Przejdź do treści
Źródło artykułu

Minister infrastruktury: we wtorek decyzja PLL LOT ws. rejsów do Dubaju

Polskie Linie Lotnicze LOT czekają na możliwość wznowienia ruchu lotniczego z i do Dubaju; we wtorek przewoźnik ma podjąć kolejne decyzje w tej sprawie - poinformował minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Podkreślił, że we wtorek z Dubaju do Polski przylecą jeszcze dwa samoloty.

Szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak był pytany we wtorek w Programie Pierwszym Polskiego Radia o to, kiedy PLL LOT wznowi rejsy z i do Bliskiego Wschodu. Narodowy przewoźnik w poniedziałek odwołał loty do Dubaju do 4 marca, a do Rijadu do 8 marca. Z kolei loty do Tel Awiwu pozostają odwołane do 15 marca.

- Jeżeli chodzi o Dubaj, to (sytuacja - PAP) na bieżąco się zmienia. Dzisiaj w trakcie mojej rozmowy z prezesem PLL LOT dowiedziałem się, że dzisiaj także będą podejmowane stosowne decyzje i będziemy oczekiwać na możliwość wznowienia ruchu lotniczego - powiedział Klimczak. Zaznaczył jednocześnie, że LOT stosuje się do wszystkich przepisów i procedur bezpieczeństwa, określanych przez Agencję Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Ruchu Lotniczego (EASA).

Minister podkreślił, że z Dubaju zaczęły odlatywać pojedyncze samoloty - we wtorek rano na warszawskim Okęciu wylądował samolot linii Flydubai. - Jeden jest jeszcze w drodze (...) będzie lądował w Poznaniu. A o 19.30 kolejny w Warszawie. Więc te loty już się zaczynają pojedynczo odbywać - dodał Klimczak.

Samolot z Dubaju do Poznania wyląduje ok. godz. 9.30. Za wtorkowe rejsy z Dubaju do Polski odpowiadają zagraniczni przewoźnicy.

W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael, oraz odwetem sił irańskich wiele państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną.

Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego poinformowała w sobotę, że istnieje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej zarówno Iranu, jak i państw sąsiednich, w których znajdują się bazy USA. Zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów.

Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina poinformował PAP, że samolot, który we wtorek rano dotarł do Warszawy z Dubaju pochodzi z linii lotniczej Flydubai. Wyjaśnił jednocześnie, że EASA wydała zalecenie, żeby europejskie linie lotnicze wstrzymały się z operacjami z i do Bliskiego Wschodu do 6 marca, jednak linie z tego rejonu - czyli m.in Flydubai - nie podlegają wytycznym tej agencji. Oznacza to, że samolot który we wtorek wylądował w Warszawie mógł wykonać rejs.

- Natomiast to nie jest tak, że te linie (z Bliskiego Wschodu - PAP) masowo uruchamiają teraz rejsy, bo na przykład linia Emirates, która też jest w Dubaju dzisiaj, do nas nie przyleci. To jest decyzja przewoźnika - tłumaczył Rudzki.

Wcześniej loty w regionie Bliskiego Wschodu odwołały m.in.: brytyjska linia lotnicza Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle (z i do Dubaju), Air France (do i z Tel Awiwu i Bejrutu), holenderska KLM (na linii Amsterdam - Tel Awiw), Wizz Air (połączenia z Izraelem, Dubajem, Abu Zabi i Ammanem; do 7 marca), Lufthansa (połączenia z Tel Awiwem, Bejrutem, Omanem; do 7 marca), Qatar Airways, Turkish Airlines (połączenia z Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem, ZEA, Omanem), Bulgaria Air (połączenia z Tel Awiwem do 2 marca) i Air India do wszystkich krajów Bliskiego Wschodu. (PAP)

fos/ mrr/ ktl/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony