Fundacja Sterowiec i plany przywrócenia regularnych połączeń lotniczych wykonywanych przez sterowce

Jerzy Buzuk prezes Fundacji Regularnej Żeglugi Powietrznej Aerostatów ,,STEROWIEC”

O stworzeniu w Polsce regularnych połączeń lotniczych obsługiwanych przez sterowce, wyzwaniach związanych z wdrożeniem tego projektu, potencjale aerostatów, a także ich przydatności dla gospodarki, z Jerzym Buzukiem, prezesem Fundacji Regularnej Żeglugi Powietrznej Aerostatów ,,STEROWIEC” z siedzibą w Radzikowie Starym (gmina Czerwińsk nad Wisłą), rozmawia Marcin Ziółek.

Jerzy Buzuk, obok reprezentowania Zarządu jednosobowego F.R.Ż.P.A,,STEROWIEC", pełni rolę Badacza Technicznego z racji dokonanego przez siebie wynalazku SMCS-OK. Posiada zamiłowania do rozwiązań racjonalizatorskich i wynalazków.

Marcin Ziółek: Głównym założeniem powołania Fundacji Regularnej Żeglugi Powietrznej Aerostatów ,,STEROWIEC” jest wspieranie projektu stworzenia w Polsce regularnych połączeń lotniczych obsługiwanych przez sterowce. Proszę przybliżyć szczegóły tego pomysłu opartego na Pana autorskim wynalazku PDCHS.

Jerzy Buzuk:
Omówmy najpierw genezę mojego wynalazku. Największym w mojej opinii problemem, w koncepcji wykorzystania sterowców, jest ich cumowanie. Popularne rozwiązania, uważam, za amatorskie. Dla przykładu, niemiecki sterowiec był cumowany od dziobu do ciężkiego samochodu, podobnego do naszego wojskowego Stara 66. Nie widzę możliwości zastosowania takiego rozwiązania w komercyjnym lotnictwie.

Byłem bardzo rozczarowany i zaskoczony, że niemiecki nadzór lotnictwa LBA zatwierdził takie rozwiązanie. W związku z tym faktem, postanowiłem opracować urządzenie, które mogłoby pomóc rozwiązać ten problem. Oczywiste jest, że bezpieczeństwo przewożonych pasażerów  jest najważniejsze i żaden biznesmen z krwi i kości nie będzie czegoś produkował, jeśli nie będą zachowane odpowiednie standardy.

Mój wynalazek zwiększa możliwość wykorzystywania sterowców w skali roku w stosunku do samolotów. Na swoim koncie mam wiele wynalazków i teraz postanowiłem dobrze zagospodarować powietrze. System ten nazywa się PDCHS, Precyzyjny Dolot Chwytny Sterowców. Założyłem, że dzięki niemu sterowce będą mogły lądować nawet w bardzo niekorzystnych warunkach, kiedy będzie wiał bardzo silny wiatr. Co istotne, PDCHS może pozwolić opracować technikę pilotażu w warunkach skrajnych, bo np. w okresie zimowym aerostaty są najbardziej wydajne, kiedy w zasadzie nie są użytkowane. I tu właśnie właściwym rozwiązaniem byłby PDCHS.


MZ: Na czym polega innowacyjność tego urządzenia?

JB:
Cumowisko Sterowcowe - OK (Obrotowe Kotwicowisko) pozwoli przyziemić SP-Sterowce zgodnie ze sztuką lotniczą, a więc ustawiać je dziobem do wiatru, a jednocześnie zapewni nieprzerwane trwanie załadunku i wyładunkiem towarów oraz wejście i zejście pasażerów na pokład sterowcowa niezależnie od warunków pogodowych. Ważne jest również, iż zastosowanie systemów sterowniczych cumowiska pozwoli na całkowitą eliminacje użycia dodatkowych sił ludzkich - chodzi o stateczność przy startach. Dodatkowo, systemy te skorygują błąd pilota w podejściu do lądowania.

MCS-OK zapewni bezpieczeństwo przewożonych ładunków i pasażerów, zwiększy częstotliwość kursów zarobkowych na którym nam wszystkim tak bardzo zależy. Ponadto, MCS na bazie mojego wynalazku z powodzeniem można montować w tzw. newralgicznych miejscach gospodarczych, bowiem jego konstrukcja pozwala na montaż w infrastrukturze miejskiej czy wiejskiej, dzięki czemu pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze. Montaż Cumowiska Sterowcowego wreszcie umożliwi zagospodarowanie przestrzeni nad dachami rozległych magazynów logistycznych, odciążając transport kołowy.

MZ: Jednak Pana założenia mogą nie być łatwe do zrealizowania. Jak w Pana zamyśle ma wyglądać koncepcja uruchomienia żeglugi sterowcowej…

JB:
Chcemy zacząć od Zatoki Gdańskiej i tam uruchomić jeden port docelowy. Dalej będziemy szli korytem rzeki Wisły i na Mazowszu miałoby powstać pięć portów. Tu w okolicy Warszawy będą porty przystankowe o funkcji rezerwowej. Natomiast w okolicy Gąbina można zlokalizować port główny. Sterowiec, którego udźwig kalkulowany jest na 20 ton, musi mieć 300 metrów powłoki. W naszych planach znajdują się również sterowce o udźwigu do 100 ton. Uchwałą wyodrębniłem trzy kategorie portów. Port docelowy tutaj w Gąbinie, gdzie sterowiec może być nawet trzymany do trzech miesięcy i serwisowany, porty przystankowe gdzie sterowiec ma przystawać na okres od 15 min do 2 godzin oraz trzeci port bazę, którego budowę planujemy w Bieszczadach. Jest on bardzo potrzebny, ponieważ sterowce musza być ciągle poddawane remontom. My startujemy od prototypu, który jednak cały czas trzeba będzie modernizować.


MZ: Z kim Pan współpracuje w ramach tego projektu?
JB:
Sterowce to są proste statki powietrzne. Gdy w odpowiedzi na mój pomysł, ktoś twierdzi, iż najpierw trzeba zbudować sterowiec, to ja odpowiadam, że to tak jakby budować dom od dachu bez fundamentów. W celu rozwiązania koncepcji modelów została powołana ekspedycja naukowo techniczna, która wyruszy w Tatry. Do badań będzie nam potrzebny również balon na uwięzi. 

MZ: Wspominał Pan, że w projekcie uczestniczy Instytut Lotnictwa…

JB:
Instytut Lotnictwa w Warszawie zapowiedział podjęcie się opracowania analizy ruchu powietrznego, ale ta jeszcze nie powstała, bowiem wszystko rozbija się o fundusze. Dlatego też zdecydowałem się utworzyć fundację. To jest bardzo poważne przedsięwzięcie o znaczeniu strategicznym i krajowym. Mamy wspaniałe warunki morskie, nizinne i górskie. Mam nadzieję, że pokonamy te siedemdziesiąt lat zaniedbań, a dzisiejsza technologia na to pozwali.

MZ: Innowacyjne projekty mają szansę na dofinansowanie z puli środków Unii Europejskiej – czy próbował Pan w ten sposób pozyskać wymagane fundusze?

JB:
Próbowałem, ale wiele projektów Unia odrzuca.

MZ: W takim razie gdzie zamierza Pan zdobyć środki na finansowanie tego projektu?

JB:
Zamierzamy wykorzystać dostępne źródła finansowania dla fundacji m.in. pochodzące od darowizn czy sponsorów, za pośrednictwem audycji medialnych, prasy, radia, TVP, Portalu Dlapilota zwracamy się z gorącą prośbą o kontakt z nami:

Fundacja Regularnej Żeglugi Powietrznej Aerostatów ,,STEROWIEC" Jerzy Buzuk tel. 508444174; e-mail: jerzybuzuk@wp.pl, zwykła p-ta : 96-515 Teresin-Gaj 40 E, albo za pośrednictwem Portalu ,,DLAPILOTA". Na chwilę obecną bardzo pilnie potrzebujemy gotówki na dofinansowanie zakupionego domku badawczego skrót: DBN-T/2W9 za kwotę 98400 zł. na niezbędną aparaturę badawczą, czy wykonanie tzw. realnych modeli cumowniczo-latających, a także urządzenie laboratorium na dachu tego domku, czy też specjalnego ogrodzenia z funkcją instalacji odgromowej.

Na podstawie Uchwały Nr. 2/2014 Zarządu F.R.Ż.P.A.,,STEROWIEC" została powołana Ekspedycja Naukowo-Techniczna na którą prosimy dokonywać wpłat Konto nr. 44 2030 0045 1110 0000 0258 4460.


MZ: Jakie są komentarze naukowców w kwestii Pana projektu. Czy konsultował go Pan z kimkolwiek?

JB:
Konsultowałem w Instytucie Lotnictwa i w Wyższej Szkole Sił Powietrznej. Byli tam zaciekawieni i powiedzieli, że to jest dobre rozwiązanie. Będziemy realizowali zlecenia dla służb mundurowych, policji czy straży pożarnej.

MZ: Czy w obecnej strukturze polskiego lotnictwa znajdzie się odpowiednie miejsce dla sterowców? Jakie ono będzie?

JB:
Fundamentalne! I tam gdzie nie można operować śmigłowcami ze względu na aurę i precyzję sterowców. Będzie to wdrożenie transportu lotniczego gruntownie ekologicznego z ujęciem ich użytkowności w ekosystemach prawem chronionych np. Parkach Narodowych.

MZ: Oprócz wożenia pasażerów sterowce będą musiały mieć również inne zastosowania, które pozwolą zapewnić ich rentowność. Proszę wymienić niektóre z nich…

JB:
Mogą być wykorzystywane do regulacji wałów powodziowych czy też rzek. Tych sterowców musi być sto w powietrzu, bo to właśnie zabezpieczy nam rentowość. Główna ich trasa będzie przebiegać nad korytem Wisły. My nie chcemy być konkurencją dla transportu lądowego, ale chcemy go odciążyć. Oczekuje darowizn i wpłat. Jak najwięcej pieniędzy chcemy przeznaczyć na cele naukowo badawcze.

MZ: Czy funkcjonujące w Polsce przepisy zapewniają opłacalność tego projektu czy należałoby wprowadzić jakieś zmiany?

JB:
Na szczęście nie ma takich przepisów i liczę bardzo na ULC, że Prezes swym rozporządzeniem nada miano stosowne dla MCS-OK, jako nową drogę prawną otwierającą regularne rejsy SP-Sterowcami. Byłoby wielką stratą dla gospodarki Polskiej i światowej jeżeli powyższą żeglugę sterowcową wtłoczono w daną klasę lądowiska, lądowiska które z ,,marszu" wymaga znacznych połaci gruntu!

MZ: Należy jednak spytać, czy w Polsce w ogóle jest zapotrzebowanie na sterowce?

JB:
Nie tylko w Polsce, ale i w całym świecie obudzono trendy w kierunku realnej ekologii. Można z powodzeniem wykorzystywać te wspaniałe statki zarówno agrotechnice leśnej i rolnej, regularnych rejsów całorocznych pasażerskich i towarowych, w transporcie przy regulacji wałów przeciwpowodziowych. Mogą brać czynny udział w zdarzeniach katastroficznych. Na naszych obserwacjach i wynikach badan naukowo-technicznych skorzystają także koncerny lotnicze, producenci samolotów.

MZ: I na koniec proszę przybliżyć naszym czytelnikom swoje dotychczasowe związki z lotnictwem…

JB:
Posiadam ukończony kurs teoretyczny pilota balonowego.

MZ: Dziękuję za rozmowę.

JB:
Dziękuję.

Źródło: dlapilota
comments powered by Disqus