaniem Milczarskiego, z perspektywy Polski inwestycja ta może oznaczać gigantyczny skok gospodarczy.

"LOT jest największym przewoźnikiem z Europy Środkowo-Wschodniej, czyli obszaru obejmującego 19 krajów o łącznej liczbie 180 mln mieszkańców. W tej sytuacji port przesiadkowy jak CPK to fenomenalny biznes. W sensie awiacji mamy wybitne położenie geograficzne, a Port Solidarność nie będzie miał jakichkolwiek problemów rozwojowych, z jakimi spotykamy się obecnie na Lotnisku Chopina" - podkreślił.

Jak poinformowało we wtorkowym komunikacie Centrum Informacyjne Rządu, pełnomocnik rządu ds. CPK Mikołaj Wild rekomenduje wybudowanie Centralnego Portu Komunikacyjnego w Stanisławowie w gminie Baranów koło Grodziska Mazowieckiego.

"Budowa nowego obiektu jest konieczna, bo Lotnisko Chopina nie może pełnić funkcji dużego portu przesiadkowego. Niedługo nie będzie w stanie obsłużyć rosnącego ruchu – jego przepustowość jest na wyczerpaniu (od lipca 2016 r. do lipca 2017 r. ruch na tym lotnisku wzrósł o 24,7 proc.). Nowo tworzony obiekt przejmie ruch cywilny z Lotniska Chopina" - poinformowało CIR w komunikacie.

Jak przekazano, nowe lotnisko, usytuowane między Łodzią a Warszawą, ma być jednym z największych przesiadkowych portów lotniczych w Europie. Po pierwszym etapie budowy ma obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie, a docelowo nawet ok. 100 mln.

Lotnisko ma powstać na ok. 3000 ha gruntów. Obiekt wraz z towarzyszącą infrastrukturą drogową i kolejową ma kosztować ok. 30-35 mld zł. Do końca 2019 r. mają trwać prace przygotowawcze, a sam port ma być budowany przez kolejnych 8 lat, czyli powinien być otwarty w 2027 r.

"Przewidziano także stworzenie prawnych i infrastrukturalnych warunków do ulokowania w otoczeniu Portu Solidarność nowego miasta, w skład którego mogłyby wchodzić np. parki biznesu, centrum targowo-wystawiennicze i kongresowe obsługujące region Europy Środkowej, a także inne centra konferencyjne oraz obiekty biurowo-administracyjne. Oznacza to, że od początku w sposób przemyślany będzie można stworzyć nowe miasto" - napisano w komunikacie.

Jak zauważono, według prognoz Urzędu Lotnictwa Cywilnego, liczba pasażerów na polskich lotniskach w 2035 r. może wynieść nawet 94 mln osób. "Bez CPK Polska nie będzie miała konkurencyjnej oferty na rynku lotniczym porównywalnej z państwami Europy Zachodniej, a nasz kraj będzie skazany na bycie w drugiej lidze" - zaznaczono. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

edytor: Bożena Dymkowska

aop/ dym/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony