Przejdź do treści
Źródło artykułu

Klimczak: na Sri Lankę i Malediwy poleci Dreamliner LOT-u; zabierze klientów mniejszych biur podróży

W czwartek na Sri Lankę i na Malediwy, po pasażerów, którzy nie mogą wrócić do kraju poleci Dreamliner Polskich Linii Lotniczych LOT; samolot ten zabierze polskich klientów mniejszych biur podróży - powiedział PAP minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Klimczak poinformował w środę, że na czwartek zaplanowano lot Polskich Linii Lotniczych LOT na Sri Lankę, skąd maszyna poleci dalej na Malediwy, aby sprowadzić do kraju polskich obywateli w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie.

Szef resortu infrastruktury poinformował PAP, że będzie to samolot Boeing 787 Dreamliner. - Jutro on wyleci, pierwsze lądowanie na Sri Lance, drugie na Malediwach i powrót w piątek do kraju - wskazał.

Dodał, że Polacy, którzy polecą samolotem są klientami mniejszych biur podróży. - To jest odpowiedź naszego narodowego przewoźnika na zapotrzebowanie mniejszych biur podróży, które mają mniejszy potencjał, nie mają tak wielkich możliwości jak ci duzi, którzy współpracują z różnymi liniami i mogą pozwolić sobie na różnego rodzaju czartery - wyjaśnił minister.

- Pamiętajmy, że chodzi nie tylko o ewakuację Polaków z miejsc objętych konfliktem, ale wszystkich tych, którzy mieli tam mieć przesiadkę i utknęli w różnych miejscach świata i chcemy im po prostu pomóc - wyjaśnił minister.

Dodał, że w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie LOT wyśle w sobotę do Indii większy samolot - zamiast Dreamlinera 787-8 będzie to 787-9. - Zmieniliśmy naszą organizację pracy, desygnowaliśmy tam większy samolot. Na pierwszym locie, który mamy zaplanowany będzie 40 miejsc więcej - dodał.

W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael oraz odwetem sił irańskich, wiele państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) ostrzegła, że w regionie występuje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego – zarówno w przestrzeni powietrznej Iranu, jak i w krajach sąsiednich, gdzie znajdują się bazy USA. Agencja zaleciła przewoźnikom wstrzymanie lotów do i z Bliskiego Wschodu do 6 marca. Zasadom tym nie podlegają przewoźnicy spoza UE.

Loty w regionie Bliskiego Wschodu odwołały m.in.: Polskie Linie Lotnicze LOT, brytyjska linia lotnicza Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle (z i do Dubaju), Air France (do i z Tel Awiwu i Bejrutu), holenderska KLM (na linii Amsterdam - Tel Awiw), Wizz Air (połączenia z Izraelem, Dubajem, Abu Zabi i Ammanem; do 7 marca), Lufthansa (połączenia z Tel Awiwem, Bejrutem, Omanem; do 7 marca), Qatar Airways, Turkish Airlines (połączenia z Katarem, Kuwejtem, Bahrajnem, ZEA, Omanem), Bulgaria Air i Air India do wszystkich krajów Bliskiego Wschodu.

LOT ma w swojej flocie 15 dreamlinerów - osiem w konfiguracji Boeing 787-8 i siedem B787-9. W wersji B787-8 samolot może przewieźć na pokładzie 252 pasażerów, a 787-9 - 292. Dreamlinery pod barwami LOT-u latają na trasach dalekiego zasięgu - m.in. do Nowego Jorku, Chicago, Toronto, Seulu, Los Angeles czy Tokio. (PAP)

fos/ mrr/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony