90 rocznica ukończenia lotu dookoła Afryki przez Stanisława Skarżyńskiego i Andrzeja Markiewicza

PZL Ł.2 (SP-AFA), fot. wikimedia

Dziś mija 90 lat odkąd Stanisław Skarżyński, wspólnie z Andrzejem Markiewiczem, w rekordowym czasie obleciał Afrykę. Udany lot dookoła Afryki zakończyli 5 maja 1931 r. i tym samym po raz pierwszy odbywając długi rajd na samolocie polskiej konstrukcji.

Szalony plan lotu wokół Afryki wraz z obserwatorem Andrzejem Markiewiczem, Stanisław Skarżyński powziął w lutym 1931 roku. Rajd między 1 lutego a 5 maja 1931 wraz z por. Andrzejem Markiewiczem wykonał na polskim samolocie PZL Ł.2 (SP-AFA). Była to młoda, licząca zaledwie dwa lata, dwumiejscowa konstrukcja. Maszyna turystyczna, zbudowana w układzie górnopłata. PZL Ł.2 to konstrukcja inżynierów Jerzego Dąbrowskiego i Franciszka Kotta, produkowana w 1931 roku przez Państwowe Zakłady Lotnicze. Samolot został wyprodukowany tylko w liczbie 31 sztuk.


Kapitan Stanisław Skarżyński (z lewej, z kwiatami) oraz porucznik Andrzej Markiewicz (w pilotce) z małżonką (z prawej), w otoczeniu uczestników uroczystości na lotnisku mokotowskim.   

Podczas rajdu dookoła Afryki lotnicy pokonali dystans 25 770 km. Lot ten sprawił, że Stanisław Skarżyński stał się lotnikiem znanym w Polsce, a także na świecie. Trasa przelotu obejmowała m.in. Warszawę, Belgrad, Ateny, Kair, Chartum, Kisumu, Abercon, Elisabethville, Luebo, Léopoldville, Lagos, Abidżan, Bamako, Dakar, Port Etienne, Agadir, Villa Cisneros, Casablancę, Alicante i Paryż.

Dwukrotne awarie dodały dramaturgii podczas rekordowego lotu. Lot obfitował w wiele problemów z silnikiem, który dwa razy był demontowany z płatowca. W pobliżu miejscowości Ribérac we Francji, doszło np. do urwania tłoka w cylindrze i Skarżyński dokonał trudnego lądowania awaryjnego na zboczu polanki wśród zadrzewionych pagórków. Nie zdecydował się jednak na wymianę poważnie uszkodzonego silnika, chciał wrócić na tym samym, naprawionym.

Całe przedsięwzięcie okazało się wybitnym świadectwem polskiego lotnictwa. Lot ten przyniósł Stanisławowi Skarżyńskiemu popularność i sławę w środowisku lotniczym. Na tym jednak nie poprzestał. Dwa lata później Skarżyński, już samotnie, jako pierwszy Polak przeleciał Atlantyk.


Podchodzenie do lądowania na zakończenie lotu na lotnisku mokotowskim (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)


Napisy (w tym pozdrowienia z różnych etapów) na kadłubie samolotu PZL Ł.2, na którym odbyto lot 
(fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)



Kapitan Stanisław Skarżyński (w środku na pierwszym planie) rozmawia z ministrem komunikacji Alfonsem Kuhnem. Widoczni również m.in.: szef Departamentu Aeronautyki w Ministerstwie Spraw Wojskowych płk Ludomił Antoni Rayski (1. z lewej, w mundurze) oraz generał brygady Stanisław Rouppert (1. z prawej).  (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)


Powitanie na lotnisku w Warszawie kapitana Stanisława Skarżyńskiego i porucznika Andrzeja Markiewicza po zakończeniu lotu dookoła Afryki w maju 1931 r. Porucznik Andrzej Markiewicz (1. z lewej, w berecie) składa sprawozdanie z przebiegu lotu ministrowi komunikacji Alfonsowi Kuhnowi (w okularach, w kapeluszu). Widoczni także m.in.: szef Departamentu Aeronautyki w Ministerstwie Spraw Wojskowych płk Ludomił Rajski (na lewo od por. Markiewicza) i gen. Stanisław Rouppert (na lewo od ministra A. Kuhna) (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus