Dwóch paralotniarzy i olbrzymie pustynne wydmy

JB Chandelier (fot. Fabian Equey)

Zobacz epickie loty nad namibijską pustynią. Też chciałbyś mieć takie drzwi…

„Chciałbym mieć w domu magiczne drzwi. Za każdym razem, gdy na zewnątrz byłaby zła pogoda, mógłbym przez nie przejść, żeby znaleźć się w jednym z najbardziej zachwycających miejsc na Ziemi” – powiedział kiedyś Jean-Baptiste Chandelier. Na szczęście jesteśmy tu po to, żeby spełniać marzenia. W drugim odcinku filmu z Namibii – w pierwszym pomogliśmy przetestować kajakarzowi jazdę po pustyni – opowiemy historię, jak w wirtualny sposób teleportowaliśmy na wydmy dwóch paralotniarzy. Oprócz Chandeliera był tam również Tim Alongi.

Francuscy lotnicy mogli ślizgać się po wydmach, zanurzając stopy w gorącym piasku. „To wymarzone miejsce, żeby latać blisko ziemi” – mówi Alongi. Setki kilometrów wydm pozwalają zetrzeć w ten sposób podeszwy butów.


Tim Alongi (fot. Fabian Equey)

„Warunki były ciężkie” – powiedział Alongi, który jest zwycięzcą World Air Games 2015. „Ale to jest część zabawy. Inaczej zostalibyśmy w domu przed telewizorem”. Latanie pośrodku pustyni jest dużym wyzwaniem. Wiatr ciągle się zmienia. Ale, gdy już uda się oderwać od ziemi, trudności zostają wynagrodzone, kiedy lata się nad tymi 300 metrowymi górami piachu.


Tim Alongi i JB Chandelier (fot. Fabian Equey)

„W Namibii wydmy są olbrzymie” – mówi Alongi. „Wyglądają jakby nie miały końca. Można godzinami latać ślizgając się nogami po piachu”. Jeśli jeszcze nie widziałeś filmu, razem z Chandelierem wyjdź przez jego drzwi i zgub się na pustyni.

Źródło: redbull.com
comments powered by Disqus