Przejdź do treści
Źródło artykułu

Wojsko chce przetestować bezzałogowe platformy do zwalczania dronów - czeka na zgłoszenia producentów

Wojsko rozpoczęło nabór wniosków od producentów i dostawców bezzałogowych platform powietrznych przeznaczonych do zwalczania innych dronów. Mają one likwidować bezzałogowce prowadzące rozeznanie oraz te przenoszące ładunki wybuchowe. Zgłoszenia można przesyłać do 31 lipca tego roku.

Poszukiwana platforma bezzałogowa, czyli dron, ma służyć przede wszystkim do zwalczania innych bezzałogowych statków powietrznych wykorzystywanych przez przeciwnika do rozpoznania i obserwacji oraz do przeprowadzania ataków z powietrza.

W ogłoszeniu Inspektoratu Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia opublikowanym na stronie MON wskazano, że wojsko oczekuje platform zdolnych do autonomicznego przechwytywania celów w formule „wystrzel i zapomnij”. Oznacza to, że platforma ma samodzielnie naprowadzać się na cel i go zwalczyć, preferencyjnie z wykorzystaniem głowicy bojowej. System powinien działać zarówno w dzień, jak i w nocy.

Wymagania techniczne obejmują m.in. prędkość co najmniej 150 km/h, zasięg lotu nie mniejszy niż 1,5 km oraz zdolność wykrywania celów z odległości co najmniej 200 m. Platforma ma też być zdolna do lotu przy wietrze o prędkości do 12 m/s, a jej uruchomienie nie powinno trwać dłużej niż 12 sekund.

Maksymalna masa startowa platformy nie może przekraczać 2 kg. System ma być wyposażony w rozwiązanie umożliwiające przerwanie misji i automatyczne lądowanie w przypadku utraty celu. Wymagany jest także co najmniej poziom ochrony IP53 oraz możliwość działania w temperaturach od -10 do 40 stopni Celsjusza.

Maksymalna masa startowa platformy nie może przekraczać 2 kg. System powinien umożliwiać przerwanie misji i automatyczne lądowanie w przypadku utraty celu. Wymagane są także odporność na warunki środowiskowe na poziomie co najmniej IP53 – co oznacza ograniczoną ochronę przed pyłem i ochronę przed wodą padającą pod różnymi kątami – oraz możliwość pracy w temperaturze od -10 do 40 stopni Celsjusza.

Wojsko podkreśla, że oczekuje gotowych produktów, a nie prototypów. Zgłaszane rozwiązania muszą być wyposażone w certyfikowane głowice zbliżeniowe. Producent lub dostawca ma też bezpłatnie udostępnić egzemplarze przeznaczone do testów oraz zapewnić szkolenie i wsparcie w obsłudze sprzętu.

Jednym z warunków udziału jest posiadanie przez producenta lub dostawcę odpowiedniej koncesji na obrót i wytwarzanie wyrobów o przeznaczeniu wojskowym. Platformy mają być produkowane w państwach Unii Europejskiej lub NATO. Wojsko wymaga także, aby systemy korzystały z zakresów częstotliwości radiowych dostępnych dla Sił Zbrojnych RP.

Wnioski zgłaszać należy do 31 lipca tego roku. (PAP)

sza/ par/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony