"Pozyskanie systemu szkolenia zaawansowanego AJT odmieni polskie lotnictwo szkolne"

Samoloty TS-11 na stanowiskach postojowych lotniska w Dęblinie

O tym jak przebiega proces selekcji do WSOSP i szkolenia w 4 SLSz, samolotach wykorzystywanych do nauki pilotażu oraz planach rozwoju „Szkoły Orląt” z gen. bryg. pil. Marianem Jeleniewskim, rozmawia Paweł Kralewski.

 

Paweł Kralewski: Czy proces szkolenia lotniczego na M-346 będzie różnił się od dotychczasowego na TS-11?

Marian Jeleniewski: Pozyskanie nowego systemu szkolenia zaawansowanego AJT z samolotem „Master” na czele odmieni polskie lotnictwo szkolne tak jak wielozadaniowy samolot F-16 zmienił lotnictwo bojowe, a samoloty C-295 czy Hercules zmieniły lotnictwo transportowe. Wykorzystywanie w szkoleniu lotniczym zaawansowanego systemu szkolenia AJT pozwoli Dęblinowi dołączyć do najnowocześniejszych  ośrodków szkolenia lotniczego w NATO. Być może w nieodległej przyszłości w Dęblinie powstanie Międzynarodowy Ośrodek Szkolenia Lotniczego zajmujący się szkoleniem młodych pilotów z krajów, które nie posiadają własnego lotnictwa szkolnego. 

Wprowadzenie na uzbrojenie nowoczesnego systemu szkolenia obejmującego samoloty, symulatory lotu oraz nowoczesną infrastrukturę naziemną wymagać będzie od personelu lotniczego zupełnie nowego podejścia w porównaniu do eksploatowanych od ponad 50 lat Iskier. Samoloty te dzieli pół wieku , a jak wiemy tak długi okres przy dzisiejszym postępie nauki i techniki to całe lata świetlne. W porównaniu z „Teesami” „Mastery” są bardzo zaawansowane technicznie i całkowicie skomputeryzowane. Szkoleni na M-346 będą musieli nauczyć się korzystać z zaawansowanych technologii cyfrowych i posiąść umiejętności zarządzania informacjami pochodzącymi z nowoczesnych symulatorów zastosowanych w Masterze. Dzięki możliwości realizacji wielu zadań na zasadzie nowoczesnej symulacji, szkolenie będzie bardzo realistyczne i ekonomiczne zarazem. Ponadto ta forma szkolenia pozwoli wprowadzić do programu szkolenia elementy niezbędne do przygotowania przyszłych pilotów F-16, jak np. umiejętność posługiwania się radarem, co nie było możliwe podczas szkolenia na Iskrach. 

Oprócz szkolenia w powietrzu do nauki używane będą także symulator lotu, trenażer procedur awaryjnych oraz symulator obsługi samolotów dla personelu lotniczego.

PK: Co oznacza dla 4 SLSz i polskich sił zbrojnych zakup nowego samolotu szkoleniowego?

MJ: To inwestycja niezwykle istotna nie tylko dla Dęblina, ale dla całego polskiego lotnictwa wojskowego. System AJT wpisuje się w modernizację całych Sił Zbrojnych RP i kończy proces transformacji lotnictwa szkolnego. Posiadanie nowoczesnych maszyn oraz odpowiedniej infrastruktury pozwoli na stworzenie narodowego systemu szkolenia pilotów 

F-16, dzięki czemu nie będzie potrzeby wysłania przyszłych pilotów samolotów wielozadaniowych na szkolenia do innych krajów. Ponadto pozyskanie systemu AJT pozwoli na zwiększenie liczby lotów na samolotach niebojowych, dzięki temu szkolenie będzie efektywniejsze i tańsze oraz pozwoli oszczędzać resursy na droższych samolotach bojowych.

PK: Czy planowany jest zakup nowych śmigłowców do szkolenia pilotów? Jak w obecnym procesie szkolenia sprawdza się SW-4 Puszczyk i Mi-2?

MJ: Do szkolenia podchorążych w 4 Skrzydle Lotnictwa Szkolnego używamy śmigłowców SW-4 oraz dwusilnikowych Mi-2. Dwa pierwsze Puszczyki trafiły do Dęblina w listopadzie 2006 roku, a proces dostaw tego śmigłowca zakończył się niespełna 4 lata temu. Z tego powodu nie ma żadnych planów zakupu innego śmigłowca do szkolenia. 

Od 2007 do 2013 roku, a więc przez 7 lat eksploatacji Puszczyków, wyszkoliliśmy na tym typie śmigłowca 293 podchorążych. W tym czasie śmigłowce SW-4 spędziły w powietrzu już ponad 16 tysięcy godzin. 

W bieżącym roku na śmigłowcach w 41. BLSz będziemy szkolić 80 przyszłych wojskowych pilotów śmigłowcowych, z czego 45 na Mi-2, a 35 na SW-4.     

PK: Czy uprawnienia i nalot zdobyte w wojsku uznawane są w lotnictwie cywilnym? Jeśli tak, to w jakim stopniu?

MJ: Obecnie przyszłych pilotów wojskowych szkoli się według ujednoliconych przepisów i procedur lotniczych wojskowych i cywilnych. Wprowadzone zmiany umożliwią w przyszłości mniej kosztowne i łatwiejsze przejście oficerów do lotnictwa cywilnego. Aktualnie podchorążowie Szkoły Orląt zdobywają równolegle z wojskowymi uprawnienia cywilne, więc będą musieli je tylko podtrzymywać i potwierdzać.

PK: Czy szkolenie praktyczne wspierane jest przez zajęcia na symulatorach? Jeśli nie, to w jaki sposób wpływa to na jakość szkolenia?

MJ: Przy dzisiejszym zaawansowaniu technicznym lotnictwa oraz natężeniu ruchu w przestrzeni powietrznej szkolenie praktyczne bez użycia symulatorów jest praktycznie niemożliwe. 

Dzięki użyciu symulatorów znacząco wzrasta poziom przygotowania podchorążych do lotów na docelowym statku powietrznym, znacznie obniżają się koszty szkolenia lotniczego oraz podnosi się poziom bezpieczeństwa, gdyż jak wiemy symulator wybacza błędy, a tych młody lotnik nigdy się nie ustrzeże. Dodatkowo młodzi piloci dostają szansę, by przećwiczyć na sucho różne warianty, które mogą zdarzyć się podczas realnego lotu oraz nabrać pewności siebie.

Symulatory mają szerokie zastosowania na etapie szkolenia podchorążych w WSOSP. W uczelni znajdują się m.in. symulatory lotu samolotów TS-11 Iskra, PZL-130 Orlik, M-28 Bryza oraz śmigłowca SW-4 Puszczyk. Ponadto szkoła posiada urządzenie treningowe do nauki katapultowania z samolotu TS-11 oraz niedawno nabyty symulator dezorientacji.

W najbliższym czasie powstanie nowoczesne centrum symulatorowe w 41. BLSz. Na jego wyposażeniu znajdą się symulatory samolotu M-28 Bryza oraz śmigłowca SW-4 Puszczyk. Do centrum symulatorów trafi również wchodzący w skład zamówionego systemu szkolenia zaawansowanego AJT symulator samolotu M-346.  

PK: Co Pana zdaniem wpływać może pozytywnie na rozwój lotnictwa wojskowego? 

MJ: Niewątpliwie najważniejszym pozytywem, który znacząco wpłynie na rozwój lotnictwa wojskowego, jest podpisana w ostatnim czasie umowa na zakup systemu szkolenia zaawansowanego AJT.  Nowe samoloty pozwolą zastąpić stare i wysłużone Iskry, a przede wszystkim zrewolucjonizują szkolenie przyszłych pilotów samolotów wielozadaniowych. 

Mam nadzieję, iż w niedalekiej przyszłości, dzięki wyszkolonej kadrze, nowoczesnemu systemowi szkolenia zaawansowanego AJT oraz zmodernizowanej infrastrukturze, będziemy mogli stworzyć w Dęblinie Międzynarodowy Ośrodek Szkolenia Lotniczego.

PK: Jakiego rodzaju muzyki Pan słucha?

MJ: Słucham różnych rodzajów muzyki, ale najlepiej relaksuję się słuchając muzyki rozrywkowej lat 70. i 80. Nie tylko dlatego, że przypominają mi lata młodości, ale przede wszystkim utwory zespołów takich jak Led Zeppelin, Scorpions czy Guns N’Roses i wielu innych wykonawców tamtego czasu mają w sobie coś, co trudno znaleźć we współczesnej muzyce rozrywkowej.

PK: Bardzo dziękuję za rozmowę.

MJ: Dziękuję.

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus