Przejdź do treści
Źródło artykułu

ESA: marsjański łazik nazwany imieniem Rosalind Franklin

Łazik, który w 2021 r. wyląduje na Marsie w ramach drugiego etapu europejsko-rosyjskiej misji ExoMars, otrzymał imię Rosalind Franklin, współodkrywczyni struktury DNA - poinformowała w czwartek Europejska Agencja Kosmiczna (ESA).

Imię brytyjskiej uczonej zostało wybrane przez panel ekspertów spośród ponad 36 tys. propozycji zgłoszonych przez obywateli państw członkowskich ESA w ramach konkursu ogłoszonego w lipcu ubiegłego roku.

Jak dodaje ESA, europejsko-rosyjski łazik - aktualnie budowany w laboratoriach Airbusa w Wielkiej Brytanii - ma być pierwszym tego typu urządzeniem zdolnym zarówno do poruszania się po powierzchni Marsa, jak i badania jej wnętrza. Będzie on w stanie wwiercać się w powierzchnię Czerwonej Planety na głębokość dwóch metrów; poszukiwać będzie tam śladów dawnego życia.

Nowa patronka łazika, Rosalind Elsie Franklin, najlepiej znana jest ze swojego wkładu w poznanie struktury DNA, czyli słynnej podwójnej helisy. Kluczem do okrycia były zdjęcia wykonane przez nią i Maurice'a Wilkinsa metodą krystalografii rentgenowskiej. Prace nad tym zagadnieniem przyniosły w 1962 r. Nagrodę Nobla Wilkinsowi oraz Jamesowi Watsonowi i Francisowi Crickowi (autorom artykułu opisującego strukturę DNA). Sama Franklin Nobla nie doczekała - zmarła na raka w 1958 r.

Łazik Rosalind jest częścią programu ExoMars, wspólnej inicjatywy ESA i rosyjskiej agencji Roskosmos. Uzyskane dane urządzenie będzie wysyłało na Ziemię poprzez sondę Trace Gas Orbiter, umieszczoną na orbicie Czerwonej Planety w 2016 r., w ramach pierwszego etapu europejsko-rosyjskiej misji. Na powierzchnię Marsa został wówczas wysłany lądownik Schiaparelli, manewr lądowania jednak się nie udał, a lądownik rozbił się o powierzchnię planety.

Miejsce lądowania Rosalind zostało wybrane w listopadzie ubiegłego roku. Łazik osiądzie na równikowym rejonie Oxia Planum - obszarze niegdyś bogatym w wodę, na którym mogło występować prymitywne życie. (PAP)

kflo/ zan/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Nasze strony