Izrael grozi Strefie Gazy odwetem za wysyłanie zapalających balonów

Izraelscy przywódcy zagrozili rządzącemu Strefą Gazy Hamasowi, że podejmą "stanowcze” działania odwetowe, jeśli z terytorium palestyńskiego nie przestaną być wysyłane zapalające balony. W ostatnich dniach wywołały one ok. 30 pożarów na południu Izraela.

„Hamas zezwala na dalsze wypuszczanie do Izraela balonów podpalających i zawierających materiały wybuchowe” - powiedział minister obrony Beni Ganc. „Jeśli nie przestaną zakłócać bezpieczeństwa i spokoju w Izraelu, będziemy musieli zareagować i to stanowczo" - podkreślił.

Premier Benjamin Netanjahu oskarżył o ataki Iran, obiecując "wszystkim siłom irańskim, również tym w Gazie, że cena za terror balonowy będzie bardzo wysoka”. „Nie będziemy tego znosić, będziemy działać i wymierzać sprawiedliwość; robiliśmy to w przeszłości i zrobimy to teraz" - zapowiedział.

Komentarz wydawał się być odniesieniem do wspieranej przez Iran grupy terrorystycznej Islamski Dżihad - zwraca uwagę portal Times of Israel. Chociaż Izrael obciąża Hamas odpowiedzialnością za wszystkie ataki z tego terytorium, w ciągu ostatniego roku coraz częściej oskarżał za nie również Islamski Dżihad.

W odpowiedzi na pożary Izrael zamknął w poniedziałek jedyne przejście handlowe między tym krajem a Strefą Gazy, Kerem Szalom, wstrzymując przepływ wszystkich towarów oprócz paliwa, produktów humanitarnych i żywności.

Balony zapalające i wybuchowe wysyłane są z Gazy w kierunku Izraela od dwóch lat. Na początku lutego 2020 roku armia izraelska opublikowała wiersz dla dzieci, ostrzegający je przed niebezpieczeństwami związanymi z balonami, które często wyglądają jak zabawki.

Wiersz zatytułowany „Co niesie ze sobą wiatr?” poucza najmłodszych, by wezwać dorosłego i uciekać, jeśli zobaczą podejrzany przedmiot.

„Czasami wiatr przynosi/ niebezpieczne rzeczy/ przychodzące z daleka./ Nie są one moje/ ani żadnego kolegi./ Balon, książka czy piłka/ może nagle wybuchnąć” - pisze autorka wiersza, podpułkownik Tali Wersano-Ejsman. (PAP)

baj/ mal/

Źródło: PAP
comments powered by Disqus