Horała: nikt nie straci na wykupie gruntów pod Centralny Port Komunikacyjny

Centralny Port Komunikacyjny - koncepcja Benoy (fot. CPK)

Nie ma takiej możliwości, by ktoś z mieszkańców terenów, na których ma powstać Centralny Port Komunikacyjny, stracił na wykupie gruntów planowanych pod inwestycję – zapewnił w środę w Sejmie pełnomocnik rządu ds. CPK Marcin Horała.

Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który ma powstać na terenie trzech gmin: Baranów (pow. grodziski), Teresin (pow. sochaczewski) i Wiskitki (pow. żyrardowski).

"Teren pod inwestycję CPK został wskazany na powierzchni ok. 74 km kw. Jest on objęty Programem Dobrowolnych Nabyć nieruchomości pod CPK. Mniej więcej – prawie podobny – jest teren tzw. rozporządzenia obszarowego, obecnie procedowanego. I to jest teren, w którym mieści się kilka wariantów szczegółowych umiejscawiających sam port Lotniczy Solidarność, obiekty lotnicze, infrastruktury lotniskowej, drogi dojazdowe, kolej, dworzec kolejowy" – tłumaczył w środę posłom w Sejmie wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Jak mówił, ostateczna lokalizacja inwestorska CPK zostanie określona wewnątrz obszaru w ramach decyzji lokalizacyjnej na dalszym etapie przygotowań, po wydaniu decyzji środowiskowej.

Wiceminister został zapytany w pytaniach poselskich o to, ile będzie wynosiła rekompensata za przejęte nieruchomości pod inwestycję CPK. "To jest pytanie, w jakiej procedurze. Procedura wywłaszczania na inwestycje celu publicznego jest powszechnie znana i stosowana w Polsce od wielu lat i ćwiczona przy wielu inwestycjach. Dlatego mówienie, że ludzie nie wiedzą, żyją w niepewności – ta wiedza jest publicznie dostępna. Staram się tę wiedzę przekazywać, przy każdej okazji, jaką mam. Apeluję o współpracę w tym, o uspokojenie tych niepotrzebnych emocji" – tłumaczył Horała.

Przyznał, że padają sformułowania niektórych wskazujące na to, że obawiają się tego, iż będą pozbawieni za bezcen swoich majątków.

"Nie ma takiej prawnej możliwości w polskim prawie. Nawet, jeżeli nie udają się rokowania o pozyskanie nieruchomości, to jest wywłaszczenie za odszkodowanie na podstawie szacunku, który dokonuje rzeczoznawca majątkowy, podlegający całemu szeregu regulacji. Nie ma w ogóle takiej możliwości, żeby ktoś na tym stracił. Z powodu różnych przepisów, jakie w Polsce mamy" – powiedział.

Jak dodał, osoby wywłaszczane zazwyczaj dostają większe odszkodowanie, niż wynosi realna, rynkowa wartość nieruchomości.

"Ponieważ część mieszkańców zgłaszała takie uwagi, że chciałaby być może z większym wyprzedzeniem, wcześniej swoje życiowe sprawy zorganizować, rozpoczęliśmy Program Dobrowolnych Nabyć. Dobrowolnych – na podstawie umowy cywilno-prawnej. Jeżeli komuś oferowane przez CPK ceny nie odpowiadają – nie zawiera takiej umowy. Jak mu odpowiadają – to nie jest pokrzywdzony" – wskazywał.

Jak tłumaczył, "mamy sytuację w której, z jednej strony część przedstawicieli mieszkańców protestuje przeciw przyjęciu tego rozporządzenia obszarowego i jego procedowaniu, jak również protestuje przeciw temu, że go nie ma". "W tym momencie jego nie ma i przedstawiciele spółki nie wchodzą – wbrew woli mieszkańców – na ich teren. Jeżeli doszło do jakiegoś zdarzenia, to proszę o podanie gdzie, kiedy, w którym miejscu, bo ktoś zachował się w sposób nieodpowiedni" – powiedział.

„Wiem, państwo wiedzą, ja wiem, kto jest właścicielem kilku, naprawdę jest kilka osób, które ma bardzo duże obszary, areały w tym miejscu. Być może, komuś się wydaje, że jeżeli wywoła niepokój społeczny, że jeżeli będzie opóźniał inwestycję, że będzie działał na to, żeby był wokół tego polityczny spór, to ta druga strona zmięknie i będzie skłonna płacić za nieruchomości znacznie, znacznie więcej niż są one warte z kilkuset, nieraz z kilkutysięcznym przebiciem" – powiedział.

Zaznaczył, że jest "bardzo odporny na tego rodzaju zabiegi". "Jeżeli ja coś będę miał tutaj do powiedzenia – to tak się nie stanie. Każdy za swoją własność otrzyma godziwą zapłatę. W ramach negocjacji, w ramach uwzględnienia dodatkowych kosztów społecznych, dodatkowego kłopotu życiowego, który się wiąże z przeprowadzką, może być ona nieco większa niż rzeczywista wartość tej nieruchomości czy danej własności. Dopóki tu jestem zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby nie było tak, że na wzniecaniu niepokoju społecznego, konfliktu politycznego, można na koniec wyjść (...) z przebitką kilkaset procent i zostać milionerem na koszt tej niezwykle ważnej, publicznej inwestycji" – zaznaczył.

Centralny Port Komunikacyjny to planowany węzeł przesiadkowy między Warszawą i Łodzią, który zintegruje transport lotniczy, kolejowy i drogowy. W ramach tego projektu na ok. 3000 hektarów zostanie wybudowany Port Lotniczy Solidarność, który w pierwszym etapie będzie mógł obsługiwać do 45 mln pasażerów rocznie.

Źródło: PAP
comments powered by Disqus