Przełom w sprawie lotniska

Aeroklub Polski

Teren lotniska mógłby być przekazany Centralnej Szkole Szybowcowej i Aeroklubowi Leszczyńskiemu. Propozycja, ogłoszona oficjalnie na spotkaniu samorządowców Leszna z władzami Aeroklubu Polskiego zyskała prawie powszechną akceptację – także Prezesa AP Włodzimierza Skalika, który dotąd optował za uwłaszczeniem.

Wspólne posiedzenie wszystkich komisji Rady Miasta Leszna poświęcone było tylko jednemu tematowi - ostatecznemu uregulowaniu sprawy własności lotniska. Sprawa ciągnie się już od ośmiu lat, co delikatnie wypomniał radnym prezes Aeroklubu Polskiego Włodzimierz Skalik. To już czwarta kadencja samorządu, która nad tym obraduje - stwierdził. Aeroklub Polski złożył bowiem wniosek o uwłaszczenie na użytkowanym przez siebie terenie. Ma do tego prawo, podobny zresztą wniosek pozytywnie rozpatrzyła już dawno gmina Święciechowa na należącą do niej część lotniska. Miejska część jest mniejsza, ale cenniejsza z tego powodu, że zabudowana obiektami lotniskowymi.

Problemów w uwłaszczeniu było kilka; formalnie najważniejszym była kwestia bonifikaty w opłacie za uwłaszczenie. Aeroklub Polski postulował, by była maksymalna, czyli by opłata wynosiła 1 procent wartości majątku, szacowanego na kilkanaście milionów złotych. Miasto o aż tak wysokim upuście słyszeć nie chciało. W dodatku pojawiały się obawy o przyszłość nieruchomości przekazywanej AP, który był w bardzo trudnej sytuacji finansowej.

(...)

Całość artykułu i fotorelacja na stronie Aeroklubu Polskiego

Źródło: Aeroklub Polski
comments powered by Disqus

Komentarze

Uprzejma prośba o info, czy ci, którzy się szkolą ,,dla frajdy'', to szkolą się za friko??? i oczywiście ,,bez forsy i materializmu'' ...

A myślisz,że już dla frajdy to nikt nie w Polsce nie lata? Wiesz ile osób rocznie szkoli się na szybowcach? I co, gdzie niby oni mieliby się szkolić? Ech, szkoda słów, jak ktoś tylko patrzy na życie przez pryzmat forsy i materializmu

Aeroklub Polski to analogia do POD, czyli Polskich Ogródków Działkowych. Ciekawe w jakim celu AP chce się uwłaszczyć. Poza tym, kogo i dla kogo ten Skalik chce szkolić na tysiącach hektarów w aeroklubach. Kilka prywatnych ośrodków szkoli rocznie więcej pilotów, niż wszystkie aerokluby razem wzięte. Lot na brak pilotów nie cierpi, inne firmy prywatne także, wojsko nie ma już takich potrzeb jak za czasów Układu Warszawskiego. Piloci wyszkoleni w aeroklubach, czyli na nieruchomościach Skarbu Państwa, owszem latają później, ale za granicą. Pora zatem na konkretną reformę Aeroklubu Polskiego, a nie na utrwalanie starych PRL - owskich wzorców i wzorków.