Czy kiedykolwiek zobaczymy kolejny samolot z dwoma pokładami pasażerskimi?

A380 należący do lini HiFly, fot. simpleflying

A380 i B747 szybko zniknęły z flot linii lotniczych, pomimo, że wielu pasażerów uwielbia te dwupokładowe samoloty. Ale linie lotnicze nie są im przychylne. Przy znacznych ulepszeniach w dwusilnikowych odrzutowcach oraz przejściu na mniejszą pojemność i bardziej oszczędną eksploatację, jest mało prawdopodobne, że w najbliższym czasie zostanie opracowany kolejny projekt tego typu (chociaż być może, ale nie do użytku pasażerskiego).

Dwa pokłady dla większej liczby pasażerów

Zarówno B747, jak i A380 pojawiły się wraz z potrzebą zwiększenia liczby przewożonych pasażerów. Model 747 został opracowany (w oparciu o nieudaną ofertę na wojskowy samolot transportowy) jako odpowiedź na prośbę Pan American World Airways o wyprodukowanie samolotu 2,5 razy większego od Boeinga 707. Ten ostatni był bardzo dobrze oceniany przez linie lotnicze, które jednak potrzebowały konstrukcji o większym zasięgu i możliwości zaoferowania niższej ceny za miejsce pasażerskie. Z kolei A380 został opracowany z myślą o rozwiązaniu problemu zatorów na lotniskach. Większy samolot miał pomóc liniom lotniczym operować na ruchliwych portach lotniczych i zmaksymalizować wykorzystanie czasu na start lub lądowanie.

Linie lotnicze postawiły ostatecznie na mniejsze samoloty szerokokadłubowe

Jednak sytuacja zmieniła się w przypadku linii lotniczych, bowiem maksymalizacja liczby pasażerów nie jest już priorytetem. Ważniejsze stało się wydajniejsze działanie i obniżenie kosztów operacyjnych. Świadczy o tym dobitnie upadek wielkich dwupokładowców w 2020 r. Korzyści z eksploatacji A380 nie stały się tak oczywiste, jak tego oczekiwano, a dla wielu linii samoloty te były zbyt drogie w eksploatacji i trudne do zapełnienia.


Ponadto w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci możliwości samolotów dwusilnikowych znacznie się poprawiły. Rozszerzony ETOPS oznacza, że dwusilnikowe konstrukcje mogą zapuszczać się znacznie dalej, niż miało to miejsce w przeszłości. Silniki również stają się coraz mocniejsze, co sprawiło, że większe samoloty mogą być napędzane przez znacznie wydajniejsze jednostki.

Doprowadziło to do powstania nowych, większych samolotów, takich jak B787 i nowego B777X oraz A350, które są jednopokładowe i dwusilnikowe. Mają mniejszą pojemność, ale niewiele, bo na przykład 777X może pomieścić do 349 pasażerów w porównaniu do 410 mieszczących się w modelu 747-8. Jednak wzrost efektywności paliwowej jest znaczący. Godzina lotu B747 kosztuje mniej więcej 13 380 USD za godzinę lotu, w porównaniu do 9 366 USD za B777X. Jeśli chodzi o A380 i A350 to ten drugi jest ok dwa razy bardziej wydajny.

Oczywiście, biorąc pod uwagę trwające wycofywanie zarówno B747, jak i A380, jest mało prawdopodobne, aby w najbliższym czasie pojawił się nowy dwupokładowy samolot pasażerski. Rzeczywiście, żaden projekt tego typu nie jest rozwijany ani przez Airbusa, ani przez Boeinga, ale np. Rosja i Chiny wspólnie pracują nad nowym samolotem o dużej pojemności (konkurencyjnym dla B777X i A350). Biorąc pod uwagę to, co można obecnie osiągnąć za pomocą dwóch silników, wydaje się, że nie ma zapotrzebowania na nowy dwupokładowy samolot o dużej pojemności, który nadal wymagałby czterech silników. 

Źródło: simpleflying.com
comments powered by Disqus