Poznań: zarząd lotniska nie wykluczył redukcji zatrudnienia o 40 proc.

Zarząd Portu Lotniczego Poznań-Ławica nie wykluczył zredukowania zatrudnienia o 40 proc., dodając, że nie planuje przeprowadzenia zwolnień grupowych. Władze lotniska podały w środę, że w wyniku pandemii port stracił 2/3 przychodów.

W wydanym komunikacie zarząd Ławicy odniósł się do informacji przekazanych we wtorek przez związki zawodowe, według których pracę na lotnisku może stracić od 20 do 40 proc. zatrudnionych.

„Zakłada się taką możliwość jedynie w sytuacji znaczącego pogorszenia się sytuacji finansowej Portu, wynikającej z możliwego dalszego ograniczania ruchu lotniczego lub całkowitego, ponownego lockdown’u, jaki może wystąpić z powodu utrzymującego się stanu pandemii w roku obecnym, zwłaszcza w nadchodzącym sezonie jesień 2020 - zima 2021 oraz możliwej kontynuacji latem 2021, co dramatycznie wpływa na sytuację ekonomiczną poznańskiego lotniska” – podano.

Dodano, że na skutek pandemii SARS-CoV-2 lotnisko straciło 2/3 przychodów. „Zarząd Portu począwszy od spotkania w dniu 6 sierpnia 2020 r. prowadzi ze związkami zawodowymi konsultacje dotyczące optymalizacji zatrudnienia” – podkreślono.

W komunikacie zaznaczono, że firma nie planuje przeprowadzenia zwolnień grupowych. We wtorek związkowcy podali, że do tej pory pracę na lotnisku straciło ok. 10 z ponad 300 zatrudnionych. „Pracodawca konsultuje z Zakładowymi Organizacjami Związkowymi zamiar wręczania pracownikom wypowiedzeń umów i wypowiedzeń zmieniających warunki zatrudnienia na 5 dni przed wykonaniem tej czynności, a proces optymalizacji dotyczy wszystkich rodzajów stanowisk i grup pracowniczych, także kierowniczych i o wyższym poziomie wynagrodzenia, jak również długotrwale nieobecnych w pracy” – wyjaśniono w komunikacie.

Związkowcy podnieśli w czasie wtorkowej konferencji, że przez zwolnienia lotniskowych strażaków, osób z działów operacyjnych czy Służby Ochrony Lotniska, port lotniczy może stracić uprawnienia do obsługi dużych samolotów wojskowych, a nawet obecnie przyjmowanych maszyn linii lotniczych.

Według zarządu lotniska nie ma zagrożenia obniżenia kategorii obsługiwanych samolotów, ponieważ ograniczenia obsady lotniskowej jednostki straży pożarnej dotyczą „w okresie przejściowym” tylko pory nocnej. „Jeśli ruch lotniczy wzrośnie, to w sezonie lato’2021, to stan etatyzacji powróci do poprzedniego poziomu” – podano.

„Zarząd Portu dokłada wszelkich starań, by optymalizacja zatrudnienia przebiegała w sposób możliwie najmniej drastyczny, dlatego proponuje wielu pracownikom zmianę warunków zatrudnienia -zmniejszenie wymiaru etatu- na mocy porozumienia stron, co nie wymaga konsultacji ze związkami zawodowymi” – przekazano w komunikacie.

W środę po południu zarząd lotniska i związki zawodowe spotkają się z przedstawicielami właścicieli portu. Poznańska Ławica należy do Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, Miasta Poznań i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

Odnosząc się do sytuacji finansowej lotniska prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powiedział we wtorek Radiu Poznań, że według jego wyliczeń właściciele portu powinni w ciągu dwóch lat dopłacić do jego utrzymania 70 mln zł. "Czy zrobić to kosztem opieki zdrowotnej, czy edukacji? To nie jest tak, że my te pieniądze możemy sobie tak po prostu znaleźć” – powiedział.

Dodał, że zwolnienia pracowników na lotnisku są konieczne. „W naszej ocenie alternatywą jest upadłość. Jeżeli tutaj związkowcy będą twardo negocjować, to doprowadzą do tego, że wszyscy na lotnisku stracą pracę” – podkreślił Jaśkowiak.

W 2019 r. Port Lotniczy Poznań-Ławica obsłużył prawie 2,4 mln pasażerów, niemal o 3 proc. więcej niż zakładał plan władz lotniska. Według danych portu w latach 2017-2019 Ławica zanotowała wzrost ruchu lotniczego sięgający 12,7 proc. W 2020 r. wielkopolskie lotnisko, według założeń sprzed wybuchu pandemii, miało obsługiwać łącznie 79 tras, w tym osiem nowych kierunków czarterowych.(PAP)

Autor: Szymon Kiepel

Źródło: PAP
comments powered by Disqus