OPCW: syryjskie lotnictwo sprawcą ataku chemicznego w 2017 r.

Za atakami chemicznymi w Syrii pod koniec marca 2017 roku na miasto Ltamenah na zachodzie Syrii stoi syryjskie lotnictwo, które zrzuciło na nie bomby zawierające chlor i sarin - poinformowała w środę w raporcie Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).

Zespół Śledczo-Identyfikacyjny (IIT), wchodzący w skład OPCW, został powołany w 2018 roku, aby ustalić, czy w atakach z 24, 25 i 30 marca na miasto Ltamenah w Syrii, które kosztowały życie ponad 100 ludzi, doszło do użycia broni chemicznej.

W raporcie OPCW poinformowano, że za atak chemiczny odpowiedzialna jest syryjska strona rządowa, co szybko zostało odrzucone przez władze w Damaszku.

"W toku dochodzenia i podczas rozważania różnych hipotez IIT stopniowo dochodził do tego wniosku jako jedynego, który można rozsądnie wyciągnąć z uzyskanych informacji, traktowanych jako całość" - napisano.

Samoloty 50. brygady 22. dywizji powietrznej syryjskich sił lotniczych zrzuciły na miasto bomby zawierające sarin i cylinder z chlorem, w tym na szpital. Ataki prowadzone był z baz lotniczych w Szajrat i Hamie.

W ramach porozumienia z 2013 roku Syria zgodziła się zniszczyć swoje zasoby broni chemicznej. Wcześniej rząd prezydenta Baszara el-Asada ujawnił, że posiada ok. 1,3 tys. ton broni chemicznej, w tym sarinu, czynnika VX (najniebezpieczniejszy z gazów bojowych, paralityczno-drgawkowy) i gazu musztardowego.

Zasoby te miały być pod międzynarodową kontrolą zabrane w 2014 roku z Syrii i zniszczone. Wkrótce jednak pojawiły się wątpliwości, czy Syria zgłosiła wszystkie zapasy tej broni i czy wszystkie jej fabryki zostały zniszczone. (PAP)

jo/ akl/

Źródło: PAP
comments powered by Disqus