Sąd UE: linie nie mogą powoływać się na nadzwyczajną okoliczność, jeśli same postanowiły opóźnić lot
Przedsiębiorstwo lotnicze nie może powoływać się na nadzwyczajną okoliczność, która spowodowała opóźnienie poprzedniego lotu, jeśli samo zdecydowało się przełożyć następny lot, by poczekać na spóźnionych pasażerów – orzekł w środę Sąd Unii Europejskiej.
Dwóch pasażerów domaga się odszkodowania w wysokości 400 euro na osobę od linii European Air Charter za wynoszące co najmniej trzy godziny opóźnienie lotu z Duesseldorfu do Warny. Przewoźnik uważa, że powinien zostać zwolniony z obowiązku wypłaty odszkodowania. Argumentuje, że opóźnienie zostało spowodowane nadzwyczajną okolicznością, która miała wpływ na opóźnienie poprzedniego lotu realizowanego przez te linie, z Kolonii do Duesseldorfu.
Do sytuacji doszło, gdy z powodu braku personelu kontrole bezpieczeństwa na lotnisku Kolonia-Bonn trwały wyjątkowo długo, przez co wszyscy pasażerowie lotu do Duesseldorfu stawili się spóźnieni przy bramce na kolejny lot. Przewoźnik postanowił na nich poczekać, przez co wylot do Warny opóźnił się o ponad pięć godzin. Dodatkowo European Air Charter postanowił wykonać lot samolotem zastępczym.
Sprawa trafiła do sądu w Niemczech, który przekazał ją do Sądu UE.
W wydanym w środę orzeczeniu Sąd UE uznał, że przedsiębiorstwo lotnicze nie może powoływać się na nadzwyczajną okoliczność, która miała wpływ na opóźnienie pierwszego lotu, jeśli samo podjęło decyzję o opóźnieniu kolejnego lotu. W tej sytuacji European Air Charter podjął niezależną decyzję o poczekaniu na spóźnionych pasażerów, co opóźniło kolejny lot - uzasadnił sąd. Jak dodał, sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby linie miały prawny obowiązek poczekania na pasażerów.
Sąd UE orzekł, że przedsiębiorstwo lotnicze nie może powoływać się na interes pasażerów poprzedniego lotu polegający na przewiezieniu ich w rozsądnym terminie, a jednocześnie pomijać interes pozostałych pasażerów.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ akl/