Pilotka bez rąk, zrobiła licencję pilota

Jessica Cox

Jessica Cox, mieszkanka Tuscon w Arizonie urodziła się bez rąk. Pomimo wrodzonego kalectwa, udało się jej zdobyć licencję pilota samolotowego. Do lotu wykorzystuje wyłącznie stopy.

„Gorąco zachęcam wszystkich niepełnosprawnych by rozważyli możliwość latania”, powiedziała Jessica. „To pomaga zmienić stereotyp, że ludzie niepełnosprawni są bezsilni i daje wiarę, że są silni i zdolni do osiągania wysoko postawionych celów.”

25-letnia Jessica Cox wygrała stypendium Able Flight, trenując z instruktorem Parrish Traweek na samolocie Ercoupe 415C. Able Flight to szkoła latania dla osób niepełnosprawnych, w której skład kierownictwa wchodzą wybitni instruktorzy, lekarze i biznesmeni, utrzymuje się z dotacji i darowizn.

„Najbardziej niesamowitą rzeczą Able Flight jest nieugięta wiara w sukces, jak również wsparcie ze strony innych pilotów, którzy odnieśli sukces w tym programie,” mówiła Jessica. "Dziękuję Able Flight, że pomogliście mi przejść do historii jako pierwszy licencjonowany pilot latający wyłącznie przy pomocy swoich stóp!”

Jessica Cox prowadzi również samochód i pisze na komputerze. Aktualnie jest w trakcie pisania książki autobiograficznej. Jej strona z blogiem dostępna jest pod adrsem: http://www.rightfooted.com/

Źródło: Internet
comments powered by Disqus

Komentarze

Urocze to porównanie pilotki do ścierki...

Zrobiła licencję, a to znaczy: RADZI SOBIE. Postarajcie się czytać ze zrozumieniem.

jakie łamanie praw w Ewrosojuzie???..to wlasnie w usa dziwacza...
przeciez załamanie pogody podczas lotu i przy podejciu podmuch zwiewa ja jak scierke...no i co ze sterem kierunku jak sobie poradzi w naglej sytuacji???? ojej ...

Bo latanie to w ogóle niebezpieczne jest i piloci z rękami (bo innych do tej pory nie było)też powinni latać z bezpiecznikami albo najlepiej w ogóle nie latać...bo co zrobią, jak warunki siądą? Zrobią sobie krzywdę!

A mówiąc poważnie: jeśli ktoś zrobił licencję, to znaczy, że radzi sobie. Stereotypy bardzo trudno jest przełamać. To jeszcze trudniejsze niż latanie w...trudnych warunkach.

A ster kierunku w samolocie to co powieszchnia zbedna tak ??, sorki naprawde jestem za aby niepelnosprawni mieli jak najmniej barier, zeby mogli robic wiele ciekawych rzeczy ale bez przesady, siada warunki i dziewczyna zrobi sobie krzywde, no chyba ze bedzie latac zawsze z bezpiecznikiem.

A na badaniach lotniczo-lekarskich z uprzejmym uśmiechem zasugerowano by jej leczenie psychiatryczne...

Szkoda, że to tylko możliwe w USA, w Ewrosojuzie z jego programową dyskryminacją i łamaniem praw człowieka, mogłaby sobie co najwyżej pomarzyć...