Czy helikoptery mogą pomóc rozwiązać problem blokady Kanału Sueskiego?

Śmigłowiec Boeing CH-47 Chinook transportujący kontener, fot. RBC

Ponieważ kontenerowiec Ever Given nadal blokuje Kanał Sueski i jednocześnie przy okazji 10% światowego handlu, można się zastanowić, czy w tym przypadku mogłyby pomóc śmigłowce? Problem polega na tym, że statek jest głęboko osadzony w piasku. Jego dziób zagłębił się aż na pięć metrów, a na razie najlepszym rozwiązaniem wydaje się pogłębienie kanału wokół kontenerowca.

Innym rozwiązaniem jest zmniejszenie jego masy. Chociaż dokładna liczba kontenerów, jakie Ever Given transportuje, nie jest podana do wiadomości, to jego pojemność wynosi ponad 20 tys. 20-stopowych (6,1 m) kontenerów intermodalnych. W obecnej konfiguracji - jak pokazują zdjęcia statku - jest w większości załadowany kontenerami podwójnymi o długości 40 stóp (12,2 m). Jeden pusty 40-stopowy kontener waży 2400 kg (5290 funtów) i może pomieścić maksymalnie 28,8 tys. kg (61 910 funtów) ładunku, przy całkowitej maksymalnej masie brutto wynoszącej aż 31 200 kg (67 200 funtów).

Chociaż istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie wszystkie kontenery Ever Given są wypełnione po brzegi, to firmy logistyczne zazwyczaj starają się maksymalizować ich obciążenie, ponieważ wysyłka pustej przestrzeni nie jest ekonomiczna.  

Zwykle kontenery te są umieszczane na pokładzie za pomocą masywnych dźwigów, które są cechą charakterystyczną portów na całym świecie. Wysokie i mocne żurawie są zbudowane w sposób, dzięki któremu z łatwością mogą podnosić w pełni załadowane kontenery. Istnieją też barki z dźwigami samojezdnymi i jest duża szansa, że w tej chwili z różnych stron świata cała masa takich barek płynie w kierunku Kanału Sueskiego. Ale z tym rozwiązaniem wiążą się  pewne trudności. Po pierwsze, te barki są powolne, a każda kolejna godzina oczekiwania godzina oznacza kolosalne straty dla całej światowej gospodarki. Również korzystanie z nich w takiej sytuacji może być niebezpieczne: w efekcie w kanale możemy utknąć dwa statki zamiast jednego.  


A może śmigłowce?

Niektórzy egipscy urzędnicy podkreślali, że jeśli nie ma innego sposobu, to może należy usunąć części ładunku Ever Given za pomocą śmigłowców. Czy da się to zrobić? W pełni załadowany 40-stopowy kontener waży ponad 30 ton (67200 funtów). W przypadku zwykłego helikoptera jego podniesienie jest po prostu niemożliwe: Sikorsky UH-60 Black Hawk ma maksymalny udźwig 1200 kilogramów (2640 funtów); Mil Mi-8, znacznie cięższy helikopter, może unieść zaledwie 4000 kg (8800 funtów).

Kultowy Boeing CH-47 Chinook z podwójnym wirnikiem jest cięższy, a mimo to może unieść tylko 10 886 kg (24 000 funtów) - jedną trzecią w pełni załadowanego kontenera. Potrzebujemy czegoś potężniejszego. Sikorsky CH-53K King Stallion, najpotężniejszy helikopter w arsenale USA, może unieść 16329 kg (36000 funtów), a to tylko połowa tego, co jest potrzebne.

Z kolei Mi-26, najpotężniejszy i najcięższy masowo produkowany helikopter na świecie, może unieść… tylko 20 000 kg (44 000 funtów). Chociaż wszystkie z nich to helikoptery wojskowe to istnieją także konstrukcje, które zostały zaprojektowane jako latające dźwigi - na przykład Sikorsky S-64 Skycrane i Mil Mi-10. Ale i tak nie są one zaprojektowane do podnoszenia ładunku cięższego niż 10000 kg.

Chociaż Mi-26 jest największym śmigłowcem, który obecnie jest w użyciu, to w pewnym momencie istniał jeszcze Mil V-12, najcięższy i najpotężniejszy helikopter, jaki kiedykolwiek został zbudowany. Mógłby podnieść 40 000 kg (88 000 funtów) ładunku i nie miałby trudności z rozładowaniem Ever Given. Ale był to tylko jeden prototyp i nawet jeśli ktoś byłby zainteresowany zabraniem go z muzeum i odrestaurowaniem, zajęłoby to prawdopodobnie lata.

Podsumowując - nie, nie ma na świecie helikoptera, który mógłby podnieść w pełni załadowany kontener z pokładu Ever Given. Gdyby przynajmniej niektóre z nich były wypełnione tylko do dwóch trzecich, flota Mi-26 byłaby pomocna. Śmigłowce tego typu stacjonują w pobliżu Kanału Sueskiego: Królewskie Jordańskie Siły Powietrzne wykorzystują dwa Mi-26, a kilka kolejnych prawdopodobnie mogłoby zostać wysłanych z Indii lub Rosji.

Dla wielu kontenerów użycie helikopterów oznaczałoby prawdopodobnie przynajmniej częściowy rozładunek, co jest przedsięwzięciem trudnym i czasochłonnym. Proces usuwania kontenerów przez helikoptery byłby zatem trudny, niebezpieczny i czasochłonny, więc jest bardzo, bardzo mało prawdopodobne, że zostanie wdrożony, ale jeśli tak się stanie, to znaczy, że sytuacja jest już naprawdę rozpaczliwa.

Źródło: AeroTime
comments powered by Disqus