To nie Bracia Wright wykonali pierwszy lot w historii?

Statek powietrzny Braci Wright

W zaskakującej publikacji sprzed kilku dni, brytyjski rocznik „Jane's All the World's Aircraft” będący uznanym autorytetem w dziedzinie lotnictwa i astronautyki, nazwał wyczyn dokonany w sierpniu 1901 r. w stanie Connecticut w USA przez pioniera lotnictwa Gustave’a Whiteheada, pierwszym udanym w historii lotem z napędem. Do próby doszło ponad dwa lata przed podobną wykonaną przez Braci Wright.

Wcześniej wydawnictwo tradycyjnie określało Braci Wright jako pionierów lotnictwa, jednak teraz twierdzi, że dowody na wykonanie lotu z napędem przez Whiteheada są wystarczająco mocne, aby odwrócić historię i nazwać go pierwszym człowiekiem, który tego dokonał. Redaktor Jane, Paul Jackson opisuje, to co wydarzyło się w Bridgeport, w stanie Connecticut w 1901 r.

"Whitehead wykonał lot swoim statkiem powietrznym, który nazwał Condor 14 sierpnia 1901 r. Tego dnia we wczesnych godzinach rannych wystartował Condorem z pola w Fairfield, zlokalizowanego ponad 20 km od miasta i wykonał dwa demonstracyjne loty. Oszacowano, że w drugim z nich osiągnął odległość 2,5 km i wysokość ponad 15 m. Długość tego lotu i wysokość na której był on wykonywany sprawiły, że porównywalny wyczyn Braci Wright wypada dosyć blado”. Jackson wykonał ciężką pracę razem z historykiem specjalizującym sie w lotnictwie Johnem Brownem, aby znaleźć dowody na to, że Whitehead faktycznie wykonał lot jako pierwszy. Rezultaty ich badań można znaleźć na stronie Browna pod adresem www.gustave-whitehead.com.


                                                          Gustave Whitehead oraz Condor

Dowody, jak informuje Jane, są przekonujące. Istnieje wiele fotografii dokumentujących przygotowania Whiteheada do wykonania pierwszego lotu Condorem, który był 21 statkiem powietrznym, jaki udało mu się zbudować. Dodatkowo, było wielu naocznych świadków tego wydarzenia, a gazetach ukazało się na ten temat kilkadziesiąt artykułów. Sama udana koncepcja napędu była potem wykorzystywana w wielu kolejnych samolotach zbudowanych przez innych projektantów, w tym Glenna Curtissa. Ponadto Whitehead wykonał kolejny pomyślny lot z napędem kontrolując samolot w trzech płaszczyznach, a miało to miejsce w 1902 r., ponad rok przed pierwszym lotem Braci Wright.

Informacja opublikowana przez Jane z pewnością doprowadzi do burzliwej dyskusji i być może podzieli środowisko lotnicze. Cześć osób jednak zapewne pozostanie po stronie Braci Wright, którzy w grudniu 1903 r. tworzyli historię na wydmach Północnej Karoliny, a część poprze Whiteheada, który jak wskazują dowody, zrobił to samo dwa i pół roku wcześniej, w Bridgeport, w stanie Connecticut.

Więcej informacji dostępnych jest na stronie www.flyingmag.com.

Źródło: www.flyingmag.com

Źródło: Internet
comments powered by Disqus

Komentarze

...no bo to był przecież instruktor braci Wright,....dla mnie to oczywiste :-)....

Maszyna na fotografi przypomina rekwizyt filmowy,jakiegoś mechanicznego motyla.Podobnie jak AVION Clementa Adera który przypominał nietoperza stanowią chybione próby lotnicze gdyż dosłowne naśladowanie kształtów latających stworzeń było kierunkiem do nikąd.Nie widac też usterzenia,co już na oko nie daje szans temu monstrum na stabilny lot na 100 metrów a co dopiero kilometry.W tamtym czasie znane już buły optymalne krzywizny profili skrzydeł,zresztą zbieżne z profilami skrzydeł dużych ptaków.W Stanach Zjednoczonych układ dwupłatowy zbadał z sukcesem Octawe Chanute budując udane ślizgowce.Dwa płaty połączone pionowymi prętami i siecią skrzyżowanych cięgien dawały układ optymalny pod względem aerodynamicznym i wytrzymałosciowym.Tzw. komorę płatów zastosowali z pełnym sukcesem własnie bracia Wright a w Europie Santos Dumont,bracia Woisine,Henri Farman.Samoloty dwupłatowe dla swych pewnych zalet budowane są jeszcze dzisiaj.Bracia Wright wykonali dużo prób ,dużo badań,dużo lotów dobrze udokumentowanych na początku mozolnych ,krótkich ale nie zrażając się wytrwałą pracą cel osiągnęli.Dla mnie bracia Wright to dzielni i pracowici wielcy synowie Ameryki daleko ważniejsi niż całe plejady gwiazd i celebrytów stworzonych przez reklamę i media.Dzisiaj panuje swoista moda na sensacyjne czy raczej awanturnicze odkrycia chyba tylko po to by zaistnieć w mediach.

Cóż Woodstock Festival też nie był w Woodstock.