Propozycja nowych ograniczeń TSA02

TSA02, źródło: ais.pansa.pl

W związku z pismem które Polska Agencja Żeglugi Powietrznej wystosowała do KTL AOPA Poland, zarząd stowarzyszenia oddaje do konsultacji społecznej propozycję wydzielenia dodatkowego okresu dostępności stref TSA02B, C, i D.

Aktualna możliwość wykorzystania strefy TSA02 opisana jest w AIP Polska ENR 2.3.1-2, UWAGA 1

Źródło: KTL AOPA Poland
comments powered by Disqus

Komentarze

Stanowczo sprzeciwiam się zajmowaniu przestrzeni od GND. MUSZĄ zostawić przestrzeń dla GA bo zajęcie takiej powierzchni kraju gdzie nie ma gdzie się zatankować po drodze urąga podstawowym zasadom bezpieczeństwa lotniczego i zdrowego rozsądku. Myślę, że korytarz od GND do 2000ft spokojnie załatwiłby sprawę z korzyścią dla wszystkich

Popieram, ale proponuję min. GND-A030, lub GND-A040, a najlepiej GND-A050. Z myślą o ruchu GA IFR w kl. G. Minimalna praktyczna wysokość w Polsce to IFR to A030, choć czasem wystarcza A020. Nie można być jak ULC czy PAŻP, które często zapominają że małe IFR-y GA (np. na śmigłowcach i małych samolotach) latają również, czy przede wszystkim w G.

może gołąbkom pokoju trening w utrzymaniu się w danym przedziale wysokości szerokości i długości (a nie od ziemi w kosmos i najlepiej od gór do morza) też by się przydał.

Poza tym niech mają świadomość że to właśnie business który na siłę chcą hamować zamiast z nim współpracować ich utrzymuje.

dobrze by było te gołąbki pokoju do Szwajcarii wysłać, na szkolenie podstawowe w zakresie zdolności do zmieszczenie się z ćwiczeniem w strefie, a nie w "strefie od gór do morza, od Buga po Odrę, od ziemi do kosmosu".

Co tu dużo gadać sytuacja w wojsku czy ulcu to sytucja analogiczna jak w PZPNie (to samo pokolenie ta sama komunistyczna mentalność i przekonanie że to "my tu rządzimy i to my jesteśmy ważni" - bądź co bądź siatka powiązań całkiem podobna i układ niemniej trudny do ruszenia jak PZPN. Tylko że wraz z rozwojem GA taki pasożyt ciąży wszystkim (pośrednio lub bezpośrednio), a czasami całkiem wpływowym ludziom bo to im coraz częściej GA umożliwia oszczędoność czasu co za tym idzie wzrost wydajności czyli większą kase i tylko w tym ratunek że może oni uruchomią odpowiednie łacza i wytłumaczą ... niereformowalnym którędy na emeryturę - i to nie na zasadzie że emerytura z wojska a praca w ULC'u.

Czasomierz, no cóż MASZ RACJĘ. Jak dzielne wojsko w czasie pokoju daje 48 godzin na ,,konsultacje'', to ani chybi, że stan wojenny wisi w powietrzu. Dlaczego co roku, a nawet częściej pojawiają się niemal analogiczne problemy na styku współpracy wojskowo - cywilnej. Odpowiedź może być tylko jedna, BO TAKIEJ WSPÓŁPRACY NIE MA NA CO DZIEŃ. Na pewno wiele osób pamięta, że na ogólnopolskiej konferencji bezpieczeństwa lotniczego organizowanej przez ULC, wojskowi, owszem byli. No i co z tego, że byli. Przedstawiciel dowódcy Sił Powietrznych walnął okrągłe sprawozdanko, jak w opcji od ojca do syna, (bo faktem jest, że nadal ,,wojskowi'' gardzą wszystkim co cywilne i traktują potrzeby lotnictwa cywilnego, per noga, etc. etc. Na koniec ówże wysoki rangą przedstawiciel dowódcy Sił Powietrznych, oczywiście przeprosił, za zdaje 56 naruszeń procedur ICAO - wskich przez lotnictwo wojskowe i ....... zniknął z tej konferencji ,,po angielsku''. Nie tylko on, z trzech generałów, oczywiście żaden nie dotrwał do końca ubiegłorocznej konferencji. Jeżeli tak WAŻNI ,,wojskowi'' ulatniają się z takich konferencji, to z kim zatem, gdzie i na jakim to forum wypracować konkretne podstawy współpracy w zakresie ROZUMNEGO korzystania z PAŃSTWOWEJ - podkreślam PRZESTRZENI POWIETRZNEJ. W tym roku na BL w Rembertowie, też lepiej nie było, no może inaczej, bo już inne się pojawiły oficery. 18 marca 2004 roku została wreszcie ujednolicona przestrzeń powietrzna z wojskowo - cywilnej, na jedną PAŃSTWOWĄ. Gdyby nie interwencje AOPA Poland w kolejnych latach, zdaje się, że ,,wojskowi'' nawet by chyba tych PROCEDUR OBOWIĄZUJĄCYCH WSZYSTKICH UŻYTKOWNIKÓW PRZESTRZENI POWIETRZNEJ ,,regulacji powietrznych'' nie zauważyli. Kto zresztą ma w wojsku o tych regulacjach pamiętać? Kompletną w tym względzie chudobę o wojskowej kontroli RL obnażył artykuł w Skrzydlatej Polsce. Wojsko, oczywiście - zareagowało. Kolejnym dementi, kolejnego swojego przedstawiciela, ale, jak widać mocno ,,obrażone'', bo nic nie słychać, żeby później chciało usiąść do uzgodnień z tymi, a fe cywilami. 48 godzin na konsultacje to jednostronny i niczym nie uzasadniony wojskowy DYKTAT. Zamiast chwytać się ,,ad hoc'' takich metod, niech sobie ,,wojskowi'' poczytają ODPOWIEDNIE akty wykonawcze do ustawy Prawo Lotnicze. A w ogóle, co za styl, że jakiś oficer ,,przeprosi'' za naruszenia procedur ICAO przez lotnictwo wojskowe. Tu raczej potrzebna solidna refleksja i to z wyprzedzeniem, bo bez tego, tylko patrzeć, kiedy zabrzmią dzwony na kolejne uroczyste pogrzeby. Przepraszania w Polsce, to zdaje się, że mamy, aż NADTO. Dlaczego jednak AOPA Poland ma wyręczać w takich sprawach ULC. Spokojnie popatrzymy, kto w tym ULC ,,piastuje'' takie, czy inne stanowiska. Przy jednym biurku, były generał, przy innych byli pułkownicy, a innych byłych, niższych rangą, też nie brakuje. NO COMMENT

Wojsko ma swoje MRT od ziemi , a strefy dla lotów szkolnych niech ćwiczą ale wysoko . Oprócztego mają poligony , między strzelaniem z ziemi mogą wykorzystać do lotów niskich i nikt z nas nie będzie miał im to za złe że okupują tą przestrzeń .Po zarezerwowaniu niektórych MRT oraz TSA to lot VFR ze Szczecina do Gdańska jest niemalże niemożliwy.

Przede wszystkim nie powinno się zajmować stref od GND. Blokuje to przepływ ruchu VFR. Jeśli wojsko potrzebuje jakieś przestrzeni, to trzeba zostawić furtkę cywilom. Moja propozycja, to dolna granica od np. 2000 ft AMSL i wtedy obie strony będą szęśliwsze. Za dużo mamy stref od GND, gdzie wiadomo, że ruchu na tej wysokości ze strony wojskowej nie ma a przestrzeń jest blokowana. Ominięcie strefy o szerokości kilkunastu mil to z reguły dodatkowe 20-30 min lotu, co w przypadku dostępności paliwa w Polsce znacząco wpływa na planowanie lotów. Niech sobie wojsko lata ale cywilom niech również da żyć.

Popieram, ale proponuję min. GND-A030, lub GND-A040, a najlepiej GND-A050. Z myślą o ruchu GA IFR w kl. G. Minimalna praktyczna wysokość w Polsce to IFR to A030, choć czasem wystarcza A020. Nie można być jak ULC czy PAŻP, które często zapominają że małe IFR-y GA (np. na śmigłowcach i małych samolotach) latają również, czy przede wszystkim w G.

Nie rozumiem jak można przedyskutować cokolwiek z przedstawicielami środowiska, dając niespełna 48 godzin na przemyślenia. Pomijam fakt wyznaczenia terminu spotkania w tak krótkim czasie.

Mnie to sie kojarzy z ograniczeniem wolności. Arogancja!!!!!