Przejdź do treści
Źródło artykułu

Norwegia uznała spotkanie jej samolotu z rosyjskim myśliwcem za normalne

Wtorkowe spotkanie lecącego w międzynarodowej przestrzeni powietrznej norweskiego wojskowego samolotu patrolowego z rosyjskim myśliwcem było wydarzeniem normalnym - oświadczyły norweskie władze wojskowe.

"Norweski (samolot) Orion znajdował się tam (nad Morzem Barentsa), co zdarza się kilka razy w tygodniu. Leciał w międzynarodowej przestrzeni powietrznej" - powiedział Reuterowi rzecznik sił zbrojnych Norwegii podpułkownik Ivar Moen.

"Został zidentyfikowany jako normalny przez rosyjskie myśliwce, w taki sam sposób siły norweskie identyfikują samoloty rosyjskie" - zaznaczył Moen, dodając, że dla samolotów wojskowych nie jest normalne latanie z włączonymi transponderami.

"Norweskie samoloty są także podrywane do identyfikowania rosyjskich samolotów przy wybrzeżu Norwegii. Zdarza się to regularnie" - podkreślił.

Według rosyjskiego ministerstwa obrony we wtorek około godziny 12.30 czasu moskiewskiego (11.30 czasu polskiego) kontrola przestrzeni powietrznej wykryła nad neutralnymi wodami Morza Barentsa samolot lecący wzdłuż granicy państwowej Rosji z wyłączonym transponderem. Poderwany myśliwiec MiG-31 sił obrony powietrznej Floty Północnej zidentyfikował go jako przeznaczony do zwalczania okrętów podwodnych norweski samolot patrolowy P-3 Orion. Po zmianie kursu tego samolotu i jego oddaleniu się od granic Rosji myśliwiec powrócił do swej bazy - podał resort obrony.

Wcześniej poinformował on, że również we wtorek rosyjski myśliwiec Su-27 przechwycił i eskortował bombowiec sił powietrznych USA B-52 lecący nad Morzem Bałtyckim.

Według dowództwa sił powietrznych USA w Europie, do bazy Fairford w Wielkiej Brytanii dotarły w piątek stacjonujące na co dzień w bazie Barksdale w stanie Luizjana ciężkie bombowce B-52H Stratofortress. Mają one uczestniczyć w prowadzonych na wschodniej flance NATO regionalnych ćwiczeniach Arctic Challenge, Saber Strike i Baltic Operations (Baltops). (PAP)

dmi/ mc/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony