Czeski EV-55 wykonał pierwszy lot

Evektor EV-55

Czeska firma Evektor poinformowała, iż pod koniec czerwca, dziewiczy lot wykonał samolot EV-55 – dwusilnikowa turbośmigłowa konstrukcja, która w wersji cywilnej będzie mogła zabierać na pokład do czternastu pasażerów. Pierwsze testy w powietrzu rozpoczynają proces certyfikacji, który według producenta powinien się zakończyć na początku 2014 r.
 
Napędzany silnikami Pratt & Whitney PT6A-21 EV-55 został rok temu zaprezentowany na fabrycznym lotnisku w Kunovicach, ale producent czasowo wstrzymał jego rozwój czekając na określenie porządanej specyfikacji przez Czeskie Siły Powietrzne i Ministerstwo Obrony, które nadzorują wstępne testy. Wojsko jest zainteresowane nabyciem kilku tych maszyn, ale Evektor akcentuje, iż głównym jego celem jest rynek komercyjny, w tym przewozy VIP, cargo i czarterowe.

„EV-55M wykonał pięć lotów i od pierwszego, który miał miejsce 24 czerwca, w powietrzu spędził łącznie cztery godziny”, powiedział Petr Grebenicek, kierownik ds. marketingu. "Produkcja dwóch kolejnych egzemplarzy, które będą w wersji cywilnej, już się rozpoczęła", dodał. EV-55 jest odpowiedzią na starzenie się flot samolotów takich jak Cessna 402, Piper PA-31 czy Navajo Chieftain, których duże ilości są eksploatowane w Afryce, Azji, Australii, Ameryce Łacińskiej i Północnej oraz Rosji. Firma planuje także budowę drugiego zakładu produkcyjnego EV-55 w regionie rosyjskiego Uljanowska.

Przedstawiciel spółki twierdzi, iż największą zaletą tej maszyny, jest jej możliwość operowania z lotnisk lub lądowisk o długości drogi startowej zaledwie 420 m (1380 stóp), nawet przy wyższych temperaturach i wysokości elewacji lotniska. Dodatkowo, EV-55 posiada pojemną przestrzeń bagażową 12.7m³ (450ft³), a także optymalną prędkość maksymalną 220 kt (410 kmh).

Źródło: FlightGlobal
comments powered by Disqus

Komentarze

Przyłączam się do BRAW pod adresem Czechów. Niestety czynie to ze smutną refleksją nad stanem polskiej myśli technicznej w lotnictwie oraz nad stanem naszego przemysłu lotniczego wyprzedanego za bezcen w obce ręce. Przed II wojną światową mieliśmy liczący się w Europie przemysł lotniczy, uznanych konstruktorów i nowatorskie na owe czasy konstrukcje.
Tę smutną refleksję, uwzględniając osiągi tego czeskiego samolotu i konstrukcji podobnych przenoszę na obszar infrastruktury lotnisk i lądowisk. Podjęty dwa lata temu Program pod nazwą: System Transportu Małymi Samolotami (od 4 do 23 miejsc pax.), owszem rozpoczął się z dużą dynamiką, a następnie po cichutku poszedł w zapomnienie. STMS działa w Europie i na świecie od wielu już lat, a my i w tym obszarze, w którym mogłoby się rozwijać GA też tracimy szanse, a przede wszystkim rynek. To ostatni dzwon, aby w aspekcie rozwoju lotnictwa w Polsce, która jest jednym z większych Państw UE opracować wreszcie Program Naprawczy ,,O skutecznym rad sposobie''........ . Pozdrawiam

Brawo
Trzymam kciuki za tę firmę i ich samoloty
Szkoda że wstrzymali się z certyfikacją VUT100 Cobra :(. Ale widocznie trzeba cierpliwie czekać

Dlaczego u nas takich programów nie ma - u na potrafią tylko podatki podnosić i prywatyzować!

Ciekaw jest co będzie jak się skończy majątek do sprzedawania