Przejdź do treści
Źródło artykułu

Prokuratura: drugi pilot samolotu flydubai próbował dokonać „ataku terrorystycznego”

Drugi pilot samolotu linii flydubai lecącego z Dubaju do Tel Awiwu próbował zaatakować kapitana siekierą i przeprowadzić „atak terrorystyczny” – poinformował w sobotę prokurator generalny Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Trzy osoby zaznajomione ze sprawą, z którymi rozmawiała agencja Associated Press, zidentyfikowały drugiego pilota jako obywatela Omanu Hamama al-Hammamiego.

Według dziennika „Wall Street Journal” mężczyzna był objęty zakazem lotów w Omanie w związku z obawami, że uległ radykalizacji. Nie jest jasne, czy linie flydubai były tego świadome, gdy przyjmowały go do pracy.

Okoliczności zdarzenia, motywy sprawcy, a także zbadanie dowodów rzeczowych i cyfrowych są nadal przedmiotem trwającego śledztwa - podał prokurator, cytowany przez emiracką agencję WAM.

Do ataku doszło w środę na pokładzie samolotu obsługującego lot numer FZ1073, przewożącego 170 pasażerów i kilkunastu członków załogi. Według doniesień medialnych większość pasażerów była Izraelczykami. Po 2,5 godziny podróży maszyna gwałtownie obniżyła lot o ponad 5,2 tys. metrów. Samolot został przekierowany do Tabuku w Arabii Saudyjskiej, gdzie wylądował awaryjnie.

Kapitan, obywatel Indii Smit Machchhar, poinformował, że w trakcie lotu został zaatakowany przez drugiego pilota w kokpicie, ale zdołał uruchomić mechanizm otwierający drzwi. Dzięki temu grupa pasażerów mogła obezwładnić napastnika.

W rozmowie ze stacją CNN premier Benjamin Netanjahu porównał ten incydent do zamachów terrorystycznych w Nowym Jorku z 11 września 2001 roku. Zaznaczył jednocześnie, że przed zdarzeniem izraelskie służby nie miały informacji wywiadowczych o planowanym zamachu. Szef izraelskiego rządu poinformował w piątek, że jego kraj bada, czy drugi pilot działał na zlecenie strony trzeciej, i zapowiedział, że każda osoba zaangażowana w incydent zapłaci „wysoką cenę”. Kapitana Machchharę określił jako „prawdziwego bohatera”.

Izrael twierdzi, że wybór samolotu emirackich linii z izraelskimi pasażerami na pokładzie mógł stanowić próbę uderzenia w relacje między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. 

FacebookTwitterWykop
Źródło artykułu

Komentowanie tego niusa zostało z automatu wyłączone. Jeśli chciałbyś/-abyś je skomentować prosimy o maila na adres wspolpraca@dlapilota.pl

Nasze strony