Trzecia droga dla polskiego lotnictwa

Lotnisko Chopina w Warszawie, fot. D.Kłosiński

Wiele już atramentu i tuszu do drukarek zużyto w dyskusji o nowym Centralnym Porcie Lotniczym. W debacie publicznej wykształciły się jak na razie dwa główne nurty.

Pierwszy nurt, trochę mniej licznie reprezentowany, to postulat budowy nowego centralnego portu lotniczego, gdzieś między Warszawą a Łodzią. Drugi nurt to idea budowy systemu wielolotniskowego wokół Warszawy, a docelowo lotniska centralnego. „Wariantem” tego scenariusza mógłby się stać Modlin.

Każda z tych koncepcji ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne, które w dyskusji są intensywnie bronione lub dezawuowane, w zależności od tego kto się wypowiada. Jednak gdzieś w cień spada zagadnienie, które wywołało całą tę dyskusję, czyli wyczerpująca się przepustowość Lotniska Chopina, co ograniczyć może zdolność LOT-u do rozwijania operacji długodystansowych.

Jeśli tak zdefiniujemy problem, wydaje się, że jest jeszcze trzecia droga, która do debaty publicznej jak na razie się nie przebiła. Trzecia droga czyli dual hub. A konkretnie możliwość hubowania części operacji LOT-u na jednym z lotnisk południowych – w Krakowie lub w Katowicach.

Czytaj całość na stronie www.rynekinfrastruktury.pl

Źródło: rynekinfrastruktury.pl
comments powered by Disqus