Przejdź do treści
Źródło artykułu

Ucieczki z Kuby na MiG-u i Cessnie. Lotnicza historia Orestesa Lorenzo

Orestes Lorenzo, były pilot myśliwców MiG w kubańskich siłach powietrznych, a dziś naturalizowany obywatel USA, wygłosił szczegółowy wykład o swoich „lotach ku wolności” w Florida Air Museum na terenie SUN ‘n FUN. Jego opowieść koncentrowała się na dwóch niezwykłych operacjach lotniczych: ucieczce myśliwcem MiG-23 z Kuby do USA oraz późniejszej, jeszcze bardziej ryzykownej misji powrotu na Kubę lekkim samolotem w celu uratowania rodziny.

Symbolicznym tłem wydarzenia był stojący na lotnisku Lakeland Linder sprawny MiG-21. Dokładnie taki sam typ samolotu, na którym Lorenzo szkolił się w Związku Radzieckim. To właśnie tam rozpoczęła się jego profesjonalna kariera lotnicza. Po szkoleniu teoretycznym trwającym trzy miesiące rozpoczął intensywne loty: najpierw kręgi nadlotniskowe, następnie loty w formacji i akrobację. Początkowo opanował szkolno-treningowy Aero L-29 Delfín, a później naddźwiękowy myśliwiec MiG-21M. Łącznie wylatał około 130 godzin na L-29 i kolejne ~130 godzin na MiG-21, co dało mu solidne podstawy jako pilota bojowego.

Kubański myśliwiec Mig-23 w bazie Key West na Florydzie, fot. MilitaryAviationChronicles

Kulminacyjnym momentem jego kariery był 20 marca 1991 r., kiedy jako major miał wykonać pierwszy samodzielny lot na samolocie MiG-23BN o zmiennej geometrii skrzydeł („swing-wing”). W rzeczywistości był to moment realizacji przygotowywanego potajemnie planu ucieczki. 

Po uzyskaniu zgody na start Lorenzo włączył dopalacz silnika odrzutowego i rozpoczął rozbieg. Po oderwaniu się od pasa wystartował standardowo, ale niemal natychmiast zszedł na bardzo małą wysokość nad powierzchnią morza, aby uniknąć wykrycia przez radary, i skierował się w stronę południowej Florydy.

Ze względu na ustawioną na stałe częstotliwość na radiu, nie mógł nawiązać łączności z kontrolą ruchu w Naval Air Station Key West, dlatego musiał sygnalizować swoje zamiary manewrami. Po dolocie nad Boca Chica Key skonfigurował samolot do lądowania – wypuścił klapy, zmienił geometrię skrzydeł, wysunął podwozie i hamulce aerodynamiczne. 

Następnie wykonał kilka przelotów nad pasem startowym lecąc na wysokościach 300-600 m, kołysząc skrzydłami, aby pokazać brak wrogich zamiarów. Po trzech przelotach wylądował około 11:20, używając spadochronu hamującego, a następnie skołował i zatrzymał się, czekając na reakcję Amerykanów.

Kubański myśliwiec Mig-23 w bazie Key West na Florydzie, fot. MilitaryAviationChronicles

Po chwili ruszył za samochodem obsługi naziemnej i wyłączył silnik. Nie znając procedur ani języka angielskiego, opuścił kabinę i poprosił o azyl polityczny. Tym samym zakończył jedną z najbardziej spektakularnych ucieczek lotniczych zimnej wojny. Samolot MiG-23 został później zwrócony Kubie.

Drugi, jeszcze bardziej wymagający epizod lotniczy miał miejsce w grudniu 1992 r., gdy Lorenzo postanowił sprowadzić z Kuby swoją żonę i dzieci. Uzyskał amerykańską licencję pilota (Single Engine Land), a następnie wypożyczył dwusilnikową Cessnę 310F (znaki rejestracyjne N5819X). Jako były pilot myśliwski doskonale znał kubański system obrony powietrznej, co pozwoliło mu opracować szczegółowy plan przelotu. Na mapach zaznaczył sektory rakiet przeciwlotniczych (SAM), obszary martwe dla radarów oraz zasięg wykrywania. Jednak kluczowy był niski lot w warunkach VFR, minimalizujący ryzyko wykrycia.

Cessna 310F na której Orestes Lorenzo wykonał lot na Kubę, fot. MilitaryAviationChronicles

19 grudnia 1992 r. wystartował i aby uniknąć radarów, leciał ekstremalnie nisko nad powierzchnią morza, praktycznie tuż nad falami. Po dotarciu nad wyznaczony odcinek drogi w rejonie Varadero wykonał niezwykle trudne lądowanie na wąskiej nadmorskiej szosie, omijając samochody, znaki drogowe i kamienie. Po szybkim zabraniu żony i dzieci natychmiast wystartował, chowając podwozie tuż po oderwaniu, tak aby uniknąć rowu przy drodze.

W drodze powrotnej utrzymywał wysokość około 60 m aż do osiągnięcia 24. równoleżnika, gdzie kończył się skuteczny zasięg kubańskich radarów. Po wejściu w przestrzeń powietrzną USA nawiązał łączność z kontrolą ruchu lotniczego i kontynuował lot do Marathon na Florydzie. Informacja o spektakularnej akcji ratunkowej rozeszła się jeszcze przed jego lądowaniem.

Po lądowaniu Cessną 310F w USA, fot. MilitaryAviationChronicles

Historia Lorenzo jest wyjątkowa z lotniczego punktu widzenia: obejmuje zarówno precyzyjną ucieczkę wojskowym myśliwcem odrzutowym na małej wysokości, jak i niezwykle ryzykowną operację konstrukcją z napędem tłokowym, wymagającą dokładnego planowania trasy, znajomości systemów obrony powietrznej i perfekcyjnego pilotażu w warunkach skrajnego zagrożenia.

Więcej informacji na temat pilota i jego wyczynów, dostępne jest tutaj (LINK)

 

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony