Przejdź do treści
Źródło artykułu

Szef MON: balony wlatujące w polską przestrzeń powietrzną to element wojny hybrydowej

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w poniedziałek, że incydenty z udziałem obiektów przypominających balony, które wlatują w polską przestrzeń powietrzną z Białorusi, mają dwa cele: przemytniczy i prowokacyjny. Podkreślił, że działania te są elementem trwającej wojny hybrydowej.

Minister obrony narodowej został zapytany podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, czy wloty obiektów przypominających balony, które przekraczają polską przestrzeń powietrzną z terytorium Białorusi, mają charakter przemytniczy. Kosiniak-Kamysz podkreślił, że cel takiej działalności jest podwójny: przemytniczy oraz prowokacyjny.

Wloty balonów - powiedział szef MON - które są częścią działań „służb białoruskich, czy przemytników koncesjonowanych przez służby białoruskie”, są elementem trwającej wojny hybrydowej. - Z jednej strony łączą zarobek dla jakiejś określonej grupy, która pewnie uzyskała koncesję przemytniczą na to ze strony Białorusi, z drugiej strony próbują siać niepokój - zaznaczył.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że duża grupa przemytników o różnej narodowości została już złapana. - Czasem wartość takiej paczki przemytniczej podpiętej do jednego balona to jest około 30 tys. złotych - to jest poważny przemyt, to jest przemyt na wysoką skalę - stwierdził.

Szef MON zaznaczył, że podobne incydenty mające miejsce na Litwie, wiążą się tam z większym niebezpieczeństwem, ponieważ obecność balonów w litewskiej przestrzeni powietrznej uniemożliwiała sprawne funkcjonowanie lotniska w Wilnie.

W ostatnich tygodniach zintensyfikowały się incydenty z udziałem balonów przemytniczych, które z terytorium Białorusi wlatują w polską przestrzeń powietrzną. W poniedziałek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w nocy z 8 na 9 lutego wojskowe systemy radiolokacyjne odnotowały kolejne takie wloty.

Dowództwo Operacyjne RSZ w komunikacie z końca stycznia podkreśliło, że tego rodzaju incydenty wpisują się w katalog działań o charakterze hybrydowym, z jakimi Polska ma do czynienia na kierunku wschodnim. DORSZ zapewnia, że „sytuacja jest monitorowana na bieżąco, a siły i środki Sił Zbrojnych RP pozostają w gotowości do realizacji zadań związanych z ochroną polskiej przestrzeni powietrznej”. (PAP)

iwo/ mok/

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony