Przejdź do treści
Źródło artykułu

USA: kontrole na lotniskach po wzroście przypadków Eboli w Afryce

USA zaostrzają procedury wjazdowe dla podróżnych wracających z Afryki, kierując ich na obowiązkowe badania przesiewowe na wyznaczonych lotniskach. Jest to reakcja na szybko rozwijające się ognisko Eboli w Demokratycznej Republice Konga i krajach sąsiednich.

Jak podaje UPI, amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wprowadziły rozszerzony system kontroli zdrowotnych dla osób, które w ostatnim czasie przebywały w Demokratycznej Republice Konga, Sudanie Południowym lub Ugandzie. Podróżni ci będą kierowani na lotnisko Washington Dulles, a także dodatkowo wyznaczone w weekend: Hartsfield-Jackson w Atlancie oraz im. George’a W. Busha w Houston — gdzie przejdą obowiązkowe badania przesiewowe przed dalszą podróżą.

CDC poinformowały, że trasy lotów będą odpowiednio modyfikowane, aby zapewnić przylot na jedno z tych trzech lotnisk. Procedura obejmuje wypełnienie formularza dotyczącego historii podróży, pomiar temperatury oraz obserwację pod kątem objawów choroby. Osoby z gorączką lub symptomami mogącymi wskazywać na Ebolę zostaną skierowane na dodatkową ocenę i ewentualną hospitalizację.

Według UPI, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) szacuje, że ognisko, które rozpoczęło się w Demokratycznej Republice Konga (DRK) i rozprzestrzeniło na Sudan Południowy oraz Ugandę, obejmuje około 750 podejrzewanych przypadków i 177 podejrzewanych zgonów, przy czym rzeczywista skala może być znacznie większa.

WHO podniosła ocenę ryzyka krajowego w DRK do poziomu „bardzo wysokiego”, wskazując jednocześnie, że globalne ryzyko zakażenia szczepem Bundibugyo pozostaje na innym poziomie. Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podziękował państwom regionu oraz partnerom międzynarodowym za wsparcie działań w terenie.

UPI informuje też, że Departament Stanu USA powołał specjalny zespół zadaniowy ds. reagowania na wirusa Ebola, kierowany przez ekspertów zaangażowanych w działania podczas wcześniejszych ognisk w latach 2014 i 2018. Wysłano także Zespół Reagowania w Sytuacjach Kryzysowych oraz przekazano 32 mln dolarów na pomoc partnerom w regionie.

Jak zauważył „New York Times”, wybuch epidemii w Bunii (DRK) wywołał globalne alarmy, prowadząc do zamykania granic i przekierowywania lotów, także do USA. Gazeta zwraca uwagę, że mimo międzynarodowych reakcji, w samym epicentrum kryzysu wciąż brakuje widocznych oznak szeroko zakrojonej akcji ratunkowej.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/wr/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony