Pilot odrzucił ugodę w sprawie zajęcia samolotu przez władze plemienne rezerwatu, gdzie wylądował awaryjnie
Pilot z Minnesoty, którego samolot został zatrzymany po awaryjnym lądowaniu w październiku ubiegłego roku na terenie rezerwatu Red Lake, odrzucił propozycję ugody przedstawioną przez władze Red Lake Nation.
Jak podaje lokalna stacja PBS Lakeland News, pilot powiedział, że porozumienie zakładało przekazanie darowizny w wysokości 5 000 dolarów na rzecz Red Lake Boys & Girls Club oraz zapłatę 2 750 dolarów za holowanie samolotu w zamian za jego zwolnienie.
„No cóż, w końcu, w końcu otrzymałem propozycję ugody i była ona… nie do przyjęcia” — powiedział lotnik w rozmowie z Lakeland News. „To nawet nie był punkt wyjścia do rozmów.”
15 października 2026 r., pilot leciał z Roseau do Bemidji w stanie Minnesota, gdy na wysokości około 3 500 stóp doszło do awarii silnika w jego samolocie Stinson 108 z 1946 roku, co zmusiło go do lądowania na drodze w pobliżu zachodniego brzegu jeziora Lower Red Lake, na terenie rezerwatu. Na miejsce przybyły służby plemienne, które później zatrzymały samolot, powołując się na rezolucję plemienną z 1978 r., która według ich interpretacji, zakazuje lotów nad terenami Red Lake Nation na wysokości poniżej 20 000 stóp.
W oświadczeniu Red Lake Nation poinformowało, że zatrzymanie samolotu nastąpiło po tym, jak wylądował on na terenie rezerwatu „bez wcześniejszego zezwolenia lub wymaganej koordynacji z władzami plemiennymi”, a sytuacja spowodowała „natychmiastowe obawy dotyczące bezpieczeństwa, odpowiedzialności prawnej oraz ochrony zasobów”.
Pilot powiedział również, że w proponowanym porozumieniu stwierdzono, iż miał on możliwość stawienia się przed sądem plemiennym, czemu zaprzecza.
Samolot pozostaje zatrzymany od czasu październikowego lądowania.
Komentarze